Ręka, która rysuje

Marta Frej, malarka, ilustratorka: Patriarchat dzieli kobiety na dwa rodzaje: świętą i dziwkę. Sprowadza do ról, które są absolutnie rozłączne.

Reklama

Ręka, która rysuje

Ręka, która rysuje

22.06.2020
Czyta się kilka minut
Marta Frej, malarka, ilustratorka: Patriarchat dzieli kobiety na dwa rodzaje: świętą i dziwkę. Sprowadza do ról, które są absolutnie rozłączne.
Fot. DANIEL DMITRIEW / FORUM
M

MAŁGORZATA NOCUŃ: „Jestem silna, bo...”. Poprosiła Pani kobiety, żeby dokończyły to zdanie. Odpisały, że są silne, bo opuściły przemocowego partnera albo odeszły z toksycznej pracy.

MARTA FREJ: Dzięki temu projektowi dowiedziałam się, że przeżycie traumy może dać nam poczucie siły. Jeśli mamy łatwe i przyjemne życie, to raczej nie uświadamiamy sobie naszej siły. Nie znamy swoich możliwości, zasobów i ograniczeń. Przeżywanie trudności nas uświadamia, łatwiej dokończyć to zdanie.

Powiedzenie codziennie, do samej siebie: „Jestem silna/silny, bo...” nic nie kosztuje i nie jest trudne. To rodzaj treningu, podobny do tego na siłowni, gdzie ćwiczymy mięśnie i stawy; tutaj trenujemy umysł, uczymy się myślenia o sobie w kategoriach osoby sprawczej, silnej, radzącej sobie. Ważne jest szukanie powodu do zadowolenia z siebie, dawanie sobie codziennie szansy. Nie...

18391

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ale teza że w Polsce się kiedykolwiek myślało o sile - męskiej jedynie to nieporozumienie W kraju "Czarnej sukienki"? Polska kobieta - "polska baba" to symbol siły, jesteśmy krajem ogromnego wpływu kobiet na społeczeństwo i rodzinę. Polska matka to siła wychowująca, polska gospodyni, biegająca między pracą a domem to główny motor. Mężczyźni to u nas słaba płeć. Nawet kolejne ustroje, gdzie pchało się rzeczywiście mężczyzn do władzy budowały obraz mężczyzny dość śmieszny, bo i tak kobiety mają ostatnie słowo. Oczywiście jest jeszcze patologia, damscy bokserzy itd, ale to nie oni narzucają ton naszemu społeczeństwu, budzą odrazę. Obraz kobiety jako słabej w naszej kulturze to fałsz :-) O czym zresztą świadczy zdanie autorki: "Nigdy nie miałam poczucia, że Maćka muszę w jakiś specjalny sposób wychować, ponieważ jest chłopcem" Nie pytała go Pani o zdanie, prawda?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]