Reklama

Dziennik teologiczny A.D. 2045

Dziennik teologiczny A.D. 2045

14.05.2020
Czyta się kilka minut
Po kolapsie „pobożności uzdrowieniowej” i odkąd górale pogonili księży ciupagami, jedyne żywe chrześcijańskie wspólnoty istnieją wśród wielkomiejskiej inteligencji. | Czy trzeba być chrześcijaninem, by pozostawać w bezpośredniej i zbawczej relacji z Rzeczywistością Ostateczną, którą my nazywamy Bogiem?
/ DOMENA PUBLICZNA
/ DOMENA PUBLICZNA
1

12 marca

Czytam apoftegmaty Ojców Pustyni. Fascynujące, jak w tych zapiskach sprzed prawie dwóch tysięcy lat, relacjonujących życie i dialogi koptyjskich chłopów, to, co specyficzne, kulturowo uwarunkowane, miesza się z tym, co uniwersalne, ogólnoludzkie, a nawet boskie. Kolaż ascetycznych praktyk, nauk o Bogu, demonologii, ­psychologicznych obserwacji.

Kusi by uznać, że konkretne praktyki czy demonologia to rzecz specyficznej epoki. Przenikliwość psychologiczna – skarb uniwersalny. Ale – chyba jednak nie. Przy głębszym zastanowieniu okazuje się, że nie sposób uniwersalnego wydestylować z kulturowo uwarunkowanego i wskazać precyzyjnie między nimi granicy.

23 marca

Spotkałem K. Zajmuje się najnowszą historią Kościoła. Właściwie: chrześcijańskiej duchowości. Przypomniał mi, że na początku XXI wieku, gdzieś przez dwie dekady, najbardziej popularną formą...

11919

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

 Nie, już dalej wytrzymać nie mogę! Boże! cóż oni ze mną wyrabiają! Leją mi zimną wodę na głowę! Oni nie zważają na mnie; nie widzą, nie słuchają mnie. Cóż im zawiniłem? Za cóż mnie tak męczą? Czegoż chcą ode mnie biednego? Cóż ja im dać mogę? Wszak ja sam nic nie mam. Już mi sił braknie, nie mogę przenieść wszystkich tych męczarni, głowa mi pęka, i wszystko koło mnie wiruje. Ocalcie mnie! proszę, i stąd mnie zabierzcie! Dajcie mi trójkę bystrych, jak wicher, rumaków! siadaj, mój woźnico, zadzwoń, mój dzwoneczku, zbierzcie, się moje rumaki i unieście mnie z tego świata! Dalej, dalej, bym już nie widział nic, nic zgoła!  Tam kłęby obłoków wiją się przede mną; tam gwiazdka zabłysła w oddali, a tam się przesuwa las z ciemnemi drzewami i księżycem; szare chmury ścielą się u nóg moich, a w chmurach dźwięczy znana mi nuta; z jednej strony morze, z drugiej strony Włochy, a tam dalej i rosyjskie chaty już widać. Czy to dom mój własny sinieje tam w dali? Matkaż to moja siedzi tuż przy oknie? Matko droga! ratuj twego biednego syna. Uroń łezkę na zbolałą jego głowę! Spojrzyj, jak oni go męczą! Przyciśnij do piersi twojej biedną sierotkę! Dla niego nie masz miejsca na świecie! on prześladowany! — Matko droga! ulituj się nad twem zbolałem dziecięciem!...  A czy wiecie wy, że bej Algieru pod samym nosem ma narośl?...

"z Wielkim Imamem Al-Azharem" - Al-Azhar to nazwa uczelni. Chodzi o Wielkiego Imama islamskiego Uniwersytetu al-Azhar w Kairze Ahmeda al-Tajjeba.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]