Reklama

Prezes, partia, państwo

Prezes, partia, państwo

11.05.2020
Czyta się kilka minut
Antoni Dudek: Jeśli zamieniacie Kaczyńskiego w potwora, nie możecie go zrozumieć. Jego władza ma ograniczenia, a on cofał się już kilka razy.
Prezydent Lech Kaczyński nominuje Jarosława Kaczyńskiego na premiera, lipiec 2006: mowa ciała świadczy, że premier jest ważniejszy i w rzeczywistości odbiera hołd od brata-prezydenta. / TOMASZ GZELL / PAP // MONTAŻ „TP”
M

 

MICHAŁ OKOŃSKI: Chciałbym w tym wszystkim zrozumieć Jarosława Kaczyńskiego. Mógłby mi Pan pomóc?

ANTONI DUDEK: Mogę spróbować, ale nie gwarantuję, że się uda. Osobiście znam go słabo, mieliśmy kilka kontaktów i okazję do dłuższych rozmów 20 lat temu. W innej epoce.

W innej, co nie znaczy nieważnej, a dla Kaczyńskiego pewnie kluczowej. Pańska książka o początkach III RP tak silnie go poruszyła, że jego polemika nie zmieściła się do jednego numeru „Nowego Państwa”.

Poczułem się doceniony. Inna sprawa, że był wtedy na dnie – przestał być nawet liderem Porozumienia Centrum. Miał sporo czasu.

Nawet wtedy, na dnie, budził bardzo silne emocje. W historii ostatniego 30-lecia może Adam Michnik wywoływał przez jakiś czas porównywalne. Powie mi Pan, dlaczego?

Chodzi o wpływ na rzeczywistość. Michnik i Kaczyński potrafili...

34070

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

pociotków, jak dojdziesz do władzy. A ja myślałem, że to wszystko wina Tuska.Masz babo placek. Unia zła, euro dobre, na swoim koncie, ma się rozumieć. Ty nie jesteś patriotą Kandrzjw. Tylko biznesmenem. A mnie się marzy, drogi Kandrzejw, Polska w której na stanowiskach, również w spółkach skarbu państwa, zatrudniani będą fachowcy, po konkursach tych prawdziwych a nie z nadania aktualnej partii rządzącej. Wiem, wiem Kandrzejw, głupi jestem.

Andrzejew niezmordowanie zapodaje głodne kawałki o prostolinijnym Kaczyńskim. Istotnie, wiemy o Kaczyńskim nawet dużo więcej, niż nasz troll jest skłonny przyznać, np. to, że w swojej chorej nienawiści do III RP jest skłonny podeptać wszelkie obyczaje i instytucje, złamać wszelkie prawa, byle tylko uczynić z Polski na trwałe swój zdezelowany folwark. Ale dużo o naszym Wodzu i jego minionach wciąż pozostaje tajemnicą, np. ile jeszcze przeprowadzono takich korupcyjnych akcji, jak wieżowce Srebrnej czy KNF vs. Getin Bank; ile przestępstw typu Banaś, "Kasta", SKOK-i, czy ostatnio ministerialne maseczki zostało zamiecionych pod dywan przez partyjną prokuraturę; jakie słowa i pomysły padają na posiedzeniach rządu RP w jego właściwej siedzibie na Nowogrodzkiej; w jakiej formie Prezes wydaje polecenia Przybłędzie w przerwach między pochwałami dla jej sztuki kulinarnej i jak reaguje na nie niezależna prezes "tk". Ale spokojnie, co się odwlecze, to nie uciecze ;)

No, właśnie widać, że wychowałeś się na partyjnej prasie opozycji i nic mądrego nie przychodzi ci do głowy. Jak to się mówi: "z pustego i Salomon nie naleje", a opozycyjna prasa najwyraźniej zapodaje ci fermentujące teksty, powietrzem z samego dolnego odcinka jelita grubego, najznamienitszych jej redaktorów i dziennikarzy. Tymczasem rzecz ma się, tak, że nawet do propagandy potrzeba treści z głowy, a nie odwrotnie - wyziewów z dupy.

Ja to rozumiem, Andrzejew, że skoro szeroko pojęta opozycja ma takich chłystków jak ty głęboko w "dolnym odcinku jelita grubego", to czujecie się szczególnie dobrze sytuowani do wypowiadania się w temacie wewnętrznych procesów tejże. Prawda jest jednak bardziej skomplikowana, miśku, tylko aby ją pojąć musiałbyś wyczyścić oczka i uszka z zalepiającej je substancji. To wy jesteście przyczyną ostrej niestrawności, która wywołuje gazy. I te wasze gazy media opozycyjne muszą w zdrowym odruchu raz po raz wydalać w przestrzeń publiczną poprzez ujawnianie coraz to kolejnych afer i skandali twoich prawackich pociotków. Pomyśl o tym, zanim znowu wyplujesz zawartość swojego otworu gębowego.

Dopuść do siebie tą myśl, że tak może być, bo męczysz siebie i innych bez tego, bzdetami, które piszesz. Chodzi o ogólny poziom cywilizacyjny Polski i Polaków, który jest dość niski na tle Europy Zachodniej i tamtych społeczeństw, a mogło być już dzisiaj inaczej. Wina leży po stronie tych, którzy wykończyli Solidarność, jako ruch społecznych, czyli kompartii, środowiska zwolenników reform po okrągłym stole, potem GW, ale także liberałów, lewicy postkomunistycznej. Liberalizm może być, dlaczego nie. Etatyzm może być dlaczego, nie. Dziadostwo jednak jest problematyczne, a właśnie mieliśmy i właściwie dalej mamy okres zarówno dziadowskiego liberalizmu, jak i dziadowskiego etatyzmu. Wynikiem owego dziadostwa jest to, że stoimy dziś przed alternatywą niezbyt dobrą. Jeśli polska poszłaby jak dotychczas drogą słabego państwa i bardzo egoistycznej liberalnej elity, no to niewątpliwie drastycznie zwiększyłyby się obszary biedy i wykluczenia. Liberalizm jednak ma w sobie dynamizm gospodarczy, czego nie ma etatystyczna gospodarka. Tutaj możemy mieć z kolei większą stabilność społeczną. W obu jednak przypadkach ideały pierwszej Solidarności, pozwoliłby na łagodzenie negatywnych skutków obu opcji rozwoju. Nie ma więc niczego złego w bogaceniu się, jeśli nie pociąga to za sobą, tego że tracimy w tym radosnym procesie z oczu innego człowieka, który staje się dla nas jedynie przedmiotem. Podobnie można stworzyć i etatystyczne państwo i to całkiem sprawne w którym znowu interes biurokracji i grup interesu przeważy nad humanizmem. I tutaj krytyka PiS i Kaczyńskiego jest niesprawiedliwa, bo jednak owo rozdawnictwo, a właściwie redystrybucja dochodu narodowego jest wyrazem humanizmu, ale ten jak wiadomo nie powinien być centralnie sterowany, lecz raczej powszechny wśród społeczeństwa. A jeśli chodzi o zatrudnianie pociotków, to chyba naiwny jesteś jeśli sądzisz, że jest to tylko problem spółek skarbu państwa. Przeciwnie w sektorze prywatnym pociotki czują się jeszcze lepiej niż państwowym, bo tutaj ich sytuacja jest bardziej stabilna. Nasz sektor prywatny, jak wiadomo nie powala na kolana innowacyjnością, a niskimi kosztami osobowymi, ale tylko tych którym się płaci, tak żeby nie mogli wstać z kolan przed nowymi władcami.

mądrzejsi, mający większą wiedzę. Mam też, jakiś element pozytywny. Występuję pod jednym nickiem. A niektórzy, tego nie potrafią. Zapewniam cię, że mimo mych wad, nie jestem naiwny i wiem, że w prywatnych biznesach, też zatrudnia się po znajomościach. Zresztą wiesz, trochę mi Kandrzejw przypominasz tzw.moralność korporacyjną w której prawdziwym mistrzem jest nasz nieoceniony premier. Ton głosu, uśmiech, kolorowe porównania, niczym wyjazdowe szkolenie menadżerów, jakieś poważnego banku w jeszcze bardziej poważnej sali konferencyjnej, hitowego hotelu.Zapaść cywilizacyjna Polski do zachodu. Od zawsze była i jeszcze długie lata będzie. I nie tylko dlatego, że kiedyś nasi wielcy sojusznicy, zostawili nas rosyjskiemu niedźwiedziowi. A wcześniej czarnoskrzydłej wronie. Zostawili, bo tyleśmy byli, dla nich warci. Lecz my sami ze sobą nie możemy się dogadać. Wyobrażasz sobie, jakieś porozumienie pomiędzy zwolennikami GW a GP? Przecież jednym językiem mówią, a Polacy podobno nie gęsi i swój język mają. Francja miała oficjalny rząd kolaboracyjny z III Rzeszą a francuscy kolejarze, francuskimi kolejami, wozili Żydów za bilety, które wcześniej musieli opłacić sami własnymi pieniędzmi, do obozów zagłady. A to my Polacy, jesteśmy podobno obciążeni holokaustem a nie oni i inni im podobni, których nie brakowało. A Francuzi dostali jeszcze w nagrodę strefę okupacyjną w Niemczech. Życie nie jest sprawiedliwe Kandrzejw. Tylko wiesz, należy dążyć do tego, by choć trochę było. A stanie się tak, kiedy ludzie rządzący tym krajem, będą mieli pokój w swoich sercach. Bo jak ktoś wewnętrznie skłócony może nieść dobro innym? To niemożliwe. Bez względu na to czy jest liberałem czy etatystą.

Obie gazety GW i GP mają bardzo lewicowe teksty, obie gazety krytykowały tzw. dziką prywatyzację. Z kręgu ideowego GW czytałem doskonałe reportaże na temat martyrologii tzw. żołnierzy wyklętych, pośród których byli przecież kadrowi żołnierze WP, a także cichociemni. GW i GP dostrzegają zagrożenia związane z wykorzystanie naszych danych osobowych do profilowania. Jeśli chodzi o Holocaust to GP nie ma takiego jakiegoś prawicowego odchylenia i jest stonowana. W sumie jeśli chodzi o nacjonalizm i antysemityzm, to jesteśmy wręcz wychowani na tekstach GW i dlatego takim szokiem dla nas polskich inteligentów jest czytanie Izraelskiej prasy dzisiaj, a zwłaszcza nienawistnych wobec Polaków komentarzy izraelskich i żyjących na zachodzie czytelników. Jeśli chodzi o kolaborację z Niemcami, to sprawa jest niewłaściwie przedstawiona, bowiem byli Polacy, którzy po prostu przeszli na niemiecką stronę w czasie wojny. W czasie Powstania Warszawskiego wielu tzw. gołębiarzy strzelających do ludności cywilnej, to byli Polacy, nie Ślązacy i nie Kaszubi, czy Mazurzy, ale właśnie Polacy. Polecam w tym temacie relacje zawarte w książce pt. Dzieci 44, Jerzego Mireckiego. Co do nieprzychylnej dla Polaków narracji żydowskiej, to trzeba powiedzieć, że wychowani poza czasami Stalinowskimi nie byli jej świadomi. Ja przyznam się, że kiedy rozmawiałem z Żydami z USA czy ZSRR przed 89r. i przed 2004 na te tematy, to zupełnie nie wiedziałem, o co im chodzi. No więc ujawnienie tej narracji w całej jej ostrej formie, przyszło dość późno do Polski i dopiero na dobre po śmierci JP II. Warto sobie poczytać jak do tej retoryki odnosił się np. Czesław Miłosz. Istnieje problem, jak się do niej odnieść. Z pewnością, jeśli jest ona podnoszona w kontekście tzw. zdrady Zachodu, czy też zbrodniczej działalności sowietów, to trzeba powiedzieć im twardo, że tutaj takie zarzuty nie usprawiedliwiają zarówno zbrodni przeciw narodowi polskiemu, jak i zdrady sojusznika.

nic takiego, przeciw czemu musiałbym protestować. Wniosek?Porozumienie albo przynajmniej jakaś jego nić, przy odrobinie dobrej woli, zawsze jest możliwa. Dlatego cenię sobie Gowina z jego pracą organiczną. Nawet na niego, kiedyś głosowałem, gdy był członkiem PO.

Jakaś nić porozumienia jest zawsze możliwa, co widać na załączonym obrazku. Wystarczy, że jeden (gastrolog-szambonurek) przerzuci się na elaboraty w kwestiach tyleż niekontrowersyjnych, co marginalnych dla centralnego zagadnienia, a drugi "przy odrobinie dobrej woli" będzie udawać, że się w tym nie zorientował :)))

Pomiędzy pierdami natomiast nie, bo są to substancje zapachowe, a nie umysłowe. Dlatego ty gregg84 z nikim się nie porozumiesz, bo zamiast zupy, czytając gazety lub oglądając media, żywisz się tylko smrodem z dupy!

potrafi sensualizować cudze myśli i mentalizować własne zapachy. Niezwykła zdolność, która zasługuje by ją traktować z szacunkiem à la freak shows ;)

Przy takich cudach, jak ty, Forysiu, nie mam raczej szans załapać się do tygodnikowego gabinetu osobliwości ;)

Mylisz się, jelitówko. Całkiem dobrze porozumiewam się z przyzwoitymi ludźmi na tym forum. I wspólnymi siłami zwalczamy załganych prawackich nikczemników twojego autoramentu. Będziemy to robić tak długo, aż ten wasz smród, o którym wciąż wspominasz, nie zostanie porządnie wysprzątany.

Brawa. Finał jak na antagonistów tygodnikowego forum przystało. Przez pół godziny nie mogłem przestać się śmiać. Daje lajki obiema rękoma.

Nie zmieniam zdania. W kategorii słowo wywiadu niewątpliwie the winner is .... "d^pa". Nawet red. Okoński wzmiankował o ugryzieniu żubra w d^pę. Coś takiego :))

To jest lenistwo, głupota, perfidia i dziadostwo, oraz trwałe podziały i nieefektywność, oraz wielka niesprawiedliwość i zupełna głuchota. Współczesna nauka mówi, że ludzkość idąc przez wieki uczy się empatii, dostrzega swoje okrucieństwo, swoją nie ludzkość. W tym sensie jednak to nie jest żaden żubr, lecz słabe przeżycie tego o czym mówi zarówno religia, jak i współczesna nauka. Nasze elity społeczne i społeczeństwo słabo przeżywają swoją ludzkość, swoje bycie człowiekiem. Elity bo ich mandat do rządzenia i posiadania nie pochodził jak dotąd od społeczeństwa z wolnego wyboru i własnej zasługi, oraz kompetencji do dobrego rządzenia. A nawet coś takiej jest poza ich horyzontem, nawet taka refleksja, to jest coś dzisiaj bardzo poza nimi. To jest słaba konstrukcja, czyli próchno, cień i pozór, który nieudolnie broni się wzywając nawet do wojny domowej. Do wojny do której wmieszaliby się obcy, bo tylko obcy są ich mandatem, aby być u władzy i aby mieć, a mają bo okradli prawowitych właścicieli ich klasę zniszczyli, nierzadko fizycznie. Nie własne społeczeństwo, lecz obcy, to ich były i obecny mandat do rządzenia. Dlatego tylko ubezwłasnowolnione społeczeństwo mogło się na ten stan rzeczy godzić. A kiedy się nie godzi, to owe próchno kwestionuje wybory, mandat do rządzenia, Trybunał Konstytucyjny, a czy on nie pochodził zawsze z wyboru politycznego? A mianowanie sędziów w III RP też jest dokładnie opisane i wiadomo, że w poprzednim KRS działał mechanizm korupcyjny, zaś w przypadku SN mechanizm kooptacyjny, który wyłączał niezależność sędziowską, tak zresztą jak na uczelniach system kooptacji do zacnego grona naukowców, zabija tak niezależność, jak i wartość samej nauki i jej innowacyjność. A gdzie się podziały polskie patenty i polskie talenty i dlaczego po 30, latach potrafimy jedynie produkować żywność, wydobywać surowce i montować gotowe komponenty? A dlaczego Rosja nie oddaje wraku samolotu, jeśli to nie jest dalszy ciąg upokorzenia Polski; powiedzenie wprost: my zabiliśmy, a wy musicie to znosić, bo Lech Kaczyński się mylił w Gruzji, bo tylko siła rządzi światem.

Strony

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]