Reklama

Skandalem będzie niepowieszenie plakatu

Skandalem będzie niepowieszenie plakatu

25.05.2020
Czyta się kilka minut
Prymas Wojciech Polak, delegat Episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży, poprosił proboszczów w całej Polsce, by rozwiesili w przykościelnych gablotach plakat Inicjatywy „Zranieni w Kościele”, a jego treść odczytali w ogłoszeniach duszpasterskich.
T

To plakat z informacjami o działającym od roku telefonie zaufania dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele oraz o oferowanej pomocy. Przy telefonie dyżurują świeccy terapeuci, głównie kobiety. To ważne, bo w systemie oferowanym przez Episkopat zgłoszenia osób wykorzystywanych przez księży przyjmują księża. Dotąd zadzwoniło blisko sto osób, większość nie zgłosiła swojej sprawy.

Historia plakatów nie jest nowa. W lutym Barbara Smolińska z Inicjatywy „Zranieni w Kościele” mówiła „Tygodnikowi”, że mimo starań „żadna diecezja nie zaleciła rozwieszenia plakatu w należących do niej parafiach”, co oznacza, że żaden z biskupów nie poprosił księży o upowszechnienie informacji o wsparciu dla ofiar.

Teraz, gdy zrobił to prymas, odezwały się głosy, że rozwieszanie plakatu jest „skandalem” i „uderzeniem w Kościół” – jak nazwał akcję publicysta „Naszego Dziennika”. Wpisując się w jego narrację trzeba by powiedzieć, że skandalem jest spojrzenie na pedofilię z perspektywy ofiar, są nim zatem filmy braci Sekielskich, a w Kościół uderzają prymas Polak i papież Franciszek.©℗

Czytaj także: Gdzie my jesteśmy - rozmowa z Martą Titaniec z Fundacji św. Józefa


ogłoszenie społeczne

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Anna Goc, fot. Grażyna Makara
Dziennikarka i redaktorka „Tygodnika Powszechnego”. Doktorantka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Do 2012 r. dziennikarka krakowskiej redakcji „Gazety Wyborczej”....

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

jednym wielkim skandalem jest zachowanie plebana w nasze wiosce - to fanatyczny i nałgowy pisiacki politykier notorycznie wykorzystujący ambonę do wygłaszania propartyjnych agitek, beznadziejny administrator i proboszcz, za którego plebanienia połowa owieczek uciekła z jego kościoła, już najmniej istotne że nazywany "ojcem K." z powodu posądzeń o posiadanie potomka w niedalekiej parafii - o tym wszystkim doskonale wie jego biskup, który jest kolejnym skandalem, a w tej kategorii mega-skandalem jest zresztą niemal cały wojtyłowy episkopat - skandalem są kazania metropolity krakowskiego, afera z Głódziem, rozgłośnia T. Rydzyka i jego brudne interesy z władzą, skandalem jest nauczanie religii w publicznych szkołach za publiczne pieniądze itepe, itede - pedofilskie afery są w tej kompanii w zasadzie niczym specjalnym ani wyjątkowym - ten typ tak po prostu ma

... że pozwolę się posłużyć pytaniem Pauliny Młynarskiej skrzywdzonej na planie "Kroniki wypadków miłosnych" Andrzeja Wajdy. Trudno traktować poważnie pismo, które dzieli ofiary pedofilii na lepsze i gorsze. O ile pedofilia osób duchownych jest obecna w Tygodniku nieustannie ( rzadko można spotkać numer pisma, w którym temat ten nie jest poruszany ) to pedofilia poza Kościołem katolickim jest tu prawdziwą rzadkością. Nic nie wskazuje na to aby krzywda dzieci napędzała was do działania. Do działania napędza was niechęć do Kościoła hierarchicznego. Nie jest przecież wielką tajemnica to, że wszelaki grzech i rozpusta wśród osób duchownych zawsze miały się dobrze. I tak też pewnie pozostanie do końca świata. Najlepiej aby walką z pedofilią i innymi przestępstwami księży zajmowała się podobnie jak to miejsce w przypadku pozostałych obywateli - no może z wyjątkiem gości "Zatoki Sztuki" - policja i prokuratura. Od biskupów można i należy żądać jednego: zgłaszania odpowiednim organom wszystkich podejrzanych zachowań swoich podwładnych. Argument taki, że wyciszenie sprawy spowoduje mniejsze zgorszenie nie działa już od dawna. Dzieje się dokładnie na odwrót. Postawa wielu biskupów stała się powodem wielkiego zgorszenia i niechęci wielu Polaków do Kościoła katolickiego. Inteligentni ludzie - a takich wśród biskupów nie brakuje - muszą działać w sposób prawdziwie mądry i odpowiedzialny.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]