Bądźmy niekonsekwentni

Polaków myślowego centrum, którzy nie dzielą świata na „nasz” i „obcy”, jest więcej niż ekstremistów, którzy opanowali media i politykę.

Reklama

Bądźmy niekonsekwentni

Bądźmy niekonsekwentni

11.08.2019
Czyta się kilka minut
Polaków myślowego centrum, którzy nie dzielą świata na „nasz” i „obcy”, jest więcej niż ekstremistów, którzy opanowali media i politykę.
MAREK MALISZEWSKI / REPORTER
N

Nie chodzę na marsze równości, bo nie chodzę na żadne polityczne marsze w Polsce – kiedyś pisałem w „Tygodniku”, dlaczego dziennikarze w demokratycznym kraju nie powinni uczestniczyć w takich demonstracjach.

Jest oczywiście teza, popularna zwłaszcza na lewicy, że marsze równości nie są polityczne; wręcz przeciwnie, są apolitycznym wezwaniem do tolerancji i miłości bliźniego. Jeśli tak, byłby to ewenement na skalę światową – wszędzie indziej na Zachodzie marsze Gay Pride (a parada równości jest ich polskim odpowiednikiem) są elementem całkowicie politycznej walki o poszerzanie sfery praw dla osób homoseksualnych, transpłciowych, agenderowych, demigenderowych, genderfluidowych i innych odmian płciowości opisanych w ostatnich dekadach – zainteresowanych odsyłam do literatury fachowej. Formy tych marszów są różne, w...

13998

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Mój odzew jest taki: w artykule odczytuję modyfikację hasła: nie palcie komitetów, zakładajcie swoje. Dodałbym jeszcze: Naprawiajcie te, które istnieją, zapisujcie się do nich, bierzcie odpowiedzialność za swoich przedstawicieli, uczcie się trudniej sztuki polityki. Nawet nie po to, by robić karierę, ale by była ona lepsza.

Wklejam wypowiedź Waldemara Kuczyńskiego, którego raczej trudno posądzać o brak "samodzielnego myslenia", i który znakomicie orientuje się, gdzie Dobro i Zło: "Ta władza, dla utrzymania się jest zdolna do wszystkiego, także do mokrej roboty wobec politycznych przeciwników. Do wszystkiego. To pierwsza taka gangsterska ferajna po 89 r., wyprana z moralności i przerażona możliwością odpłaty za swe czyny. Do dziennikarzy i profesorów popierających PiS - czy afera Piebiaka umocni was w popieraniu PiS, czy może otworzą się wam oczy na to czym na prawdę jest wasz wybranek?! Cała ta ferajna u władzy to są "piebiaki" różnej maści. Owoce gwałtownego od 2015 r. wzrostu popytu na pachołków nowej nomenklatury. A jak głosi uniwersalne prawo podaż pachołków jest zawsze większa niż popyt. Stąd wyrojenie "piebiaków" z zatęchłych zakamarków społeczeństwa. Sprawa Piebiaka i Emilii, to śrubka w mechanizmie, na którym budowane jest od 4 lat państwo w Polsce. Było kiedyś podobno "państwo z dykty". Podobno było. Teraz jest państwo z gówna. Pisowska nomenklatura to "piebiaki", odrzuty, odpady. Demokracja spoczywa na ludziach z charakterem, dyktatura na pachołkach. Od 4 lat mamy ich wyrój ze ścieków społecznych. Obsadzono nimi państwo, bo są najpewniejszym fundamentem jednoosobowej, ponadprawnej władzy Kaczyńskiego. Taka jest dziś zgwałcona przez łotrów Rzeczpospolita. Władzy tak plugawej, jak ta od czterech lat, takiej hołoty rządzącej Rzeczpospolitą dotąd nie było. A co jeszcze przed nami? Rodacy co wam złego zrobiła Ojczyzna, żeście ją tak splugawili? Posłuchajcie języka, jakim te kanalie ze szkalującej bandy u Ziobry i w okolicach mówią o najpodlejszej kampanii niszczenia ludzi, którą prowadzą, głośnej już na cały świat, i porównajcie z niewinnym "szczebiotaniem" ludzi poprzedniej ekipy u Sowy. Zmiana rzeczywiście dobra."

Strony

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]