Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Papież ratuje Synod

Papież ratuje Synod

12.09.2018
Czyta się kilka minut
Franciszek zapowiedział specjalne spotkanie z przewodniczącymi episkopatów w sprawie pedofilii. Skąd taki pomysł i jakie ma znaczenie?
Papież Franciszek, Watykan, 12 września 2018 r. / Fot. Alessandra Tarantino / Ap Photo / East News
Papież Franciszek, Watykan, 12 września 2018 r. / Fot. Alessandra Tarantino / Ap Photo / East News
I

Istniało realne niebezpieczeństwo, że Synod Biskupów poświęcony młodzieży, który będzie obradować w Watykanie już za trzy tygodnie, od 3 do 28 października, zostanie zdominowany tematem wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele. Jeden z konserwatywnych biskupów – arcybiskup Filadelfii Charles Chaput – wzywał ostatnio Franciszka, by wręcz przełożył termin synodu. To wezwanie brzmiało właściwie jak ukryta groźba: „Jeśli nie przełożysz, zdominujemy obrady!”.

Niewątpliwie szukanie odpowiedzi na pytanie, co zrobić, by tak się nie stało, było głównym doraźnym tematem spotkania Rady Kardynałów (K9), której trzydniowe obrady właśnie się zakończyły. Kardynałowie znaleźli sposób: doradzili papieżowi, by zapowiedział szczyt z udziałem przewodniczących episkopatów z całego świata na temat pedofilii. Papież wyznaczył już termin: 21-24 lutego.

Dlaczego Franciszek chce się spotkać właśnie z przewodniczącymi konferencji biskupów i dlaczego tak późno – dopiero za trzy miesiące?

Na Synodzie pojawią się zapewne biskupi reprezentujący silną opozycję antyfranciszkową, która w ostatnich tygodniach wykorzystuje kryzys pedofilski do podkopywania pozycji papieża. Przypomnijmy, że były nuncjusz w USA, abp Carlo Maria Viganò, publicznie wezwał Franciszka do podania się do dymisji. Grupa z pewnością spróbuje wykorzystać Synod do ataków na papieża.

 Od tej chwili jednak, gdy na Synodzie pojawi się temat pedofilii, papież będzie mógł odpowiedzieć: „O nadużyciach seksualnych z dużą częścią z was (przewodniczący episkopatów z urzędu uczestniczą w synodzie) będę poważnie rozmawiać niebawem”.

Zauważmy, że lutowe spotkanie nie będzie rutynowe – papież poświęci mu aż cztery dni. Zapewne będzie chciał się dowiedzieć, co Kościoły lokalne robią, by przeciwdziałać nadużyciom i ukrócić proceder tuszowania przypadków nadużyć – bo to jest w tej chwili problem „numer 1” w Kościele. Episkopaty – w tym polski – mają zaledwie kwartał, by przygotować takie sprawozdanie.

Czytaj także: "Tygodnik" o kryzysie w Kościele:

O. Adam Żak, koordynator Episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży: Nie mam żadnych przesłanek, by uznać, że w polskim Kościele postępowano inaczej niż w amerykańskim albo irlandzkim.

Abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki: Potrzebne jest wyznanie grzechu. I przyjęcie konsekwencji. Nawrócenie, pokuta i zadośćuczynienie. Pokora. I wierność misji. A nie rezygnacja.

Edward Augustyn, Marcin Żyła: W tle skandalu obyczajowego w Kościele toczy się walka z Franciszkiem. Głównym obiektem zainteresowania jest instytucja – władza, autorytet, morale – a nie skrzywdzony przez nią człowiek.

Zuzanna Radzik: Czy ostatnie skandale, ujawniające nadużycia władzy w Kościele, nie wskazują, że czas na reformę jego struktur?

Piotr Sikora: Jak wierzyć w Kościół i w Kościele, którego instytucje nie radzą sobie z tak potwornymi nadużyciami?

Zuzanna Radzik: Ujawniane przypadki tuszowania nadużyć seksualnych wobec dzieci oraz wykorzystywania osób pełnoletnich zależnych od duchownych pokazują, że Kościół czeka jeszcze długa droga.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

ale co w niej właściwie zachwyca redaktora ds. wiary i specjalistę od etyki? Co takiego będzie się omawiać na synodzie, że problemy aktualnie najgoręcej dyskutowane stają się przy tym tematem zastępczym, odwodzącym od ważniejszych spraw?

Redaktor ds. wiary widzi chwilowe problemy Koscioła. Widocznie z jakiejś nieodgadnionej dla nas czytelników perspektywy wieczności Kościół znajduje się na doskonałej drodze mając do pokonania jedynie bieżące przeszkody. Może redaktor podzieliłby się tekstem kołysanki, którą uśpiono już diabła - po którym trzeba tylko posprzątać pewien bałagan?

biskupi na synodzie będą mieli mnóstwo - jak zwykle - ciekawych spraw do omówienia: komunię dla rozwodników, z ręki czy do buzi, na kolanach czy na stojąco, certyfikat dla Medjugorje i innych chętnych, nowy krój biskupich szat, zaostrzenie kar kanonicznych dla zbuntowanych zakonnic, rozstrzygnięcie czy Maryja poszła do nieba sama czy ze swą florą bakteryjną, ilu świętych na przyszłą pięciolatkę zaplanować, czy plemnik to też istota potencjalnie ludzka, jak traktować świadomych swej niepłodności i pomimo to uprawiających seks w prezerwatywach itede, itepe - no na pewno nie będa się nudzić +++ [p.s. pokrętnej dosyć logiki Pańskiego tekstu chyba nie zrozumiałem - jakie są a k t u a l n i e dyskutowane problemy? od jakich spraw o d w o d z ą? czemuż mają być tematami z a s t ę p c z y m i?... bardzo prosze jaśniej]

bo komentarz nawiązywał do artykułu. A treść tegoż jest następująca: 1) papież zwołuje synod, 2) konserwatywni biskupi zapowiadają, że głównym przedmiotem obrad uczynią AKTUALNY (może nie?) kryzys wywołany oskarżeniami o pedofilię, 3) papież nie chce dopuścić, by konserwatyści ODWIEDLI w ten sposób synod od spraw, jakimi pierwotnie miał się zajmować, innymi słowy - narzucili ZASTĘPCZY w tym momencie temat pedofilii, 4) wytrąca im argumenty z ręki, zapowiadając podjęcie tego drugiego, mniej pilnego tematu później, co autor chwali jako zręczny manewr. Nie widzę nic pokrętnego w takim odczytaniu tekstu ani w pytaniu, co w tej chwili ważniejsze jest od aktualnego... itp. Na tym kończę swój udział w dyskusji, którą i tak wcześniej krótko podsumowali uczestnicy eddiepolo i Vespa manadrinia. Całkowicie się z wami zgadzam ;)

ale nawet zestawienie z tym kimś w jednym wierszu pańskiego wpisu jest uwłaczające ...

zestawienie nie podoba się, a polemiki prowadzi aż miło?...

nie wie, że kabotyn w Polsce jest tylko jeden. Ps. kretynizm jest normalnym sformułowaniem w debacie publicznej (patrz: użycie przez jednego z red. wobec konstytucyjnego ministra RP; nota bene to chyba twój autorytet)

w nim jasno i wprost napisane o "opozycji antyfranciszkowej", która "w ostatnich tygodniach wykorzystuje kryzys pedofilski do podkopywania pozycji papieża" - i to jest według AS powód zwołania osobnego spotkania z przewodniczącymi episkopatów - może Pan sobie uważać, że awantura antypapieska pod pretekstem pedofilii jest najważniejsza dziś sprawą kościoła, ale Autor uważa inaczej - a skoro Pan w pierwszym poście pyta co go [AS] tak zachwyca i co takiego się będzie omawiać - no to proszę bardzo, czarno na białym, powyżej ma Pan odpowiedź p.s. pokrętnie to może nie było najlepsze określenie, przyznaję, Panu się po prostu trochę pokićkało przy pisaniu - zdarza się, nie ma kłopotu:)

jest, z definicji, Franciszek. Temat pedofilii z pewnością uważa ona za palący, ale w tym momencie staje się on pretekstem do ograniczenia czy neutralizacji wpływu Franciszka. Nie inaczej jest z większością uczestników kampanii przeciwko pedofilii w kościele, zwłaszcza tych spoza niego, którym dobro ofiar leży na sercu tak, jak w swoim czasie prokuratorowi Hébertowi dobro małoletniego Ludwika Karola. To znaczy - uważają kościół za instytucję niemoralną i wrogą, ale tak sądzili jeszcze zanim usłyszeli o skandalach pedofilskich, które technicznie traktują jako pretekst do realizowania własnego "tematu numer jeden". Ciekawe, że wielu z nich postrzega Franciszka życzliwie i kiedy, wydawałoby się, nadarzyła się idealna okazja do uderzenia w samego pasterza, nieoczekiwanie wystąpili w jego obronie, gorliwie oczyszczając go z wszelkich zarzutów o zaniedbania czy tuszowanie. Franciszek natomiast walcząc o swoją pozycję zapewne kieruje się poczuciem misji, ale też musiał w tym celu posłużyć się jakimś pretekstem do oddalenia dyskusji o kryzysie. Rzecz w tym, że pretekst pretekstowi nierówny. Są dobre i są marne. Prostackie żarty na temat zadań synodu kończą bezcelową od tego momentu "dyskusję", ale mojego pytania nie oddalają. Co dedykuję już tylko red. Sporniakowi.

uratuje papieża?

Gdzie w Piśmie Św. jest zakaz pedofilii?

[póki katolicki beton ma takich obrońców, wszystko jest na dobrej drodze]

Debilu:))

sam byłbym wdzięczny za odpowiedź czy podpowiedź, bo widzę że w Kpł i Pwt ani mru mru na ten temat :)

Głupkowi żeby wreszcie napisał biskupom jaka jest podstawa prawna. Tamci wtedy roześlą okólnik do podwładnych i plaga ustanie.

Nic nie zrozumiałem z tej przepychanki we wpisach forumowych powyżej. Każdy "szczyci się" swoją elokwencją i oczytaniem - rzeczywiście - tygodnik dla samych inteligentów ! Tak samo nic nie zrozumiałem ze sporów między duchownymi (ich "sprytnych zagrywek"). Rzeczywiście <<serce roście>>. Jedziemy dalej Panowie - na pewno coś wspaniałego zbudujemy !!!
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]