Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Nie igraj z małpką

KINGA DĘBSKA, reżyserka: Polskie kobiety dostały przyzwolenie wyłącznie na pracowitość, odporność psychiczną, zaradność. I jeszcze muszą być seksowne. A potem topią się w alkoholu.

Reklama

Nie igraj z małpką

Nie igraj z małpką

04.02.2019
Czyta się kilka minut
KINGA DĘBSKA, reżyserka: Polskie kobiety dostały przyzwolenie wyłącznie na pracowitość, odporność psychiczną, zaradność. I jeszcze muszą być seksowne. A potem topią się w alkoholu.
ZUZANNA SZAMOCKA
K

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Historia Magdy w Pani filmie „Zabawa, zabawa” jest inspirowana prawdziwymi zdarzeniami?

KINGA DĘBSKA: Jest wypadkową kilku historii, które usłyszałam. Spotykałam się z kobietami uzależnionymi, chodziłam na mityngi Anonimowych Alkoholików. Mika Dunin, pisarka, dziennikarka i blogerka, która wyszła z uzależnienia, współautorka scenariusza, była dla mnie przewodnikiem. Kiedyś pojechałyśmy razem na mityng spikerski – spotkanie, na którym jedna z osób ze wspólnoty AA dzieli się swoją historią i doświadczeniem w zdrowieniu z alkoholizmu.

Potem spotkałyśmy się w domu jednej z uczestniczek. Same ładne i zadbane kobiety. Przyniosły czereśnie i tort bezowy, ja na stole położyłam iPhone’a, włączyłam dyktafon i zadałam im pytania o najciemniejsze rzeczy, które zrobiły po alkoholu. Dla większości przypadków wspólnym mianownikiem był...

18936

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zawsze się zastanawiam: po zbyt dużej porcji alkoholu mam palpitacje serca, duszności i wrazenie, ze zaraz umrę. I to skutecznie powstrzymuje mnie przed piciem. Czy inni ludzie tego nie doswiadczaja, ze wciąż pija i pija?

to takie infantylne tłumaczenie, proszę Pani - topią się w alkoholu, bo alkohol tak ma, że wciąga, koniec kropka - a jeśli już winić o coś kobiety, te utopione zwłaszcza, to o kompletny brak refleksji nad skutkami jakie picie wywołuje u mężczyzn, ich ojców, mężów, braci - o których póki co jeszcze Pani nie wymyśliła dlaczego się utopili

po najmniejszej ilości alkoholu. Ponadto - zwyczajnie mi nie smakuje - mogę się napić odrobinę adwokata na deser czy pół małej szklanki piwa do obiadu - nic więcej... Ale ktoś mówił, gdzieś usłyszałam - "do tych reakcji można się przyzwyczaić, to tylko tak na początku jest z alkoholem". I tego to już kompletnie nie rozumiem...

enzymu dehydrogenazy aldehydowej powoduje reakcję disulfiramową. Bywa

Proszę napisać cos więcej. I tak, żeby zrozumieli nawet analfabeci biochemiczni:))) Niech zrozumiem, dlaczego nie zostałam alkoholiczką, mimo ze lubie wypić:)))

ma pani zaszyty "naturalny" esperal (disulfiram). Może dlatego :))

Różnice w metabolizmie alkoholu u kobiet i mężczyzn są bardziej złożone. Trudno to krótko streścić, ale mówiąc możliwie najprościej: za metabolizm alkoholu są odpowiedzialne głównie dwa enzymy: dehydrogenaza alkoholowa – wydzielana m. in. w żołądku, wątrobie i przekształcająca etanol w aldehyd octowy, a następnie dehydrogenaza aldehydu octowego, która przekształca aldehyd octowy do kwasu octowego – który jest mniej szkodliwy. Za kaca jest odpowiedzialny aldehyd octowy. Sprawnie działająca dehydrogenaza aldehydu octowego sprawi, że szybciej rozłożymy/utlenimy aldehyd octowy i pozbędziemy się kaca. U kobiet występuje mniejsza aktywność dehydrogenazy alkoholowej, co sprawia, że większa ilość nieprzetworzonego alkoholu dostaje się do krwi, a dalej do narządów np. wątroby, mózgu, serca, stąd u kobiet jest większa podatność na poalkoholowe uszkodzenia narządów przy wypiciu mniejszej ilości alkoholu w porównaniu z mężczyznami – jako działania odległe, a wczesne konsekwencje to: gorsza tolerancja alkoholu i szybsze upicie się. Na obniżenie aktywności dehydrogenazy alkoholowej mogą mieć wpływ m.in. estrogeny. Tak więc - osoby z dużym stężeniem dehydrogenazy alkoholowej mają tzw. mocną głowę, mogą więcej wypić, ale jednocześnie rozkład alkoholu przez ten enzym prowadzi do powstania większej ilości aldehydy octowego (bo więcej wypito etanolu) i płacą za to silniejszym kacem, ale też w konsekwencji mają większą skłonność do alkoholizmu.

„Kobiety są według mnie dla siebie samych bardzo okrutne” Być może moje doświadczenia są mało obiektywne, ale spotkałem w życi kilka kobiet, którym dano władzę, zrobiły tak zwaną karierę. Proszę mi wierzyć, zresztą jak tam kto chce, one są okrutniejsze od facetów i o wiele bardziej ambitne. Te z którymi stykałem się zawodowo, były strasznymi zołzami. Te które znam prywatnie - cukiereczek. Zawodowo w pracy herod baba bez litości. Pić się piło zawsze, teraz jakby mniej się z tym publicznie obnosimy. Pijemy, palimy bo nam smakuje, bo lubimy i nie ma to nic wspólnego z topieniem problemów - bynajmniej na początku zawsze jest zabawa. Jedni trawią alkohol lepiej inni gorzej, kobiety w zasadzie mogą mniej, oprócz feministek oczywiście. Te jednak gdy sobie chłopa przygruchają, zazwyczaj leczą się z feminizmu skutecznie, tak mówią statystyki. Nawet one, ze względu na uwarunkowania fizycznie mogą mniej i raczej mniej powinny. Niestety to jednak nie działa, szczególnie u nastolatek, one muszą więcej jak ich koledzy. Nie tylko alkoholu, ale wiodą prym w wygłupach, wulgarnym jezyku i coby tam nie wymyślać. Im inteligentniejsze i lepiej sytuowane tym głupsze. Czy dziewczyny z moich młodych lat były lepsze, przynajmniej się nie obnosiły z tym wszystkim. Jeśli zaś chodzi o ścisłość, to nawet gdy się stoczą, mają lepiej od facetów. Tu się kłaniają statystyki bezdomności, ktoś je jednak przygarnie i się nimi zaopiekuje. Nie zawsze, bo i one często „nieźle” radzą sobie na ulicy. Przy okazji poruszania takich tematów, zawsze pojawia się temat dostępności alkoholu, papierosów, narkotyków czy dopalaczy, jest to sklepy zaułek, który niczego nie rozwiązuje. Problem tkwi w nas, a nie w środkach dopingujących, uważam że powinny być legalnie dostępne, także prostytucja powinna zostać zalegalizowana i ucywilizowana prawnie. Rozwiązało by to wiele problemów i pozwoliło na przerzucanie środków na uświadamianie zagrożeń, począwszy od przedszkola i to w ramach lekcji religii, choć jakiś byłby z nich pożytek, po warunkiem rzetelnego ich prowadzenia.

Ależ udało się Panu, przy okazji tematu o uzależnieniach, wylać na kobiety wiadro pomyj. Gratulacje! Widać, że pogardza Pan kobietami; zwłaszcza tymi, które zaszły dalej od Pana (nie to, że same coś osiągnęły tylko im "dano" tę władzę). Jak kobieta za dużo pije, to wiadomo - feministka! Aha, i feministki to tylko to samotne, bo jak się 'przygrucha chłop', to zły czar pryska. Co za bzdury! Jakie statystyki tak mówią? Chyba Pana prywatne, przeprowadzone wśród kolegów przy piwie... A propos tego, że kobiety na wysokich stanowiskach bywają bardziej okrutne od mężczyzn - w środowiskach 'zarządzających' jest tak mało kobiet, że te, które się tam znajdują, muszą nieustannie udowadniać swoją wartość, poruszając się w kompletnie męskim świecie - dlatego nieraz zachowują się tak 'po męsku', że aż zbyt agresywnie, Druga rzecz, że inaczej interpretuje się podobne zachowania mężczyzn i kobiet - jak mężczyzna bezwzględnie egzekwuje zasady, jest 'nieugięty'. 'ma jaja', 'jest niezłomny'; jak to robi kobieta - jest 'zołzą' i "wredną babą", bo od kobiet wymagamy aby były miłe i układne.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]