Reklama

Zastanawia mnie brak wiary

Zastanawia mnie brak wiary

30.07.2019
Czyta się kilka minut
Chyba nie za bardzo wierzymy w siłę świadectwa katolickich rodzin, skoro drżymy z lęku, że LGBT nam wszystko zniszczy.
Ks. Adam Boniecki. Fot. Maciej Zienkiewicz dla „Tygodnika Powszechnego”
GRAŻYNA MAKARA
P

Powiem szczerze, nie jestem entuzjastą Marszów Równości. Jeden marsz kiedyś widziałem bezpośrednio, inne w telewizji. Rażą mnie ich estetyka i agresywne antykościelne hasła. To powiedziawszy, należałoby wspomnieć o skandalu fizycznej agresji wobec uczestników marszu w Białymstoku (i w innych miastach). Ponieważ już wszyscy: świeccy i duchowni, prawicowi, lewicowi i centrowi, komentatorzy oświadczyli, że są przeciw, powiem tylko, że oczywiście i ja jestem przeciw.

Wciąż jednak mnie zastanawiają pełne oburzenia, często agresywne wypowiedzi o LGBT ludzi odwołujących się do chrześcijaństwa. Nawet duchowni potępiający akty przemocy w Białymstoku opatrywali swoje wypowiedzi w bardziej lub mniej zawoalowane odżegnywanie się od LGBT. Takie odżegnywanie się można wyrazić przez – nie całkiem na temat – pochwałę monogamicznej rodziny hetero. Można też wyrazić jasno, przez odwołanie się...

4646

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

miałem na myśli jedynie nasz lokalny, na którego czele stoją dwaj hierarchowie pozostający w sporze co do doktrynalnej kwalifikacji zjawiska homoseksualizmu. I o tym tylko sporze nie powiedziałbym absolutnie, że wynika z koniunkturalizmu. To spór o pryncypia, który jak sądzę, skończy się właśnie na wykładni "nieszczęsnej" Ks. Kapłańskiej. A dokładniej relewantnych wersetów z rozdz. 18 i 20 tejże (13 i 22) jeśli dobrze pamiętam.

Czy pisząc ten artykuł pomyślał Pan o tych najmniejszych, którzy w najróżniejszy sposób mogą zostać zgorszeni. LGBT jest zgorszeniem i nie ma tu żadnej wątpliwości, wystarczy jedno zgorszone dziecko (a widziałem ich wiele w maszerujących kolumnach) aby potępiać tę ideologię. Nie może więc być przyzwolenia na takie zachowania. Jestem gorącym zwolennikiem karania czynów homoseksualnych a zwłaszcza publicznego ich propagowania (np poprzez wzywanie do ich tolerancji). Nie działają na mnie sofistycznie wyjmowane cytaty z Pisma Świętego. Cytat o powstrzymanym przez Pana Jezusa kamienowaniu jawnogrzesznicy jest tego przykładem. Kiedy cytujecie stworzenie świata w ciągu 7 dni mówicie, że nie można tego rozumieć dosłownie bo ustalenia nauki... a w przypadku tego cytatu o jawnogrzesznicy musimy być literalni. Kościół wyrażnie uczy o dziewięciu grzechach cudzych. Między innymi, że grzechem jest: "7. Nie karać grzechu". I wie Pan (bo chodził Pan do seminarium), że nie ma tutaj sprzeczności. A Pana powołanie, o ile jeszcze nie umarło, powinno Pana w sumieniu naglić do do wyjaśniania odmiennego od tego kłamliwego, które Pan tutaj przedstawił. Czas naprawić to wszystko i napisać dlaczego Judasz się powiesił.

Czy to należy, czy nie należy czytać dosłownie? Radzę sięgnąć do źródeł Kościoła, w tym wypadku do soborowej konstytucji "O Objawieniu". A co do grzechów cudzych: jak to się stało, że aktywnym "obrońcą chrześcijaństwa" w Białymstoku był sutener i handlarz narkotykami?

się przewrócił i nawrócił - historia zna już taki przypadek

kogoś skopał? :)

sam ma nieco skopaną psychikę

"wystarczy jedno zgorszone dziecko..." - no i co, proponuje pan delegalizację kościoła katolickiego czy poprzestajemy na potępianiu i zwalczaniu? karać Pan chce za czyny homoseksualne i jakoby z Biblii swe chęci wywodzi - a co z cudzołóstwem? karcer, biczowanie czy pręgierz?... fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu - ucinamy język? - a już innowierców rozumiem bez dyskusji na stos? +++ koryguję, Pan nie plecie, Pan b r e d z i - i to z pewnością nie jest c u d z y, a ekskluzywnie Pański grzech

Rozumiem,że ks. jest przeciw przemocy wobec innych "Ponieważ już wszyscy:świeccy i duchowni,prawicowi ,lewicowi i centrowi komentatorzy oświadczyli,że są przeciw...."Jeśli to tylko niefortunne sformułowanie to proszę o sprostowanie

Czepiasz się, Kosiku. Przeczytaj do końca: "...powiem tylko, że oczywiście i ja jestem przeciw". Co jest orzeczeniem zdania głównego - "powiem" czy "jestem przeciw"? Ks. Boniecki mówi, że powie "tylko", czyli bez uzasadniania swojego stanowiska, ponieważ inni już uzasadnili je wystarczająco, a nie - że dołącza do sprzeciwu, bo właśnie zorientował się, że wszyscy już się sprzeciwili. W związku z tym felietonem sporo zarzucam ks. Bonieckiemu, ale w tym akurat miejscu nie powiedział nic kontrowersyjnego.

Pytanie nie jest czepianiem się.A samo zdanie sformułowane zostało niefortunnie.

...tych wszystkich, w szczególności w sutannach, którzy w milczeniu albo ledwie półgębkiem coś bąkając, łykają każde bezeceństwo, każdą kalumnię jakie dziś często słychać z ust katolickich hierarchów w naszym kraju - tym większy szacunek dla nielicznych, jak o.o. Gużyński, Prusak, Wiśniewski, którzy w milczeniu obok biskupich wybryków nie przechodzą - i widac coraz wyraźniej przepaść pomiędzy klerem diecezjalnym, ud^pionym 'od zawsze' przez biskupów, a niezależnymi zgromadzeniami

Coś wspomniał o Antyargument z przemocy, a ja dopiero teraz jeszcze raz tam zajrzałem i widzę, że sobie tam panowie z red. A. Sporniakiem nieźle podyskutowaliście. A żadnego "to be continued" nie było. Nieładnie, nieładnie.. Ps. Niestety, na moje pytania red. A. Sporniak jeszcze nie znalazł odpowiedzi :((

Strony

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]