Jakiego końca świata nie będzie

Miał już nastąpić na tak wiele sposobów, że trudno zliczyć. Jakiej apokalipsy boimy się dziś, na progu nowej dekady? Co ma nam przynieść zagładę w XXI wieku?

Reklama

Jakiego końca świata nie będzie

Jakiego końca świata nie będzie

28.12.2019
Czyta się kilka minut
Miał już nastąpić na tak wiele sposobów, że trudno zliczyć. Jakiej apokalipsy boimy się dziś, na progu nowej dekady? Co ma nam przynieść zagładę w XXI wieku?
ILUSTRACJA MAGDA WOLNA
N

Nadszedł rok 2020. Oznacza to, że mniej więcej połowa tegorocznych polskich noworodków ujrzy na własne oczy świat A.D. 2100. Wiemy, w jakim świecie przyszło im się narodzić. Mamy też scenariusze tego, z jakim światem się pożegnają.

No, chyba że w międzyczasie nastąpi koniec świata.

Nieporozumienie klimatyczne

Badania naukowe nie pozostawiają złudzeń: aktywność ludzka wpływa w istotny sposób na klimat. Zmiany te już teraz są mierzalne, a ze względu na dużą bezwładność systemów ziemskich nawet gdybyśmy już dzisiaj zaczęli wciskać pedał hamulca, będą postępowały przez cały XXI wiek.

Jakie będą tego skutki? Zajrzyjmy do piątego raportu klimatycznego IPCC – a nie ma solidniejszego źródła niż ów dokument – cytując przy tym najbardziej pesymistyczny scenariusz RCP8.5. Do 2100 r. globalna temperatura powierzchni Ziemi ma wzrosnąć o 4 st. C, a poziom oceanów ma...

30893

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Odkrycie, że aktywność ludzka (nauka, kapitalizm, globalizacja itd.) wpływa na stan naszej planety (nie tylko klimatu), to wyważanie otwartych dawno drzwi. Stawianie na ołtarzu "wolności" jednostki(bez odpowiedzialności)to zasadnicza przyczyna. Dobrze, że co niektórzy wyjmują głowę z piasku i zaczynają rozglądać się na boki. Dopóki wciąż prywata - także w formie narodowej - będzie najwyższą wartością, wiele się nie zmieni. Musi się zmienić zasadnicze myślenie człowieka. Jeśli ród ludzki chce przetrwać. Zamiast wolności i prywaty raczej współpraca i empatia. Jak to jest trudne widać na przykładzie Polski...

AI to obecnie tylko skomplikowany zbiór algorytmów operujących na niezliczonych ilościach danych. Jeśli ta definicja się nie zmieni, nie widzę możliwości, aby AI stała się inteligencją w pełni tego słowa znaczeniu.

a według Sz. P umysł ludzki czy też "inteligencja w pełnym tego słowa znaczeniu" to niby co, jeśli nie algorytmy, hardware i software?....

A gdzie ma Sz.P. wtyczkę?

Panie Redaktorze, bagatelizując zagrożenie katastrofą klimatyczną nie uwzględnił Pan możliwych sprzężeń zwrotnych, które mogą sprawić nie tylko dużo większy wzrost temperatury, ale nawet - a zdarzyło się to 4 razy w historii planety - doprowadzić do anoksji, czyli wymarcia wszystkiego, co oddycha tlenem - najpierw w oceanach, a potem, za sprawą siarkowodoru, na lądach. Nie wiadomo, gdzie są punkty krytyczne (tipping points) i nikt przy zdrowych zmysłach nie chce tego testować. Proszę nie lekceważyć fizyki i nauk o Ziemi!

Ja jeszcze pragnę dodać ciekawe zagadnienie, jakim jest "temperatura mokrego termometru". Otóż ten parametr określa do jakiej temperatury można się schłodzić pocąc. O ile przytoczone przez redaktora stopnienie lodu w Arktyce zaszkodzi głównie lokalnej faunie (ale już stopnienie lodowców górskich ograniczy dostęp do wody dla setek milionów ludzi), to wzrost temperatury mokrego termometru w drugiej połowie tego stulecia może doprowadzić do stanu, gdzie gęsto zaludnione obszary Afryki, Ameryki, Indii czy południowych Chin staną się obszarami, gdzie życie poza klimatyzacją będzie bardzo skomplikowane. Dokladniej: https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/mokry-termometr-a-nasze-przetrwanie-106

Doceniam pewien optymizm Autora - zapewne jest on potrzebny, żeby lepiej i bardziej elastycznie żyć w nowych warunkach. Możliwe nowe odkrycia naukowe w kwestii antybiotykoopornosci, wyłapywania mikroplastiku z wody, czy pyłów zawieszonych z powietrza, globalne programy irygacyjne i nowe wydajne technologie odsalania wody, zahamowanie tempa obniżania wód gruntowych, elastyczna polityka migracyjna ponad podziałami narodowymi, założenie ze żadna z aktywnych elektrowni jądrowych czy głowic nuklearnych nie skazi dużych obszarów (lub technologia - chyba z kosmosu - ratowania skażonych terenów), to tylko niektóre niezbędne warunki, żeby scenariusz pozytywny mógł się zrealizować. Nie wiemy ile na tej szali będzie pozytywnych a ile negatywnych zmiennych. Na pewno warto dawać ludziom nadzieje i zaszczepiać optymizm. Mam nadzieje ze Swiat Niedoborów XXI w. będzie dla ludzi wielką szkołą empatii.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]