Reklama

TP Historia - 85.Boniecki

Zważ na język

Zważ na język

14.01.2019
Czyta się kilka minut
Ks. Adam Boniecki: Śmierć prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, zapisze się w historii Polski. Straszliwe są te krwawe zapisy naszej historii. Może ten dzisiejszy zapis rozpocznie marsz nas wszystkich przeciw nienawiści. Jeśli nie rozpocznie, to zgrozą napawa myśl, jaki będzie finał.
Przed Urzędem Miasta w Gdańsku, 14 stycznia 2019 r. / FOT. KAROLINA MISZTAL/REPORTER
Przed Urzędem Miasta w Gdańsku, 14 stycznia 2019 r. / FOT. KAROLINA MISZTAL/REPORTER
Ś

Śmierć prezydenta Pawła Adamowicza z ręki człowieka być może szalonego wstrząsnęła Polakami. Jak świat światem szaleńcy i przebiegli zamachowcy mordowali wybitne postacie. Ali Ağca strzelał do papieża, zastrzelono prezydenta Kennedy’ego… długo można by wyliczać. A ileż takich zabójstw nie dociera do naszej świadomości, odnotowują je co najwyżej kroniki policyjne.

Mówi się, że morderca jest psychicznie chory. O dziewczynie, która z nożem rzuciła się na Brata Rogera z Taizé i go zabiła, także się mówiło, że była psychicznie nie w porządku. Eligiusza Niewiadomskiego, zabójcy prezydenta Gabriela Narutowicza, nie badali psychiatrzy. Z późniejszych analiz i studiów wynika, że był on co najmniej socjopatą i z pewnością człowiekiem niezrównoważonym psychicznie. Prof. Jerzy Szacki, wybitny socjolog, po zabójstwie Marka Rosiaka, pracownika łódzkiego biura Prawa i Sprawiedliwości w 2010 r., nawiązując do zamachu na Narutowicza, napisał: „Jeśli człowiek nie potrafi się zdystansować wobec wydarzeń, nie panuje nad swoimi emocjami lub jest chory, to spirala nienawiści rozkręcona przez polityków może mieć taki finał”. Faktycznie, po wyborze Narutowicza spirala nienawiści została rozkręcona do granic możliwości. Osoby o zachwianej psychice bywają czułe jak sejsmograf na to, co się dzieje i na co jest – jak im się wydaje – przyzwolenie. Ludzi o zachwianej psychice są miliony.

Zapowiadano, że teraz, po śmierci Pawła Adamowicza wyruszą marsze przeciw nienawiści. Miałyby nas zjednoczyć. Piękny gest, tylko czy na pewno marsz jest najlepszym remedium na nienawiść? Oby!

Do znudzenia wszyscy lamentujemy nad „językiem nienawiści”. Ten język demaskujemy u innych. Nawet jeśli za używanie go zostały wyznaczone kary, to z ich aplikowaniem nadal są kłopoty. Żeby się wyzbyć „języka nienawiści”, należy z serca usunąć nienawiść. Czy nasze polityczne spory muszą się zmieniać w walkę na śmierć i życie? Czy tak trudno się pogodzić z myślą, że zwykłą koleją rzeczy dziś rządzący, jutro odejdziemy od władzy, a na nasze miejsce wejdzie dawna opozycja? Czy tak trudno się pogodzić z myślą, że i wtedy nadal trzeba żyć razem, że od pragnienia władzy ważniejsze musi być dobro wspólne ojczyzny i obywateli?

Śmierć prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, zapisze się w historii Polski. Straszliwe są te krwawe zapisy naszej historii. Może ten dzisiejszy zapis rozpocznie marsz nas wszystkich przeciw nienawiści. Jeśli nie rozpocznie, to zgrozą napawa myśl, jaki będzie finał. 


PO ŚMIERCI PAWŁA ADAMOWICZA: Nie spekulujmy teraz, co z nami będzie dalej. Pomyślmy o życiu: jak łatwo je odebrać. I o swoim życiu: co z nim robimy.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Przemyślałam, usunęłam.

Brakuje mi Kościoła w tych ostatnich godzinach. Brakuje mi Kościoła przez ostatnich kilka lat, gdy ten język nienawiści się tlił bądź nawet całkiem oficjalnie i jadowicie był szerzony. Brakuje i brakowało mi ostrego napomnienia w liści Biskupów że jako dzieci Boże jesteśmy dobrymi ludźmi i Bóg do nas mówi tylko i wyłącznie miłe i dobre słowa.Brakowało mi w Kościele postawy, która utwierdziłaby mnie, że księdza Popiełuszki "Zło dobrem zwyciężaj" jest nadal obowiązującym drogowskazem. Brakuje mi kościoła i dzisiaj. Brakuje mi, że nikt z biskupów nie powiedział, że trzeba się modlić. Zwłaszcza za tego złoczyńce, bo za swój czyn czeka go wieczne potępienie a być może nasza modlitwa udobrucha Ojca naszego i doświadczy tylko czyśćca a nie piekła. Owszem i za prezydenta Adamowicza - za jego duszę te jakaś "zdrowaśka" się przyda, ale ludzie są sprawiedliwie osądzani i dobro będzie na pewno nagrodzone. Brakuje mi od Kościoła takiego zdania, że za każdym razem, gdy ginął dobry człowiek, gdy był mordowany Pan Bóg w takie sytuacji zawsze przemienił to w niesamowite dobro. Nie ma bowiem takiego zła, którego Pan Bóg nie przemieniłby na dobro. Czasami trzeba poczekać tylko trzy dni.

Panie Wojtku. Pan jest Kościołem. Wcale nie mniej niż biskup. Dlatego dobrze, że pisze Pan to, co Pan napisał.

Spirala nienawiści nakręcona przez polityków i media, otwarta puszka Pandory (z nacjonalistami się nie romansuje). Podział na my i wychodowane wy (bez wroga nie istnieje "my"). Pycha i zabobonność polskiego Kościoła Katolickiego (nie zadawać pytań i szantaż grzechem). Ta śmierć na scenie jest pokłosiem gry, toczonej od kilku lat, gdzie dwóch gra, a pewnie jakiś trzeci korzysta. Ważnym w tym momencie jest zdanie sobie sprawy, że zawsze sami możemy o sobie decydować, nie dać się wciągnąć w podjudzanie, czy to przez telewizor, czy z ambony. Można go wyłączyć albo po cichu wyjść.

Pawłowicz nie czekała nawet pół dnia

"„Zdrajca”, „ch…j”, „kretyn”, „volksdeutch”, „Targowica”, „debil”, „tajny agent Brukseli i Moskwy”, „pachołek Berlina”, „sk…n”, „ubek”, „resortowe dziecko”, „palant”, „ćwok”, „ciul”, „pracownik polskojęzycznych mediów”, „żydek”, „menda”, „j…y Rusek”, „g…o” - to wybór epitetów, jakie przeczytałem pod adresem dziennikarzy Onetu w ostatnim tygodniu w internecie i niektórych mediach." +++ Bartosz Węglarczyk, https://wiadomosci.onet.pl/opinie/pawel-adamowicz-nie-zyje-komentarz-bartosza-weglarczyka/y9ww2x9

Zapomniałeś pan dodać: „Głupokatole” „Pisowski ciemniak” „Pisior” „Pisdzielec” itp.

proszę obejrzeć aktualną okładkę tygodnika "SIECI"

W naszym kręgu kulturowym "głupota" czy "ciemniactwo" nie są przewinami za które można kogokolwiek pozbawić życia, co najwyżej izolować. Natomiast za zdradę czy działanie na szkodę narodu/kraju już jak najbardziej pozbawienie kogoś życia jest dopuszczalne, baaa nawet wręcz czasem chwalebne. Ewidentnie widać zatem czyja forma "mowy nienawiści" bardziej nawołuje do mordu.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24366004,apel-szumowskiego-ws-osob-chorych-psychicznie-nie-stygmatyzujmy.html

Po pierwsze, powściągliwość nie jest dzisiaj w cenie. Po drugie, racją bytu opozycji są konflikty i nie ma ona żadnego interesu (i to przed wyborami), aby je niwelować. Po trzecie, media karmią się negatywnymi emocjami, więc trudno się spodziewać, że nagle będą wyciszać konflikty, zamiast podjudzać i dolewać oliwy do ognia (jak do tej pory). Proszę przejrzeć z ostatnich miesięcy choćby nagłówki czołowych polskich tygodników. Po czwarte, Internet to doskonałe narzędzie dla pustogłowia i prostactwa. Nikt nie roztrząsa tu złożonych problemów. Jesteś za (opozycją, władzą) albo przeciw. A media dzisiaj rządzą... Może potrzebny nowy Okrągły Stół?

Proszę uprzejmie o przedstawienie wiarygodnych przykładów na pańskie stwierdzenie iż: "racją bytu opozycji są konflikty".

... wypowiedzi podczas trwania żałoby na twitterze byłego ministra kultury (!) Celińskiego i Prezydenta Poznania dla włoskiego dziennika ... Nie bedę polemizował dalej ale skoro Pan sprowokował to dałem przykłady w zastępstwie mego poprzednika.

a nie wiarygodny przykład

Według pana nasza opozycja łagodzi konflikty, tonuje emocje, nie chce podziałów, pragnie zgody? Od 3 lat widzi pan to w gestach i wypowiedziach polityka a może nawet w nagłówkach "postępowych" mediów: Onet, GW, Polit., Newsweek.? Proszę nie rozśmieszać.

Faktem jest , że nie mogę śledzić wszystkich wydawnictw, ale nie wydaje mi się abym kiedykolwiek widział na okładkach tych, wymienionych przez pana mediów, sędziów z bronią, czy też zdjęcia Tuska w mundurze SS. to drobne przykłady. Przekaz dnia z ostatnich czasów - Tusk niemieckim kandydatem, dziadek z Wermachtu itd. Każda ze stron coś znajdzie, ale w życiu nie zgodzę się na twierdzenie, że było "po równo". Przypomina pan sobie palenie kukły Kaczyńskiego? Groźby z mównicy na Jasnej Górze? "gorszy sort", "mordy zdradzieckie", "zomowcy", "krew na rękach", "mordercy mojego brata", i inne pod adresem moim i myślących podobnie. Panie, nie chowajcie głowy w piasek. Już widać, że niczego nie osiągniemy , nawet pamiętając o śmierci Adamowicza, już mgr Ziobro dał orzeczenie - ten z nożem był niepoczytalny. Taki specjalista psychiatra. Już widać w którym kierunku sprawy idą. Ja mogę puścić w niepamięć obelgi pod moim adresem, ale przyznajcie się, że były.

i Pana proszą o jej udowodnienie - to co Pan pisze w odpowiedzi to infantylny wyraz jałowej bezradności w temacie, prymitywne odwracanie kota ogonem - i tyle

O pierwszym wspomina ksiądz chyba po raz pierwszy w swojej publicystyce, a w TP do tamtej sprawy odniósł się raz bodaj tylko Dariusz Kosiński w związku ze samospaleniem Piotra Szczęsnego: „Niezależnie od tego, jak bardzo i jak łatwo (bo przecież to w sumie bardzo łatwe) politycy rządzącej partii będą się wypierać odpowiedzialności za tę śmierć, pozostaje ona ofiarą ich demokracji (sic!), tak jak ofiarą eskalacji politycznych emocji w czasach PO pozostaje Marek Rosiak, zastrzelony dokładnie siedem lat wcześniej, też 19 października”. A więc dwa pierwsze zapisy w jakiś sposób już zrównano, chociaż w dość zastanawiający sposób. Wyczuwa ksiądz tę subtelną różnicę pomiędzy ofiarą konkretnych rządów (zostawmy freudowską pomyłkę z „demokracją”), za którą politycy rządzącej partii ponoszą odpowiedzialność, chociaż się tego wypierają, a ofiarą „politycznych emocji w czasach PO”, bez jasnego wskazania, kto i wobec kogo rozbudzał te „polityczne emocje”, które w końcu wzięły do ręki pistolet i udały się do biura posła PiS? Piotrowi Szczęsnemu poświęcił ksiądz w swoim czasie wiele górnolotnych słów, z których wynikało, że jego samospalenie było skrajnie dramatycznym, ale przemyślanym, usprawiedliwionym okolicznościami i głęboko etycznym, nawet bohaterskim aktem. Dopiero teraz przeczytał ksiądz diametralnie odmienną opinię prof. Szackiego, wiążącego tamten czyn z brakiem dystansu, nieopanowanymi emocjami lub chorobą ofiary, bezbronnej ze swoimi przypadłościami (bo przecież w żadnym razie nie są to pozytywne przymioty ani cnoty) wobec „spirali nienawiści”? Nie rozumiem – uważa teraz ksiądz, że Piotrem Szczęsnym kierowała „indukowana” nienawiść, kiedy targnął się na życie – w przypadku samobójcy, jego własne? Czy tylko tak sobie ksiądz napisał, żeby teraz „drugi zapis” jakoś pasował do tamtego poprzedniego, ale jeszcze bardziej do najnowszego? Żeby jeszcze raz użyć słowa „nienawiść” i wyrazić troskę, dokąd to „nas” zaprowadzi, chociaż bardzo marnie ksiądz udaje, że chodzi o inkluzywne „my”, a nie retoryczny zamiennik słowa „oni”? Chciałem posłuchać apelu o dłuższe milczenie, ale obrzydliwe i haniebne wykorzystywanie czynu kryminalisty, który pięć ostatnich lat – większość swojego dorosłego życia - spędził w więzieniu, faszerowany nienawiścią chyba przez strażników i swojego psychoterapeutę, żeby pod pretekstem żałoby, refleksji i (o ironio) milczenia wbijać do głów mantrę „PiS-nienawiść-zbrodnia”, budzi mój sprzeciw.

Proszę mój wpis potraktować z dystansem, jako pewną formę fascynacji teoriami spiskowymi. Całe to wydarzenie z zamordowaniem ś.p. Adamowicza jest dla mnie głęboko niejasne. "Zaprogramowanie" jego mordercy do tego czynu przez jakieś służby specjalne wydaje mi się być całkiem realne. Pewna mroczna ciemna moc, działająca gdzieś w tle, dla której poszczególne partie to tylko kukiełki, kukiełki będące władcami marionetek. Tu kogoś nagrają, gdzieś kogoś sprowokują do mordu. Władcy chaosu którzy zawsze wychodzą zwycięsko.

Tak mysle .Ze te wszystkie zakazy wykonywania poslugi ,jakie ksiedza spotkaly i spotykaja .Jak mozna inaczej nazwac?

skompromitowała się tymi okładkami prawicowych tygodników z bronią. Niestety znam co najmniej jednego, który kupił jej kompromitację. Ale owczy pęd był znacznie większy. Jak to zwykle. Czytanie powierzchowne, bez głębszej analizy, same nagłówki. I tak powielają co niektórzy internetowe brednie, i tak powielają..

np. L. Balcerowicz, sędzia Biernat, poseł B. Budka, Jan Vincent. Kompromitacja oznacza utratę wiarygodności publicznej. Ale niektóre owce nic nie zauważyły i nadal za nimi podążają, i podążają.. tak jak za panią Wielowieyską :((

wielu jest takich, co w reakcji na ostatnie wydarzenia dorzucą dla WOŚP drugie tyle co już dali - i są tacy, co będą ze zdwojoną siłą ujadać i pluć na JO, Orkiestrę, gdzie popadnie - no trudno to zachowanie inaczej niż dziczą nazwać

W mowie jest chwała i hańba człowieka, a język może sprowadzić jego upadek.

specjalnie dla ciebie, jako pokutę - pomedytuj nad Mt 12,36

Rusycyzm w moim nicku jakiego troll używa nadal nie drażni trolla? Jasne on nie widzi różnicy. To jego język.

Proszę, oto pierwsze z brzegu fakty (czyny): 1) Blokowanie sejmu 2) Zagrzewanie do wyjścia na ulicę 3) Oczekiwanie i u nas na Majdan 4) Forsowanie zmian w ustawie "antyaborcyjnej" 5) Rachuby, że kobiety w czarnych marszach (z parasolkami) obalą „reżim PiS” 6) Najnowszy pomysł: wyprowadzenie religii ze szkół Wiadomo, że takie akcje wyzwalają wiele emocji i pogłębiają istniejące w każdym społeczeństwie naturalne podziały. Jak chce się skłócić, to najlepiej młodych przeciwstawić starym, niekształconych wykształconym, kobiety mężczyznom, wyznawców jednej religii zwolennikom drugiej itd. Od 3 lat nieustannie niektóre media potępiają w czambuł wszystkie reformy, a niekiedy wręcz szczują na obecną władzę, ich wyborców, a także na Kościół, wiernych…. Popis arogancji i pogardy. A teraz, po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska? Najlepsze byłoby milczenie. Ale nie. Winą już obarcza się drugą stronę wojny polsko-polskiej, choć ofiara mogłaby być równie dobrze po przeciwnej stronie. Może komuś marzy się w Polsce wojna domowa? Apeluję o refleksję i opamiętanie. Wybieram milczenie.

Szkoda tylko, że TVP nie podziela pana opinii w temacie. ps. ale ofiara była po tej stronie po której była, i trudno to traktować jako przypadek. Niemniej teraz kiedy TVP winnych szuka tylko po stronie opozycji, po stronie WOŚP, po stronie sądów (czyli znowu opozycja) to faktycznie, skala bezwstydu jest już tak wielka, że rzeczywiście, racjonalnie oceniając możliwym są już ofiary po obu stronach politycznego konfliktu.

Można być pewnym, że bezideowa partia opozycyjna, będzie teraz dolewać sobie paliwa, i nie sądzę żeby miała grzeczne zamiary. - Przecież całkiem niedawno, przywódca tej partii, który widzi się jedynym kandydatem na przyszłego premiera RP, stwierdził, że "musimy strząsnąć ze zdrowego drzewa PiS-owską szarańczę" Co będzie dalej? Pożyjemy zobaczymy! A TP, jak TP, ks. Boniecki (inni tutaj piszący też!) z lubością wszedł w głowę "Szarego człowieka" - czego tam nie można było przeczytać? A co mogliśmy przeczytać w tutaj, w tej samej gazecie, o wydarzeniu z pod Kancelarii Premiera z 23 września 2011 roku? Jak to niektórzy ujęli? "Desperacki krok","Niedoszły samobójca", "Desperat miał ze sobą list adresowany do premiera, który przykleił do ławki w Łazienkach" - I tyle, kropka! Kapkę więcej tekstu po morderstwie M. Rosiaka i mocnym ranieniu P. Kowalskiego, ale nikt wtedy nie pisał, że "świat się nam zawalił" Jakaś tam analiza, ale, żeby ktoś tutaj, coś tam mocno o nienawiści, pisał, sugerował, raczej nie pamiętam. I taka "obiektywność" mnie osobiście przeraża! Dlatego "można być pewnym...."

Skutki tamtych wydarzeń nie nosiły w sobie tak wielkiego destrukcyjnego potencjału jak te teraz. No i czym innym jest samobójstwo, czym innym jest mord jednoznacznie potępiony przez wszystkim, a czym innym to co dzieje się teraz. Pogróżki z zapowiedzią śmierci dostał też prezydent miasta w który mieszkam (kojarzony z PO). Jaka jest skala takich prób zastraszenia? Przypadek? Czy może skutek tego, że na upamiętnienie minutą ciszy ś.p. Adamowicza nie stać czołowych polityków PiS-u, a winnych mordu próbuje się uczynić WOŚP. Ekstrema ewidentnie będzie odbierać takie sygnały jako przyzwolenie/zachętę do "dalszego czyszczenia" kraju ze "zdrajców". Stoimy o krok nie już od mordu politycznego, ale wręcz od terroru politycznego. Chce pan czekać na ciąg dalszy? Czy może jednak pora by ktoś tam na górze wreszcie się opamiętał, a jak nie potrafi, niech dla dobra kraju, dla własnego zbawienia odda władzę w ręce kogoś mądrzejszego i rozsądniejszego (choć opozycji to się nie spodoba, teraz mają realną szansę na wygraną, a jak przekazanie władzy odbyłoby się sprawnie, pewnikiem nici z tego by wyszły). ps. Opozycja nie ma wyboru. To co się stało i to co z tym próbuje uczynić władza wyraźnie pokazuje, że Wielki Strateg nie chce popełnić błędu poprzedników. Albo przegra, albo "dorżnie watahę". Opozycja walczy zatem o przetrwanie i nie ma nic dziwnego w tym, że uczyni wszystko co możliwe by przetrwać. Nie wiem, ale być może odejście wreszcie Wielkiego Stratega na emeryturę mogłoby co nieco uspokoić skalę konfliktu? Jestem jednak pesymistą, ciemne chmury według mnie roztaczają się nad naszym krajem.

Napocił się ktoś sporo, a na końcu stwierdził, że cel uświęca środki, przynajmniej z jednej strony, bo jak zrozumieć słowa: "Opozycja nie ma wyboru"!!! - Opozycja nie ma nic do zaproponowania, co dotyczyło by dobra większości obywateli, dosłownie nic, i to jest przerażające! I z tego powodu jak tutaj ktoś napisał, jedynie dla idei "odbicia władzy" nie powinna przebierać w środkach? Czyli benzyną można gasić pożar? To niby dlaczego np. obecni włodarze dla utrzymania zdobytych pozycji mieli by postępować inaczej? Ja nie mam, żadnych pretensji do TP, czy ludzi tutaj "licytujących" o mojniejszą rację. Chodzi jedynie o to, że nie tędy droga do wychowania obywatelskiego społeczeństwa, jeżeli mówi się jedynie do "swoich" i nigdy krytycznie.

a przeinaczenia faktycznie godne TVP. Czyli po kolei. Opozycja nie ma nic do zaproponowania? Doprawdy nic? Jest pan pewien? Jeśli faktycznie tak jest to znaczy ludzie którzy ich eliminują są zapewne wręcz pożyteczni? Tak? To raz. Dwa. Nie jest tak, że kogoś usprawiedliwiam, nie, po prostu stwierdzam fakt. Fakt jest taki, że ludzie opozycji są coraz bardziej zastraszani i nieraz wręcz prześladowani. Czasem w jedwabnych rękawiczkach, czasem gorzej. Stał się mord i kto dolał oliwy? Opozycja? Nie. Przez pewien czas byli w szoku. Prezydent Duda, pan premier Morawiecki stanęli na wysokości zadania, starali się być ponad podziałami, ale oni to nie pełnia władzy. Władza partyjna rychło dolała oliwy do ognia. Wiadomości TVP zaraz potem o 19.30 były po prostu BEZWSTYDEM. Winna opozycja, winny WOŚP, brakowało tylko by winnym uznali jeszcze ś.p. Adamowicza, choć i to jest gdzieniegdzie sugerowane. Tak, jeśli ktoś gasi benzyną pożar, to akurat nie jest to opozycja, jeszcze są stonowani, ale nie potrwa to długo. Gdzieś tam spłonęło mieszkanie posłanki PO, coraz częściej politycy opozycji dostają pogróżki, przykład gdański pokazuje, że temat należy traktować poważnie. Tu nie chodzi o "odbicie władzy", tu chodzić może wręcz o to by móc bezpiecznie mieszkać w tym kraju, a pan jest ślepy na to, pan widzi tylko "swoich", tylko ci pana mają coś do zaoferowania, reszta nie ma nic. Tak? Niech się pan zastanowi nad sobą co nieco. Ja wyraźnie dałem do zrozumienia, że w PiS są i ludzie mądrzy, którzy mogliby zażegnać kryzys, ale i na to jest pan ślepy, zobaczył pan tylko krytykę i skoczył jak oparzony bronić "swoich", bronić ich "świętości", nie tędy droga, drogi panie, niestety wszyscy są "umoczeni, i ci pana "święci" i opozycja.

Durnowate mechaniczne myślenie! Z resztą o czym ja tu piszę? Myślenie? Niech ktoś mi ujaśni, skąd wniosek, że popieram partię/obóz „A” czy „B”? Ktoś pisze „kalki myślowe”, sam nie umiejąc wyrwać się ze swojego zabuklowanego poglądu! W mojej wsi przez lata było organizowane "Święto ziemniaka" (taka fajna i integracyjna, lokalna impreza dla wszystkich), ale od kilku lat imprezy już nie ma! A dlaczego? Od momentu kiedy weszły przepisy że Straż Pożarna nie może zabezpieczać imprez masowych i trzeba obowiązkowo wynajmować profesjonalną Agencję Ochroniarską, małej społeczności nie stać na taki wydatek! Po co o tym piszę? Gdy mamy do czynienia z zabójstwem, morderstwem czy katastrofą pierwsze pytania: jak to się stało?, jak do tego doszło?, maja charakter redukcyjny, a nie emocjonalny! Nie jest błędem otwarcie pytać "jak?" , "w jaki sposób?" doszło do danego konkretnego zdarzenia? Czy ktoś, kto odpowiadał za organizację i zabezpieczenie, tym bardziej że jak tutaj ktoś podaje: "ludzie opozycji są coraz bardziej zastraszani", czy organizator zachował się profesjonalnie? Czy wykazał się "adekwatną" wyobraźnią, czy jedynie "charytatywnie" przygotował zaplecze? Nie można unikać takich bazowych i postawionych racjonalnie, "na trzeźwo" pytań i przechodzić jednym krokiem do odpowiedzialności zbiorowej! Podobny błąd miał miejsce przy katastrofie lotniczej... Bądźmy bardziej racjonalni.

Jeśli ktoś pisze, że "opozycja nie ma nic do zaoferowania" oraz, że nie widzi niczego nagannego w działaniach TVP to ewidentnie znaczy, że popiera obóz władzy. Teraz dalej, czy np. reprezentujący obóz władzy pan Prezydent Duda by tak stwierdził? Nie, gdyż sam nieraz pochyla się nad różnymi wnioskami opozycji i w jakiś tam sposób przyznaje im racje i wetuje niektóre ustawy. Czy pan premier Morawiecki by tak stwierdził? Zapewne też nie, bo by musiał zanegować część działalności własnego ojca. Oczywiście obaj panowie i ich poplecznicy mogą czasem coś podobnego powiedzieć, ale nie, niejako przy okazji swobodnej nieprzymuszonej rozmowy. Dla kogo natomiast oba te stwierdzenia są wprost ontologiczne? Tylko i wyłącznie dla kierowniczego "partyjnego betonu" wewnątrz PiS-u. Szach, mat, prosto, logicznie ma pan wyjaśnione co pan popiera, jakby to tak jakimś cudem panu umknęło. Teraz co do kwestii niejako szukania winnych śmierci pana Adamowicza. Użyję pewnej analogi. Zginęło dziecko, zostało zamordowane. Oczywistym jest, że policja sprawdza wszelkie warianty, wszelkie wątki, nawet te które dotyczą zaniedbań rodziców, ewentualnego nawet ich współudziału. Ale sytuacja, gdy rzecznicy policji, media, przedstawiciele władz przed zakończeniem śledztwa, zaczną takie wątki publicznie głosić (na dobrą sprawę, nawet jeszcze przed zaczęciem śledztwa) to o czym będzie to świadczyć? Tak tylko zadaję pytanie.

Od ponad dwudziestu lat nie oglądam TV publicznej, - ale ja nie o tym! Pójdźmy sugerowanym tropem: "Skutki tamtych wydarzeń nie nosiły w sobie tak wielkiego destrukcyjnego potencjału jak te teraz" przyjmijmy, że tak jest. - Czyli zakłada ktoś odpowiedzialność bezpośrednią, czy jakąś tam pośrednią, i dodatkowo zamiennie zbiorową lub bezpośrednio personalną że sianie nienawiści, itp., itd., - ok! Destrukcyjny potencjał, co to takiego? Hmm...??? Co roku w Polsce ginie setki ludzi na drogach i bezpośrednią przyczyną jest... alkohol, o innych tragediach,zabójstwach, gwałtach, przemocy rodzinnej itp., spowodowanych bezpośrednio po spożyciu alkoholu nie wspomnę! Według pewnej "logiki" należałoby w pierwszej linii za taki stan rzeczy posądzać producentów alkoholu, a nawet cały przemysł monopolowy! A odpowiednią metodą byłoby zakazać produkcji jakichkolwiek napoi wyskokowych, czyli 'bezpośredniego środka', mało tego! -I zamiast tego zobligować całe loby alkoholowe, do produkcji np. tylko wody mineralnej! Czy słyszał ktoś, kiedyś, żeby jakaś gorzelnia, albo browar był pociągnięty do odpowiedzialności za np. wypadki drogowe? Czy jakikolwiek sąd uniewinni sprawcę, gdy ten powie, że napił się "bo alkohol jest ogólnie dostępny"? Nie będę się już wysilał, żeby pokazać absurdalność takiego ujęcia "odpowiedzialności". No to kto, albo co odpowiada za przemoc?

Niemniej najbardziej są winni ci którzy mają najwięcej do powiedzenia i ci najbardziej "betonowi" (nieważne jaką ideologię, czy partię reprezentujący). Ale po kolei, co do kwestii alkoholu to winny nie jest sam alkohol, tylko nadużycie alkoholu (tako rzecze logika), dlaczego ludzie go nadużywają? Oj temat rzeka. W ogóle ta pana analogia, jakoś tak mocno naciągana, zatem pomińmy już ten wątek. Dlaczego akurat to wydarzenie, czyli mord w Gdańsku ma w sobie taką siłę destrukcji? Hmmmm. To oczywiście moja opinia, niekoniecznie słuszna, niemniej pesymistycznie nastroiło mnie to jak ta sprawa jest rozgrywania, zwłaszcza w tym NIEOGLĄDANYM przez pana TVP (zatem czy dalsza dyskusja ma sens?). To co tam odstawiono odebrałem jako zapowiedź tego, by ot tak, przy okazji, zniszczyć WOŚP, zniszczyć prawo opozycji do zgromadzeń publicznych (jako bardzo niebezpieczne) a winnymi mordu uznać Tuska i Owsiaka. Biorąc pod uwagę jeszcze sytuację międzynarodową, tzw. "totalność" większości opozycji, bardzo łatwo mi sobie wyobrazić destabilizację naszego kraju, krew na ulicach, terror, może nawet wręcz utratę suwerenności? Jeśli apele o powściągliwość nie zostaną usłuchane przez WSZYSTKIE strony politycznego konfliktu, może być strasznie, ale nie musi. Potencjał nie jest jeszcze zdarzeniem. Niemniej jak na mój gust jako pierwsi powinni okazać powściągliwość ci którzy mają najwięcej do powiedzenia, mają władzę, powinni dać przykład. Niektórzy z nich dali dobry przykład, inni dolali benzyny. ps. No i jak to jest z tą opozycją? Nie ma nic do zaoferowania sensownego dla kraju? Czy będzie jednak pan łaskaw wycofać się z tego pochopnego wniosku? Mi bez trudu przechodzi przez klawiaturę napisać, że w działalności PiS-u odnajduję sporo cennych inicjatyw, opozycji oczywiście też, a jak tam z panem jest? Ja nie utożsamiam się z "opozycją totalną", a pan jest tym "pisowskim betonem"? Czy tylko ot tak, nieprzemyślanie panu się "wyrwało"?

@ HuginMunin „Czy może skutek tego, że na upamiętnienie minutą ciszy ś.p. Adamowicza nie stać czoło-wych polityków PiS-u, a winnych mordu próbuje się uczynić WOŚP. Widzę, że prezesowi przypisuje Pan wprost jakieś nadzwyczajne moce sprawcze. Rozumiem, że gdyby p. Kaczyński był obecny, to Pana opcja by odpuściła?. Trele morele. Zaraz wycią-gnięto by kolejny „argument” przeciw. Przecież to właśnie p. Kaczyński skupia na sobie naj-większą nienawiść („demokratów”). Mając tego świadomość może swoją obecnością nie chciał podkręcać atmosfery? A może obawiał się po prostu o siebie, swoje zdrowie? Jeśli to organizator (WOŚP) wybrał agencję ochrony i nie wnioskował o udział policji, to kto ma za to odpowiadać? „sygnały jako przyzwolenie/zachętę do "dalszego czyszczenia" kraju ze "zdrajców" Nie słyszałem/czytałem, żeby ktoś wzywał do czyszczenia kraju ze zdrajców. A do oczyszczenia z pisiorów i owszem. [słowa o „zdradzieckich mordach” padły w nerwach w reakcji na zaatakowanie śp. brata i w kontekście ówczesnych skarg opozycji na państwo polskie]. „Stoimy o krok nie już od mordu politycznego, ale wręcz od terroru politycznego. Chce pan czekać na ciąg dalszy?” Zgadzam się. Tylko kto jest zainteresowany konfrontacją? Ps. W tym zacietrzewieniu, bo już nawet milczenie stało się dla niektórych ideologów podejrzane, wypada podać pozytywny przykład: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1778778,1,publicysci-powstrzymajmy-mowe-nienawisci.read

Osobiście nie utożsamiam się z żadną opcją polityczną. Od czasów śmierci ś.p. pani Zyty Gilowskiej nie odnajduję na polskiej scenie politycznej żadnego polityka któremu mógłbym zaufać. Nie jest tajemnicą, że główna władza w tym kraju to pan Jarosław Kaczyński i nie wiem jakie "moce" to czynią, ale tak właśnie jest. I osobiście bym "odpuścił" gdyby ten pan w jakiś sensowny jednoznaczny sposób uczcił/uhonorował pamięć zamordowanego. Co do WOŚP i czynienia z niej "kozła ofiarnego" to polecam moją odpowiedź panu Wojciechowskiemu (nieco powyżej, ten o logice), nie chcę się powtarzać. Ponadto dodam, że wypowiedzi sugerujących, że przeciwnicy polityczni pana J.K. to zdrajcy było znacznie więcej. Zaniechania ze strony prokuratury w ściganiu np. wieszania portretów opozycyjnych działaczy na szubienicach też aż nadto widoczne(czym innych jest taki czyn, jak nie nawoływaniem do mordu?). To są właśnie zachęty skierowane do "ekstremy". Nie wspomnę już gdy ludzie sobie organizują urodziny Hitlera a za winnego lansuje się dziennikarza który to nagrał, no tego tu już nawet pani ambasador USA nie strawiła.

@ HuginMunin „Czy może skutek tego, że na upamiętnienie minutą ciszy ś.p. Adamowicza nie stać czoło-wych polityków PiS-u, a winnych mordu próbuje się uczynić WOŚP. Widzę, że prezesowi przypisuje Pan wprost jakieś nadzwyczajne moce sprawcze. Rozumiem, że gdyby p. Kaczyński był obecny, to Pana opcja by odpuściła?. Trele morele. Zaraz wycią-gnięto by kolejny „argument” przeciw. Przecież to właśnie p. Kaczyński skupia na sobie naj-większą nienawiść („demokratów”). Mając tego świadomość może swoją obecnością nie chciał podkręcać atmosfery? A może obawiał się po prostu o siebie, swoje zdrowie? Jeśli to organizator (WOŚP) wybrał agencję ochrony i nie wnioskował o udział policji, to kto ma za to odpowiadać? „sygnały jako przyzwolenie/zachętę do "dalszego czyszczenia" kraju ze "zdrajców" Nie słyszałem/czytałem, żeby ktoś wzywał do czyszczenia kraju ze zdrajców. A do oczyszczenia z pisiorów i owszem. [słowa o „zdradzieckich mordach” padły w nerwach w reakcji na zaatakowanie śp. brata i w kontekście ówczesnych skarg opozycji na państwo polskie]. „Stoimy o krok nie już od mordu politycznego, ale wręcz od terroru politycznego. Chce pan czekać na ciąg dalszy?” Zgadzam się. Tylko kto jest zainteresowany konfrontacją? Ps. W tym zacietrzewieniu, bo już nawet milczenie stało się dla niektórych ideologów podejrzane, wypada podać pozytywny przykład: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1778778,1,publicysci-powstrzymajmy-mowe-nienawisci.read

@ HuginMunin „Czy może skutek tego, że na upamiętnienie minutą ciszy ś.p. Adamowicza nie stać czołowych polityków PiS-u, a winnych mordu próbuje się uczynić WOŚP. Widzę, że prezesowi przypisuje Pan wprost jakieś nadzwyczajne moce sprawcze. Rozumiem, że gdyby p. Kaczyński był obecny, to Pana opcja by odpuściła?. Trele morele. Zaraz wyciągnięto by kolejny „argument” przeciw. Przecież to właśnie p. Kaczyński skupia na sobie największą nienawiść („demokratów”). Mając tego świadomość może swoją obecnością nie chciał podkręcać atmosfery? A może obawiał się po prostu o siebie, swoje zdrowie? Jeśli to organizator (WOŚP) wybrał agencję ochrony i nie wnioskował o udział policji, to kto ma za to odpowiadać? „sygnały jako przyzwolenie/zachętę do "dalszego czyszczenia" kraju ze "zdrajców" Nie słyszałem/czytałem, żeby ktoś wzywał do czyszczenia kraju ze zdrajców. A do oczyszczenia z pisiorów i owszem. [słowa o „zdradzieckich mordach” padły w nerwach w reakcji na zaatakowanie śp. brata i w kontekście ówczesnych skarg opozycji na państwo polskie]. „Stoimy o krok nie już od mordu politycznego, ale wręcz od terroru politycznego. Chce pan czekać na ciąg dalszy?” Zgadzam się. Tylko kto jest zainteresowany konfrontacją? Ps. W tym zacietrzewieniu, bo już nawet milczenie stało się dla niektórych ideologów podejrzane, wypada podać pozytywny przykład: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1778778,1,publicysci-powstrzymajmy-mowe-nienawisci.read

Przepraszam, chciałem dać odpowiedź tylko raz, ale jakiś chochlik wszystko powielił :)

za treści by raczej należało

Prawda w oczy kole._

a jak nie pomoże to do spowiedzi

Prawda w oczy kole._
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]