Reklama

Synowie wybierają śmierć

Synowie wybierają śmierć

13.09.2015
Czyta się kilka minut
Wojciech Jagielski, reporter: Gdyby nie interwencja USA w Iraku, nie byłoby dzisiaj tzw. Państwa Islamskiego.
Wojciech Jagielski, Warszawa, wrzesień 2015 r. Fot. Adam Kozak / NEWSWEEK
A

ADRIAN STACHOWSKI: „Wszystkie wojny Lary” to Pana najbardziej aktualna książka, dotykająca dzisiejszych problemów. 

WOJCIECH JAGIELSKI: To był dodatkowy wabik. Lara, moja bohaterka, dała mi historię nieopisywaną przez dziennikarzy. Niełatwo jest pojechać do Syrii, mogłem jednak zobaczyć ją jej oczami. Chyba że ma pan na myśli falę uchodźców?

Wszystko się tu na siebie nakłada.

Nie planowałem, by moja książka była głosem w debacie. Chciałem opowiedzieć historię dwóch chłopaków, jej synów, którzy z Kaukazu przyjechali do Europy, a z niej wyruszyli na Bliski Wschód, by na ochotnika wstąpić do armii kalifatu.

Ale czytelnicy będą szukać w Panaksiążce odpowiedzi na pytania dotyczące współczesności. Słusznie?

Słusznie, pod warunkiem, że nie będąszukać mojej...

16993

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Czy Europa może zostać jak Ameryka nowym tyglem narodów? Jakie są jej dalekosiężne cele i plany? Jak zapobiec odnowieniu rasizmu w krajach w których w XX wieku dał on swój tragiczny wyraz zakończony HOLOCAUSTEM? Na te pytania nikt nie odpowiada… . Bo brak spójnej polityki i planów działania - obawiam się, że może spowodować powtórkę z historii. Wszystko co było kiedyś powraca, czasami tylko miejsca i ludzie się zmieniają. Nie ulegają jednak zmianie procesy historyczne, gdyż mentalność ludzi tylko w niewielkim stopniu wykazuje postęp - szczególnie w krajach pozostających pod silnym wpływem zcentralizowanych instytucji religijnych. Nacjonalizm w wielu krajach tylko czeka okazji do masowego ujawnienia się. Masakra w centrum Europy - W SREBRENICY (1995 r.) jest tego dobitnym przykładem. Społeczeństwa należy edukować oswajając je z pewnymi procesami już na etapie elementarza szkoły podstawowej. Był na to czas, a niewiele krajów wyciągnęło wnioski po II wojnie światowej. Idea państw etnicznych jest w XXI nie do utrzymania. Wieloetniczność także jest sporym ryzykiem, ale jest to jedyna droga w coraz bardziej globalnym świecie. Z Polski po roku 2000 wyjechało za pracą i lepszym życiem kilka milionów obywateli (w tym do Wielkiej Brytanii ponad 600 tys.) i wielu chce wyjechać nadal. Jednak gdy Polska ma przyjąć kilka tysięcy jest już wielki problem… . Czy to jest ok? Inne kraje powinny przyjmować Polaków, ale Polacy… ? Problem z uchodźcami z rejonu Middle Est oraz Afryki należało rozwiązać kompleksowo już dawno - nie tyle poprzez przyjmowanie coraz to większej ich liczby (która zapewne w czasie będzie rosła), ale poprzez usuniecie przyczyn ich emigracji. A wiedziano, że to kwestia kilku lat. Przyczyną są nie tylko względy polityczne, ale i w znacznej mierze - ekonomiczne. Emigranci powinni zadeklarować przed ich wpuszczaniem do UE przestrzeganie praw w niej obowiązujących pod karą deportacji. W EUROPIE NIKT NIE WERYFIKUJE EMIGRANTÓW, A MOGĄ TAM BYĆ PRZEDSTAWICIELE RÓŻNYCH SŁUŻB JAK I TERRORYŚCI! Poprawność polityczna UE idzie w kierunku coraz większej naiwności. To władze USA i UE poprzez brak właściwego rozeznania, oraz brak zdecydowanych działań militarnych doprowadziły do obecnej sytuacji na terenie Middle Est. Po raz pierwszy Chrześcijanie i Muzułmanie uciekają przed Muzułmanami. Nie może tylko Izrael stać tam na straży pokoju. MOŻE TERAZ NIEKTÓRZY EUROPEJCZYCY ZROZUMIEJĄ CZYM JEST POBŁAŻLIWOŚĆ DLA AKTÓW TERRORYZMU I FILOZOFII RADYKALNEGO ISLAMU. Barbarzyńskie rządy ISIS (Islamic State of Iraq and Sham) oraz dewastacje dokonane przez ISIL (po zmianie nazwy 8 kwietnia 2013 na Islamic State of Iraq and the Levant) w Mosulu, dewastacje starożytnej Palmiry (Tadmor)), przypominają te z lat 1947-1967 r jakich dokonano Jerozolimie – do czasu jej całkowitego wyzwolenia z rąk okupantów przez armię Izraela w 1967 r. Arabowie postępowali podobnie jak to robili Hitlerowcy w Polsce profanując starożytne cmentarze żydowskie i używając nagrobków do budowy dróg. W krajach arabskich brak było kiedykolwiek, jakiejkolwiek demokracji - dlatego brak jest także odpowiednich wzorców – tam (w niektórych krajach) zgodnie z ich prawem ucina się głowy i ręce, za gwałt każe się ofiarę (jeżeli jest kobietą), a za zmianę wyznania - karą jest śmierć SIC! Dlatego rozwiązanie problemu z terroryzmem muzułmańskim na świecie (w tym w Europie) nie może dokonać się bez powstrzymania ich indoktrynacji religijnej w meczetach przez IMAMÓW, oraz wpajanej od dzieciństwa ideologii - przez różnych spadkobierców czarowników, szamanów i nacjonalistów! To ich powinno się bezwzględnie ścigać za podżeganie do nienawiści i szerzenie ideologii sprzecznej z wartościami i prawem krajów do których emigrują. Mamy XXI wiek i nadal są kraje w których jest więcej religii niż logiki w szkołach! SIC. W takich warunkach kształtują się ludzie dla których przemoc jest w ich przekonaniu naturalnym elementem rozwoju. Czy można tak ukształtowanych ludzi importować do Europy bez minimalnej choćby reedukacji w obozach przejściowych? Oni nie znają prawa europejskiego i obowiązujących tam zasad i zwyczajów. WSZYSCY MAJĄ PRAWO DO WOLNOŚCI, ALE NA OKREŚLONYCH WARUNKACH. Niestety Muzułmanie przechodzą ten sam okres jaki dominował w chrześcijaństwie jeszcze do XIX wieku. Należy racjonalnie oceniać problemy społeczne i nie dokonywać segregacji ludzi ze względu na wiarę. Wszystko co było powraca - tylko miejsca i ludzie się zmieniają. Mamy XXI wiek i jedną zamieszkałą przez HOMO SAPIENS planetę! CZY NADAL NACJONALIZM I RELIGIE MAJĄ OKREŚLAĆ PRZYSZŁOŚĆ LUDZKOŚCI? Bo wszelkie waśnie na tle rasowym czy religijnym świadczą wyłącznie O PRYMITYWIZMIE ICH UCZESTNIKÓW. Jest to totalny nieracjonalny bezsens. Ludzie strzelają do siebie bo podobno ich wiara jest lepsza lub kraj w którym mieszkają powinien mieć więcej praw! ©℗ Natin

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]