Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Bunt wzgardzonych

Prof. FRANK FUREDI, socjolog: Mówi się, że populizm to reakcja na świat, w którym nie rozumiesz, gdzie jest twoje miejsce. Co jednak, jeśli rozumiesz i próbujesz go bronić? Wtedy jesteś uważany za...

Reklama

Bunt wzgardzonych

Bunt wzgardzonych

07.01.2019
Czyta się kilka minut
Prof. FRANK FUREDI, socjolog: Mówi się, że populizm to reakcja na świat, w którym nie rozumiesz, gdzie jest twoje miejsce. Co jednak, jeśli rozumiesz i próbujesz go bronić? Wtedy jesteś uważany za wroga tolerancji.
Protest ruchu „żółtych kamizelek” na obwodnicy Caen, Francja, 22 grudnia 2018 r. CHARLY TRIBALLEAU / AFP / EAST NEWS
D

DARIUSZ ROSIAK: Czy brexit to przejaw upadku demokracji, czy jej triumfu?

FRANK FUREDI: Przy okazji brexitu pierwszy raz od dawna wielu ludzi dostrzegło, że demokracja coś dla nich znaczy. W Wielkiej Brytanii wybory oznaczają niewiele – np. w Faversham w hrabstwie Kent, gdzie właśnie rozmawiamy, wygrywają zawsze konserwatyści, a w londyńskiej dzielnicy Islington – laburzyści. Tymczasem podczas referendum w 2016 r. każdy głos naprawdę się liczył. Referendum określiło ważny moment w brytyjskiej historii: pokazało, jak odległe od zwykłego człowieka stały się główne partie, oraz jak bardzo pragnął być on traktowany poważnie.

Oczywiście najbardziej popularna wersja wydarzeń jest inna: ludzie nie wiedzieli, za czym głosują, i dopiero teraz, kiedy orientują się, na czym naprawdę polega brexit, podejmują na jego temat poważną refleksję.

To klasyczny...

15965

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zgadzam sie z tezami pana profesora ale krytyka konsensusu w sprawie globalnego ocieplenia znacznie obniza wiarygodnosc.

Nauka ma badać, analizować, badać, analizować, wątpić, i jeszcze raz badać, i analizować. Tylko tak rozumiana nauka może powodować konsensus wokół jej wyników, ale ten konsensus ma być poza nauką (np. społeczne skutki interpretacji naukowych wyników), a nie w jej obrębie (represje i odrzucenie wobec naukowców o odrębnych poglądach, nawet bez rzetelnego sprawdzenia przytaczanych przez nich tez/dowodów).

Tzw. mainstream tak bardzo zapędził się w swych bezczelnych kłamstwach i manipulacjach, że kwestią czasu było kiedy "złe ziarno" zakiełkuje. Wszelkie granice zostały przekroczone i tak oto żyjemy w świecie Dr. House i "wszyscy kłamią" a populizmem są nazywane po prostu kłamstwa poza-"mainstreamowe", przy czym już sam "mainstream"(pojęcie "populizm" podobnie) jest już pojęciem coraz bardziej rotacyjnym. btw. jak tak czytam czy słucham różnych wypowiedzi, nawet z "szanowanych" źródeł w tematach na których się znam, to odczuwam takie skonfundowanie i niesmak nieraz, że po prostu boję się czytać czegokolwiek w tematach na których się nie znam.

można prosić o parę słów więcej wyjaśnienia? bo póki co zauważyłem, że w Polsce pojęcia tego używa głównie pisizna w odniesieniu do mediów/poglądów jej niechętnych, i tak np. przed 2016 TVP to był mainstream, dziś już nie jest - czy Pan też w tym znaczeniu zapodaje?

Zapodaję w znaczeniu ogólnym, nie ograniczam się do naszej "piaskownicy". Dziś to PiS zaczyna tworzyć "mainstream" i to z gorliwością lepszej sprawy.

pokładać nadzieję, że ich zbiorowa mądrość uchroni nas przed skutkami działań kretynów. No ja też jestem co prawda tylko mgr. socjologii, ale z ta teza osmielam sie nie zgadzać. Od razu przyszedł mi na myśl przykład dyktatorów typu Hitler. Doszedł do władzy w demokratycznych wyborach i co?! To ma być ta "zbiorowa mądrość"? Inna sprawa to teza, że Brytyjczycy są prawdopodobnie jedynym społeczeństwem w Europie, które nie ma tradycji nacjonalistycznej. Tutaj też bym polemizował, choć przyznam nie jestem znawcą tego społeczeństwa. Mocne przywiazanie do monarchii i tradycje z nia związane to nie oznaka pewnego nacjonalizmu. Czy mocne manifestowanie tego poparcia podczas wydarzeń zwiazanych z życiem dworu, nie kształtują w tych ludziach poczucia tożsamości narodowej?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]