Reklama

Do szkoły!

Do szkoły!

27.07.2020
Czyta się kilka minut
Minister „pragnie”, aby dzieci wróciły do szkół we wrześniu. Czy to jednak wystarczająco dużo, byśmy jako rodzice dzieci szkolnych czuli się uspokojeni?
Fot. Maciej Zienkiewicz dla TP
K

Koniec lipca, czereśnie coraz mniej smaczne, bób też się już trochę przejadł, sezon na jeżyny i grzyby leśne powoli zaczyna wjeżdżać do menu, a w sklepach wielkopowierzchniowych, papierniczych i księgarniach pojawiają się pierwsze, nieśmiałe jeszcze zwiastuny nieuniknionego: przybory szkolne w nierozsądnych, jak zawsze, cenach, te oszukańcze przedmioty, mające w sierpniu fałszywy urok nowości, dające ułudę, że od września może dziać się coś w sumie fajnego, skoro tyle kolorów mazaków jest w nowym piórniku.

Tak bywało do tej pory, że myśl o jesiennym kieracie odganiało się na początku sierpnia lekką ręką. Bo przecież jeszcze wczasy, jeszcze długi weekend, kilka co najmniej grilli, woda w jeziorze ciepła, osy zlatują się do piwa, chwilo, trwaj.

W tym roku jednak koniec lipca nastroił nas zupełnie inaczej: nie jesteśmy pewni, czy „chwilo, trwaj” to dobre zaklęcie na ten...

5366

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Droga Pani Anno. Nieodmiennie ciekawi mnie z jakich głębin czerpią się pomysły na zwracanie się do Władzy z najuprzejmiejszymi nawet prośbami o branie pod uwagę czegokolwiek poza Władzą i pewnością że jak zwykle z radosną ochotą sprzątniemy dowolnie duży śmietnik...?

Takie pomysły biorą się z teorii i praktyki demokracji, natomiast sceptycyzm i zgoda na sprzątanie śmietników bierze się albo z faktu wychowania się na PRL-u albo na systemie okrągłostołowym. Dopiero teraz Polska,mimo wcześniejszych założeń, budzi się do życia w demokracji, tzn. do komunikacji i dialogu z władzą, na którą głosuje. Można tylko współczuć dawnym wyborcom UD lub PO, którzy szli na wybory i oddawali na nich głos, wiedząc że to i tak nic dla nich nie zmieni. I wierząc że na tym polega polityka, władza i rzeczywistość. Biedni, wciąż nie mogą się dobudzić z tego i nawet protestują, gdy dzwoni budzik (ale na poziomie samorządowym PO lub władza typu anty-PiS chętnie zaczęła się komunikować z obywatelami, którzy mają pomysły a to kontrkulturowe, a to będące opcją anty-pis lub alternatywne w stosunku do propozycji władzy - innymi słowy, tu też coś się budzi, ale to politologicznie ma innych charakter, nie tak dojrzały. W sumie teraz każdy może poczuć że władza spełnia jego marzenia - dl jednych bardziej globalne, dla drugich bardziej lokalne, che...che...)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]