Reklama

Pistolet i zegarek

Pistolet i zegarek

25.11.2019
Czyta się kilka minut
De Niro, Pesci i Keitel stają się na powrót krzepkimi żołnierzami mafii. A że czasu oszukać się nie da, ich odmłodzona obecność ma w sobie coś wzruszającego i niepokojącego jednocześnie.
Robert de Niro jako Irlandczyk i Joe Pesci jako Russell Bufalino MATERIAŁY PRASOWE
J

Jest jak jest – siedemdziesięcio­siedmioletni Martin Scorsese nakręcił kolejny film, którym udowadnia, że czas działa na jego korzyść, i to w niejednym tego słowa znaczeniu. Cytowane zdanie w mafijnym słowniku oznacza ostateczny werdykt, czyli wyrok, i wypowiada je aktor Joe Pesci jako wysoko postawiony mafiozo Russell Bufalino. Oglądając „Irlandczyka” przez bite trzy i pół godziny, można chwilami kwestionować autentyczną żywotność mistrza, bo przecież próbuje on nie tylko odmładzać komputerowo swoich aktorów, ale też reanimować swój filmowy styl. Ostatnia godzina seansu nie pozostawia jednak wątpliwości, że twórca „Wściekłego byka” i „Ostatniego kuszenia Chrystusa” znowu nakręcił film wybitny.

Widmowa poświata

Czas pracuje w „Irlandczyku” na różnych obrotach: zwalnia i przyspiesza, tworzy pętle, martwe punkty i ramy. Spaja to wszystko opowieść tytułowego bohatera,...

7250

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Fantastyczny film! Zwykłam omijać łukiem filmy gangsterskie, gdyż nie trawię ekranowego okrucieństwa, ale tu okrucieństwo widzimy albo z daleka, albo jedynie domyślamy się jego obecności. Horror natomiast czai się gdzie indziej - w rozmowach przyjaznych, niemal rodzinnych, w eufemizmach i niedopowiedzeniach. Cos okropnego...A "dziadki" rewelacyjne:)))

Obejrzałem i muszę powiedzieć że film jest świetny. Tyle tylko że to odmładzanie bohaterów jest nieprzekonujace. Wygladaja sztucznie bo ruszaja się jak starcy.

Film poruszający ale...wtórny, wszystko już było i ten straszny mizoginizm, panom, nieprzeczę świetnynym, należą się efekty z Marvela, ale panie lepiej niech będą oryginalnie młode, no chyba że mają być w wieku balzakowskim. A przegrane życie głownego bohatera kojarzy się mi z Zapaśnikiem Aronofskyego. Czas jednak warto zainwestować w tą podróż w przeszłość gangsterskiego świata

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]