Wspinaczka na piramidę

Że jest chora, to wiadomo. Ale co właściwie jej dolega i jak to leczyć? Oto diagnoza polskiej ochrony zdrowia.

Reklama

Wspinaczka na piramidę

Wspinaczka na piramidę

21.10.2019
Czyta się kilka minut
Że jest chora, to wiadomo. Ale co właściwie jej dolega i jak to leczyć? Oto diagnoza polskiej ochrony zdrowia.
Il. JOANNA RUSINEK
M

Masz dwa dni na wycieczkę po Stanach Zjednoczonych. Które miejsca wybierzesz, by móc potem powiedzieć: znam USA? Nowy Jork, Chicago? Przelot choćby nad Teksasem? Do Kalifornii nie dotrzesz, a w kierunku parku Yellowstone nawet nie spojrzysz.

Podobnie karkołomne jest wyjaśnianie problemów polskiego systemu ochrony zdrowia. Nie wystarczy ani artykuł, ani 300-stronicowa książka. I łatwo przekroczyć zasadę Einsteina: „wszystko upraszczać jak tylko można, ale nie bardziej”.

W tej niepełnej i punktowej wycieczce po systemie pomoże nam pani Emilia. 50-latka, która od kilku tygodni odczuwa dotkliwe bóle brzucha, cierpi na biegunkę i chudnie. Chociaż jest postacią wymyśloną, to zbudowaną z opowieści lekarzy i pacjentów i wszystko, przez co przejdzie, wydarzyłoby się naprawdę.

Pani Emilia właśnie zapisała się do lekarza rodzinnego. Zadzwoniła do rejestracji i dostała...

21743

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Polska służba zdrowia jest chora od dekad (niektórzy mówią iż od czasu reform Buzka). I nie chodzi tylko o pieniądze. Najpierw trzeba zmian, koncepcji, dobrego zarządzania a potem dopiero wpompować większe środki. Idealnego i darmowego leczenia najprawdopodobniej nigdy się nie doczekamy. Minister Arłukowicz reformował przez lata, a skutek odczuwamy do dzisiaj... Trzeba brać przykład z krajów, gdzie służba w miarę działa, a nie robić wciąż nowe eksperymenty. Polepszyć się może w dłuższym okresie. Mam wrażenie, że w ostatnich latach się nie pogorszyło i to już sukces :)

Wszczepienie protezy stawu kolanowego: rok 2015, zapis do kolejki, oczekiwanie 5 lat. Rok 2019, telefon o informację - oczekiwanie 10 lat. Prywatna wizyta u specjalisty: rok 2018 , cena 150,00PLN, rok 2019 , ten sam specjalista, cena 200,00PLN. Pytanie co się wydarzyło, odpowiedź - inflacja, opłaty, podatki w górę. Nie pogorszyło się?

Zwykle nie udzielam rad nieproszony, ale w obliczu być może prawdziwego cierpienia, tknięty współczuciem, pozwolę sobie na sugestię. Zabieg wszczepienia endoprotezy stawu kolanowego to nie kupowanie świeżych bułeczek na śniadanie; nie trzeba tego koniecznie robić tuż za rogiem. W Słupsku w marcu tego roku zapisywano na listopad przyszłego, czyli za 19-20 miesięcy. To jednak znacznie krócej niż 10 czy nawet 5 lat, jak za wspominanych z łezką czasów. Informację podaję na odpowiedzialność "Głosu Pomorza", gazety wciąż niespolonizowanej, więc mniemam, że po niemiecku solidnej. https://gp24.pl/na-endoproteze-trzeba-czekac-do-lipca-2021-r-ma-sie-to-zmienic/ar/13995949

Dziękuję za informację, jednakowoż, zapychanie przez Polskę do Słupska, jest także wyczynem dla osoby w wieku trochę starszym niż młodzież. No ale taką mamy specyfikę naszej "służby" zdrowia. Jak to pewien z wysoko postawionych aparatczyków Pis-owskich odkrył - najlepszą w Europie.

To może do Piekar Śląskich będzie bliżej? Przyjmą jeszcze wcześniej, bo w styczniu. Jasne, że nie każdemu wszystko musi odpowiadać. Wolność wyboru ma swoją drugą, dla niejednego nieznośną stronę, jaką jest przymus decydowania. Nie zgodzę się tylko, że zniesieniu rejonizacji służby zdrowia winien jest PiS, bo nastąpiło to w 2004 (Kwaśniewski, Belka, lewicowa większość w Sejmie). Nie pamiętam, kto wprowadził kolejny diabelski wynalazek internetowego informatora o terminach leczenia, który dyskryminuje staruszków nie umiejących korzystać z Internetu i nie mogących liczyć na pomoc w tym zakresie. Cóż, taki jest ten dzisiejszy świat, Gołde! - jak mawiał Tewje Mleczarz. Moja znajoma z Lubeki, rodowita Niemka, jeździ do dentysty do Szczecina, a na wakacje fatyguje się nawet do Tajlandii. Skoro jestem przy głosie, to jeszcze słówko o cenach. Właśnie przeczytałem w Rzepie o dzielnych rezydentach, którzy nie dali się władzy, obalili ministra i wywalczyli sobie podwyżkę o 50%. I to nie jest ich ostatnie słowo! Chcieliśmy lepiej zarabiających lekarzy, no to ich mamy. Oczekiwanie, że w tej sytuacji prywatnie przyjmujący specjaliści nie dopasują stawek do nowej medycznej rzeczywistości jest trochę dziecinne, nie?

Być może się mylę, ale to całe reformowanie tej dziedziny jest głownie w rękach lekarzy urzędników, lekarzy polityków. Organizują funkcjonowanie placówek leczenia podstawowego, specjalistycznego, szpitali i placówek ogólnie związanych z medycyną. Nie twierdzę, że robią reformy pod siebie, ale niedawno miałem problemy z kolanem, wizyta u specjalisty z funduszu za trzy miesiące, ja chodzę o kulach. Prywatnie znajduję specjalistę za tydzień, przed wizytą robię sobie USG 180 zł. Godzinka czekania przed wizytą, piętnastominutowa pogawędka, skierowanie na tomograf prywatnie i 150 zetów z kieszeni na dobry początek. Zanim wchodzę do gabinetu jest jakieś 15 pacjentów, po wyjściu kolejka nic a nic nie zmalała, choć kilku lekarzy specjalistów przyjmuje. Kopalnia złota, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności, po co to zmieniać? Państwowa opieka zdrowia jest super, motywuje do bycia zdrowym. Kolano jakoś samo z siebie wydobrzało w kolejkowej zabawie, szału nie ma ale co począć, swoje już się po-gibało. Gdybym wydał te pieniądze na alkohol, pewnie byłoby przyjemniej, państwo ucieszyło by się z akcyzowego podatku, a tak… . Najbardziej mnie jednak bawi, że niby wiadomo co trzeba zrobić aby było pięknie, grozi to jednak samobójstwem politycznym. Czyżby paradoks, nie sądzę.

<<Chodzi o to, aby zbierać, a nie zebrać i skończyć zbieranie>>

@Melchior Ale z ciebie propagandzista. Spójrz raz na Polskę bez uprzedzeń.

Szanowny Panie, już kiedyś Szanownemu napisałem - żyjemy w dwóch różnych rzeczywistościach. pan masz swoją , budowaną na propagandzie TVPiS, ja mam swoją, budowaną na realnym świecie, realnym życiu. Więc, za przeproszeniem, proszę o powstrzymanie się przed osądzaniem mnie, zejście z kanapy, wyjście z domu, rozejrzenie się i , jeśli da radę, pomyśleniem nad rzeczywistością.

"Proszę o ... zejście z kanapy, wyjście z domu, rozejrzenie się i , jeśli da radę, pomyśleniem nad rzeczywistością." Tego wzajemnie życzę!!!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]