Reklama

Katolicki głos przeciw przemocy

Katolicki głos przeciw przemocy

15.06.2020
Czyta się kilka minut
„TP” 22 / 2020
D

Dziękuję Kalinie Błażejowskiej za opublikowany na stronie „TP” tekst „Eksperyment na polskiej rodzinie”. To niezwykle ważne, że „Tygodnik” zamieścił ten artykuł. Uważam, że powinien dotrzeć do jak największej liczby osób, w tym do katolików i wszystkich tych, którzy powołują się na religię, dokonując etycznych wyborów.

Artykuł upomina się o zaprzestanie krzywdzenia osób LGBT+. Obrzydliwe używanie problematyki orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej dla celów politycznych, czy jakichkolwiek innych partykularnych interesów, jest przemocą na tych osobach i ich rodzinach. Uważam, że hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce przyłączają się w sposób bezpośredni do tej krzywdy zarówno poprzez wypowiedzi, jak i brak jednoznacznego głosu potępienia dla przemocy stosowanej przez polityków, media i reprezentantów Kościoła. Czy naprawdę nie ma w Kościele żadnego sprawiedliwego hierarchy, który mocą autorytetu swojego urzędu nazwie po imieniu to zjawisko? Czy Kościół w Polsce chce nadal zapisywać się w historii jako ten, który przykłada rękę do tej przemocy wobec swoich sióstr i braci?

Artykuł Kaliny Błażejowskiej jest nazwaniem po imieniu tego zjawiska i apelem o opamiętanie. Jest jednym z nielicznych katolickich głosów, które pomagają widzieć zbiorowość Kościoła jako wspólnotę chrześcijańską.
Dr n. med. Zbigniew Barszcz, psychoterapeuta i psychiatra

 

Autorzy opublikowanych listów dostaną od nas notes TUROWICZ na 75-lecie.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Myślę, że problem jest zupełnie gdzie indziej. Pełna zgoda i szacunek dla każdego człowieka. Chodzę do kościoła i mam przyjaciół, którzy są wg narracji powyższego teksty - krzywdzeni. My chyba sami nie potrafimy rozdzielić człowieka, od światopoglądu. I to nie tylko w tym temacie, tylko w każdym. U Jezuitów w moim mieście poznałem księdza, który zaprasza do swojego kościoła osoby o orientacji homoseksualnej, transpłciowe, itd. Rozmawia z nimi jak z każdym z nas. Robi naprawdę niesamowitą robotę. Ci ludzie naprawdę przychodzą, nie boją się, czują się częścią wspólnoty, którą on stworzył. JEDNAK widzi duże zagrożenie, w światopoglądzie, który wkrada się do naszego życia, drogą polityczną. Ludzie ze środowiska, ze skłonnościami LGBT również to mówią. Ale to ci, którzy żyją w takiej komórce społeczeństwa, gdzie są traktowani normalnie, jako ludzie. Więc nie mają wrażenia, że coś jest nie tak, że trzeba coś zmieniać, walczyć o coś. Bo problemem nie jest LGBT, tylko brak zrozumienia drugiego człowieka. Jeszcze trochę i mężczyźni również uruchomią swoje strajki, walcząc o swoje prawa i zrozumienie dla nich, jako ojców, przedsiębiorców, głównych żywicieli rodziny, itd. Powyższy tekst powołuje się na tekst Pani Kaliny, który niestety jest również szczuciem. Nie chcę bronić absolutnie obecnej władzy, nie jest mi z nimi po drodze. Jednak wkrada się tam sporo manipulacji emocjonalnej, działającej na naszą empatię. A nie da się ukryć, że czytelnicy TP to właśnie ludzie o jakieś specyficznej dla dzisiejszego świata gniewu - wrażliwości na losy drugiego człowieka. I ja się tu również odnajduję. I dlatego Pani Kalina gubi się w tym również i przy opisywaniu karty LGBT po prostu się myli.

List Damiana Gregorczyka jest niezrozumiały. Należy podać, które zdania z tekstu pani Kaliny zawierają sformułowania zasługujące na nazwanie ich "szczuciem"? i podobnie, które zdania z "opisywania karty LGBT zawierają błędy? oraz na czym polegaqją owe błędy? Bez tego uzupełnienia nie rozumiem, o czym Damian pisze, a obawiam się, że nie jestem jedynym w tej sprawie.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]