Reklama

Nowina o zarazie

Nowina o zarazie

02.08.2019
Czyta się kilka minut
Przesłanie kazania, które 1 sierpnia wygłosił abp Marek Jędraszewski, jest przeciwne nauce Jezusa. Metropolita krakowski wezwał do walki nie z własnym grzechem, lecz z innymi ludźmi.
Abp Marek Jędraszawski w katedrze wawelskiej, kwiecień 2017 r. / Fot. Damian Klamka / East News
Abp Marek Jędraszawski w katedrze wawelskiej, kwiecień 2017 r. / Fot. Damian Klamka / East News
N

Nasi biskupi roztaczają w wielu wypowiedziach wizję apokaliptycznego zagrożenia, które nadciąga nad Polskę, polski Kościół i wszystkie świętości. Pochodzi ono – twierdzą – od środowisk LGBT+. Ludzi posługujących się tęczową flagą jako swoim symbolem przedstawiają wyłącznie w negatywnym świetle, przeciwstawiając ich Polakom o prawym sumieniu, troszczącym się o rodzinę, bezpieczeństwo dzieci i wszelkie wartości, o które przez wieki nad Wisłą walczono. 

Przyniosło to już swoje skutki. Najwyraźniej widać je było podczas marszu równości w Białymstoku, 20 lipca: w tłumie, który uczestników marszu bił, opluwał, obrzucał kamieniami i butelkami z moczem, można było zobaczyć także pięści owinięte różańcami. Takich wydarzeń było jednak więcej. Wrocławski dziennikarz Przemysław Witkowski został pobity za to, że skrytykował homofobiczne bazgroły na murze. Ochroniarz klubu w Częstochowie zaaatakował kobietę w bluzce z tęczowym sercem. To przykłady z ostatnich dni – już po Białymstoku.


Czytaj także: Piotr Sikora: Jezus w Białymstoku


Wydawało się, że na polskich biskupach przejawy agresji wobec osób LGBT zrobiły wrażenie. Przemoc, która ujawniła się w Białymstoku, potępił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. Zdystansował się od niej też metropolita białostocki abp Tadeusz Wojda, choć to jego wydana przed marszem odezwa krytykująca organizatorów imprezy mogła się przyczynić do „obrony tradycyjnych wartości” pluciem, biciem i kamieniami.

I wtedy swoje kazanie z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego wygłosił abp Marek Jędraszewski.

Celem zniewolenie

Homilia ma być wyjaśnieniem mszalnych tekstów biblijnych, umożliwiającym słuchaczom zastosowanie usłyszanego Słowa Bożego do aktualnej sytuacji życiowej. Zgodnie z tą zasadą metropolita rozpoczął od krótkiego wyjaśnienia czytanego chwilę wcześniej fragmentu z Księgi Wyjścia, szybko jednak od nauczania tekstów natchnionych przeszedł do tematu walki z okupantem o wolną Polskę. I nadał jej znaczenie religijne, jako „świętej sprawy”. Cytując powstańcze wiersze i piosenki, określił je jako święte księgi tamtego czasu.

To teologiczne nadużycie można by usprawiedliwić jako kaznodziejską licentia poetica – gdyby przesłanie, które mówca chciał wydobyć z przywoływanych tekstów, było zgodne z przesłaniem Ewangelii – czyli prowadziło słuchaczy do nawrócenia i większej miłości wobec innych ludzi. Ale przygotowana przez abp. Jędraszewskiego puenta okazała się Ewangelii dokładnie przeciwna.

Cytowane teksty ułożył on i komentował w sposób, który miał prowadzić słuchaczy do emocjonalnego utożsamienia się z powstańcami jako tymi, którzy stoją po stronie dobra i poświęcają życie otoczeni przez przeważające siły zła. Im bliżej końca homilii, tym mocniej wśród owych sił zła na plan pierwszy wysuwała się „czerwona zaraza ze Wschodu” z wiersza Józefa „Ziutka” Szczepańskiego – jako ta, której celem było zniewolenie Polski i Polaków.


Czytaj także: Tadeusz Sławek: Rozum, furia i wiara


I w tym kontekście nastąpiła aktualizująca puenta. „Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi – powiedział abp Jędraszewski – ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa”. 

Do czego mieli zostać przekonani słuchacze? Że chcąc stanąć po stronie dobra, trzeba walczyć z nową, tęczową zarazą.

„W imię tzw. rządów prawa można krzywdzić – przekonywał metropolita. – Największa tolerancja, a jednocześnie szczyt nietolerancji. Na ustach głoszących tolerancję pojawiają się przemoc, poniżanie, szyderstwo z najświętszych znaków: Matki Bożej Częstochowskiej, a w ostatnich dniach z symbolu Polski Walczącej. Pamięć o mogiłach każe nam zdobywać się na sprzeciw i bronić autentycznej wolności”.

Kazanie zebrało rzęsiste oklaski.

Zobaczyć w innych zło

Przesłanie Jezusa streszcza werset z Ewangelii według św. Mateusza: „Bliskie jest królowanie Boga, nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mt 4, 17). Jezus głosi, że nadchodzi dobro – królowanie Boga. Aby je przyjąć, my – Jego słuchacze – musimy nawrócić siebie: w sobie rozpoznać niedoskonałość, zło, grzech – i w sobie z nim walczyć, wierząc w Ewangelię, dobrą nowinę. A wiara ta prowadzi do bezwarunkowej miłości każdego człowieka (por. Mt 5, 43-48; Mt 18, 21; Mk 12, 28-34; Łk 6, 27-42; Łk 10, 25-37).

Abp Marek Jędraszewski ogłosił natomiast, że nadchodzi zło, z którym utożsamił innych ludzi – nie tych, do których mówił. Nie skłaniał swoich słuchaczy do rozpoznania niedoskonałości w sobie i do nawrócenia, lecz prowadził ich do zobaczenia zła w „tęczowej zarazie”. Wzywał do walki ze złem – ale w perspektywie, którą nakreślił, nie jest to zmaganie z własnym grzechem, lecz walka z innymi.

Takich wezwań nie wygłasza się niewinnie. Ich konsekwencją może być dalszy wzrost wzajemnej wrogości: z jednej strony wobec osób LGBT, ale także, prawem rykoszetu, wobec kleru i wszystkich katolików.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

nie do końca jasne, co Pan rozumie pod hasłem 'przetrwanie', bo na zdrowy rozum to ani od koloru włosów, ani orientacji seksualnej szanse na p r z e t r w a n i e raczej nie zależą... ale gdyby chodziło Panu o r o z m n o ż e n i e się, to czy jeśli rudy albo ruda [hetero, rozumiem?...] będą b e z p ł o d n i, to też podciągnie ich Pan pod'patologię'?... a jeżeli ona będzie po przekwitaniu, albo on impotent - patologia?... i jeszcze zwrócę uwagę, że gej z lesbijka też się mogą rozmnożyć - podsumowując, nie tyle szkoda mi Pana z jego poglądami, co czasu na komentowanie takich p a t o l o g i c z n y c h, prymitywnych wymysłów, więc z Panem Bogiem

ma być rzecz jasna "o Levinasie"

wystarczy się zalogować i pod swoim komentarzem kliknąć 'edytuj', by mieć możliwość dokonania poprawek tekstu

Cieszę się, że pan Piotr Sikora opublikował na stronie TP dość szybko poważną odpowiedź na słowa bpa Jędraszewskiego, które mogą się stać zaraźliwe. Można się przynajmniej do czegoś odwołać i nieco trzymać na powierzchni racjonalności. Wszelkie dywagacje, w tym i prezydenta Dudy, że Jędraszewski, metropolita i doświadczony profesor, nie wie miał na myśli konkretnych ludzi są chybione. W swojej homilii, nie poczynił żadnych zastrzeżeń, że chodzi mu o ideologię, wręcz przeciwnie użył dość ostrego i niestety nośnego terminu "zaraza". Oby proroctwo Ozeasza spełniło się, i burza, którą już wywołał, służyła jemu i podobnym do opamiętania...

Witam. Nie jestem humanistą. TP czytam od dawna. Jeszcze dłużej jestem w KK. I zostanę w Nim. Bardzo mnie boli, że zaczynamy się kłócić już nie tylko pomiędzy ludźmi różnych orientacji, rocznych wyznań, ale również pomiędzy braćmi. I mój TP przykłada dobrego rękę. Nie szuka w kiepskim, populistycznym kazaniu (nie każdy ma talent oratorski, a na pewno nie nabywa talentu wraz z awansem) słów, zdań i sformułowań z którymi może się zgodzić, ale podkreśla te, które są okazją do wszczęcia bójki. Jeśli już, to nauki Jezusa brakuje po obydwu stronach.

różnych a nie rocznych, do tego a nie dobrego. Przepraszam za brak autocenzury.

tzn. forumowej społeczności dołączyłeś. Uważaj tylko na gregga84. On podobno zjada ludzi na śniadanie :)))

...nie zauważył, że całe to kazanie było precyzyjnie skonstruowane w kierunku wypowiedzenia na końcu tych właśnie paru o b r z y d l i w y c h zdań - taka była istota tego kazania, jego zamysł i cel, proszę Pana - a jeżeli nawet nauki Jezusa brakuje po obu stronach, to po stronach katolickiego h i e r a r c h y ten brak jest d y s k w a l i f i k u j ą c y

Ten krytyczny głos wobec wystąpienia hierarchy, choć może zbyt łagodny, był jednak potrzebny. Jak potrzebny - to widać choćby po tak wielu głosach na tym forum, i po owych owacjach wiernych w reakcji na to biskupie podżeganie do nienawiści. Bardzo to zasmucające reakcje. Zasmucające, bo pokazują, gdzie jest dzisiaj polski kościół katolicki, i jak się oddala nie tylko od swojego Papieża, ale i od samego Założyciela.

..

Przepraszam.

Myślę, że możesz mieć rację. Ps. Jeśli jesteś niesmaczny to masz gwarancję, że nikt cię nie zje )) Ps. 2 Jeśli uraziłem Twoje poczucie estetyki to już wykasowuję ten kamień obrazy.

tego się nie odzobaczy. A propos, jestem chyba trochę za stary, żeby mnie ot tak określać jako Olka. Nb. nie lubię tego zdrobnienia (zawsze się zastanawiam, dlaczego nie Alek?), a w życiu codziennym od najmłodszych lat używam innego imienia.

nie ma się co dąsać. Tu na forum wiek nie ma znaczenia. Ważne, że używasz kompa i zażywasz kompieli. Ps. A jakby Ci nie przeszło to ćwicz miłość nieprzyjaciół - dobrze spożytkujesz czas

Ja jako jego Piotr i kamień pozostający na Syjonie wierze trochę inaczej niż mój brat w biskupstwie Mareczek. Ja wierze, że kiedyś nauczymy się się akceptować odmienność nie tylko kolor skóry, wyznania ale również orientacji. Ja wierze w ten świat i ludzi. Wierze że człowiek nauczy się poszanowania odmienności. I wierze, że po mimo różnic możemy zbudować raj na ziemi. I nauczyć się po mimo różnic wspólnie żyć na tej planecie , nie podsycając uprzedzeń i nienawiści (kawałkiem zobrazuje myśli i siebie) =====================> https://www.youtube.com/watch?v=ABj7gxsbAjY

Dołączam link z tłumaczeniem tekstu, bo nie wiem jak u was z angielskim. W tedy będziecie wiedzieli w co tak naprawdę ja wierze i w jaki świat =======>https://www.tekstowo.pl/piosenka,andrea_bocelli,i_believe.html

...mit Franciszka reformatora - dobrze, jeśli nuncjusz papieski tylko bąki zbija i za chłopakami się ogląda, gorzej gdyby się okazało, że bierze czynny udział w biskupiej hucpie

Nic tylko się pochlastać, nie tyle z powodu tego tekstu, czy wypowiedzi biskupa, ale dyskusji jaka rozgorzała. Wydaje mi się, że wsadza się kij w mrowisko właśnie po to byśmy się pożarli. Nie oglądałem relacji z wystąpienia Jędraszewskiego, w ogóle takich bzdur nie oglądam, teraz przeczytałem wykładnie tego co powiedział. Brakuje mi tylko jeszcze stanowiska biskupa, wyjaśniającego nam co miał na myśli i będziemy cali w skowronkach. Coby nie kombinować, idą wybory atmosfera się zagęszcza Stalin miał imperialistów, Hitler Żydów, Kaczyński pedałów, piekło ponoć wybrukowano dobrymi chęciami i czaszkami kapłanów. Jak tam trafie to dam znać. A tak z innej mańki, naród nasz, poza Odsieczą Wiedeńską na arenie międzynarodowej spektakularnych osiągnięć nie nie ma. Przepraszam powstanie też się liczy, choć jakby bardziej kontrowersyjnie, żaden naród czegoś takiego nie dokonał, to jest coś bez wątpienia. Nie dziwię się Jędraszewskiemu, że w kontekście postanowił zabłysnąć. Jakaś głupawka na okoliczność w głowach nam buzuje. Włączyłem wnukom bajki na ABC, a tam teledysk pieśni powstańczej „Warszawskie dzieci idziemy w bój” Pekinie zrobione, maszerują dzieciaki śpiewając, że idą umierać. Czapajew też śpiewał, za rodinu, za stalinu, ale to stary chłop był. Swoją drogą co trzeba było mieć w głowie by posyłać dzieci w bój, co tam w bój, w misje samobójcze. Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy… . Tymczasem Młodzież ma wylane na to co biskupi plotą, do kościoła przestali chodzić, nawet wojna z pedałami ich nie przekona. Idzie ku lepszemu.

No ciekawe. Kto ma większe kompetencje do określania tego co jest zgodne z nauką Jezusa. Skrajnie antykatolicki i racjonalistyczny portal Tygodnik. Powszechny. Czy arcybiskup i profesor teologi oraz filozofi? Ciężko wybrać:(

niżej.

W tej sprawie nie trzeba wiedzy teologicznej, wystarczy odrobina przyzwoitości i empatii

"profesor teologii" to oksymoron.

póki co Szanowny/a Pan/i sugeruje, że ma kompetencje wystarczające do kwalifikowania w kategoriach 'antykatolicki' i 'racjonalistyczny' - no nie wiem, waham się czy uznać, proszę o referencje

już dokonałeś wyboru.

Bo Piotrek też jest filozof i teolog i do tego jeszcze blogier. Także no.... Piotrek locuta...i tak jak locuta tak jest. Czyli jest przeciwne nauce Jezusa. Jakieś vota separata ??

O co w gruncie rzeczy chodzi napisał jeden z naczelnych ideologów pewnego czołowego organu „sił postępu”. Otóż po zadymie na marszu równości w Białymstoku pewien internauta w komentarzu do redakcyjnego felietonu napisał: „…W Polsce aktywiści LGBT się nie rozbierają, i bardzo dobrze, ale ostatnio wpadli na jeszcze gorszy pomysł i przemalowują na tęczowo różne symbole religijne. Zupełnie jakby chcieli narobić sobie jeszcze więcej wrogów. Gdyby naprawdę zależało im na uzyskaniu praw i akceptacji, działaliby w sposób dostosowany do zwyczajów i wrażliwości Polaków.” I odpowiedź owego redaktora, cytuję: „znamy tę logikę od Marca 1968: Pisarze do pióra, syjoniści do Syjamu. Powtarza pan argumenty nie do obrony z punktu widzenia praw człowieka i demokracji konstytucyjnej. Jak by się we wszystkim trzeba było dostosowywać do konserwatyzmu, kołtuństwa i chuliganerii, nie byłoby żadnej zmiany kulturowej, tylko skamielina.” Jak to odczytywać? Chyba tak. Mamy was nie podzielających naszych poglądów w nosie. Nie mamy zamiaru z wami się liczyć. Wasze świętości, uczucia nic nas nie obchodzą. Wy to ciemnota, zacofanie, dewocja. To my stoimy na straży wolności, demokracji, otwartości, równości. Byli już tacy w historii, którzy twierdzili, że my i tylko my wiemy lepiej co społeczeństwu potrzeba. Za nami stoi imperatyw historii, budujemy nowego człowieka, nowy społeczny ład…

...a ów redaktor to samo plus o fizycznych obrażeniach kopanych, bitych i opluwanych drugiej, też wrażliwej - kiedy Pan zrozumie różnicę, to i wnioski prawidłowe zacznie wyciągać - człowiek zbudowany przez dotychczasowych, natchnionych ideą władzy absolutnej konstruktorów, to dziś m a s z k a r a, puder i pozłotki z niego i z jego twórców spłynęły już dawno, pozostały nieskażone myślą, wykrzywione obłędem i nienawiścią wyraziste rysy

Ogólnie rzecz biorąc ma Pan rację: "Mamy was nie podzielających naszych poglądów w nosie. Nie mamy zamiaru z wami się liczyć. Wasze świętości, uczucia nic nas nie obchodzą. Wy to ciemnota, zacofanie, dewocja. To my stoimy na straży wolności, demokracji, otwartości, równości...etc." Gdzie problem? Ano w tym, ze najchętniej nie ogladalibysmy się na was, nie zapraszali do domów, w miejscach pracy ograniczalibyśmy się do kontaktów zawodowych, ale przecież nie przeszkadzalibyśmy wam pozostać mentalnymi troglodytami, skoro byłoby takie wasze zyczenie. Problem w tym, ze to WY,WY, WY, a nie kto inny, wtrącacie się w cudze zycie, oceniacie, potępiacie publicznie, bijece, kopiecie, piszecie i wygłaszacie z ambon androny. Wy siejecie nienawiść i podzegacie do agresji. I tak nakręcacie spiralę gwałtu mentalnego i fizycznego. Jak więc mamy was zostawić w spokoju? Sorry, ale nie ma takiej opcji, póki się nie uspokoicie sami lub pod presja. Do tych, co "budowali nowy ład", raczej wy nawiązujecie mentalnie. My zadnego ładu nowego nie budujemy, po prostu jesteśmy otwarci na wszystko, co służy i sprzyja człowiekowi i jego naturalnym potrzebom.

Ojej, Pani kalino, spokojniej, na luzie. Argumenty tutaj niczego nie zmienią, ta nacja jest odporna na nie. Wyznawcy Pani nie nawróci, a po co zdrowie sobie szarpać i zawirowań mentalnych doznawać.

:)))))))))))) Niestety, mam zły charakter:))) Z pewnoscią "wyznawców" nie przekonam, niemniej uważam, ze należy od czasu do czasu walnąć taki "manifest", żeby była jasne, o co tu chodzi

Mnie ciągle zaciekawia coś takiego: po co taki nerwowo wzmożony czytuje TP? Przecież to jest pismo głoszące zupełnie inne wartości od wyznawanych przez niego. Czy to polecenie służbowe, czy może przekonanie o konieczności naprawy grzeszników? Misja , może, jakaś. I takich przewija się wielu na tym forum.

Misja? Dobra rzecz...:))))

Znakomita odpowiedź, Pani Kalino. Tak jak Melchior obawiam się jednak, że "mentalni troglodyci" nie potraktują jej w całości z należytą uwagą. Uczepią się np. zdania "wy siejecie nienawiść i podżegacie do agresji", aby wykazać Pani, że wielu ich przeciwników także sieje na forach nienawiść i podżega do agresji w drugą stronę. I na tym sofistycznym tricku sprawa się dla troglodytów skończy. Nie przyjdzie im na myśl uznanie faktu, że znakomita większość drugiej strony chętnie przystałaby na pakt, na mocy którego światopoglądy w państwie neutralnym światopoglądowo konkurowałyby o umysły ludzkie argumentami, a wszystkie strony zobowiązałyby się do wspólnego zwalczania przemocy, obelg i złej emocjonalności. Odrzucą tę myśl, bo słusznie odczuwają, że racjonalna konkurencja to dla troglodytyzmu śmiertelne zagrożenie, i tylko zawłaszczając całą przestrzeń publiczną za pomocą przemocy fizycznej i mentalnej troglodytyzm może się utrzymać w dłuższej perspektywie.

Myśle, ze należy winą obarczyć tak mi głęboko niemiły instynkt "wspólnotowości" cechujący "ciemna stronę Mocy". Ci ludzie po prostu nie sa w stanie stać o własnych siłach, pragna więc czuc się cząstka wspólnoty, z która będą się identyfikować w sposób absolutny. I tak identyfikują się w naszej sprawie z Kosciolem instytucjonalnym, przy którym będą stać, choćby nawet składał się z samych nienawistników, pedofilów, łobuzów i pijaków. Nie ma tam miejsca na głęboka pobożność i religijna refleksję, istotna jest jedynie tożsamość, nawet łajdacka, która chroni przed ideowa samotnoscią.

Właśnie tak. Mentalność kibolska. Ich życiem - grupa.

Ty masz taki ten swój język knajacki jakiś. Musisz coś z tym zrobić

No popatrz Pan. Słownictwo jakie wyszukane. Szacunek.Buziaki dla Szanownego.

Kółeczko i strzałeczka. Tak myślałem, tak jak myślałem ))

Szacunek raz jeszcze. Można myśleć. Bez bólu? Czy to bezpieczne? Ja mam opór przed próbą. To mnie krępuje. Tym większy szacunek. A teraz, pozwoli Szanowny, że go opuszczę. mam wiele , bardziej pożytecznych rzeczy do zrobienia. Chociażby popróbowanie Sycylijskiego, dobrze schłodzonego, w godziwym towarzystwie. Mieszanym, dla wiadomości, żeby nie musiał się Pan, ponownie, myśleniu oddawać.

Nowina o zarazie jest taka: Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi.

Wszystko to się dzieje od tysiącleci, nic nowego. Takie "wróżby" sa na poziomie Pytii Delfickiej:))) A zarazy dziesiątkują ludzkość też od dawna, ale niektóre "ludzkości" daja sobie z nimi swietne radę: wsadzając do obozów i trując gazem

nie wyczuła pani, że to przykład tęczowej egzegezy na poziomie małego Kazia :)?

:)))) Tęczowa egzegeza zawsze jest na poziomie małego Kazia. Co nie znaczy, ze nie należy skorzystać z okazji, żeby nie napisać paru słów prawdy.

już ją autorytatywnie wyłożył. Ps. Wczoraj w Fukushimie 6,2 w skali Richtera ) Ps. 2 Chyba nawet tęczowa działa )

Nie pisałem o mentalności kibolskiej i kibolach, tylko Waszej...

Drażnić, jątrzyć, szczuć, nieustannie prowokować, dzielić włos na czworo, przeinaczać, wyrywać z kontekstu, szydzić, wyśmiewać, kpić - oto zasady jakimi kierują się ci, co nieustannie szermują hasłami o tolerancji, otwartości, szacunku… Przykłady jak wyżej.

A nie mówiłem, Pani Kalino? (także jak wyżej) :)

Osoby trollujące namiętnie w imię boga i własnego ego Tygodnik Powszechny utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że od katolicyzmu, a w szczególności od katolicyzmu w wydaniu polskim, należy trzymać się z daleka (jak najdalej!). Ale do Tygodnika i tak będę zaglądać. W tym środowisku jeszcze można złapać oddech. Gdzie indziej - tlenek węgla.

Zawsze można maskę p.gaz założyć. Podejrzewam, że na tym forum mamy użytkowników w ten sposób postępujących. Oni nawet cytują wydawnictwa "lewicowo-liberalne" (jak to nazywają). Proszę sobie wyobrazić co podczas takiej lektury zakładają na siebie, albo kto obok nich wtedy siedzi. Pozdrawiam

Faktycznie TP czasami przypomina Wyborczą Bis, jednakże teksty nie są tak zideologizowane. Też mogę zapytać, po co ludzie niechętni Kościołowi, hierarchii, księżom i ludziom wierzącym z lubością oddają się notorycznej krytyce w piśmie, które kiedyś miało w nagłówku „katolicki”? Są blogi - np. „Listy ateisty” – gdzie można sobie pofolgować... Ciekawe kiedy wypowiadający się tu bardzo krytycznie, jeśli nie wręcz wrogo internauci, ostatnio byli w świątyni? 20 lat temu? Z okazji pogrzebu, gdzie należało się pokazać? Sam odpowiedzi nie chcę znać, zadaję tylko pytania.

Strony

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]