Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Antymateria pamięci

Antymateria pamięci

03.09.2018
Czyta się kilka minut
Myślałam długo, że to tylko ja mało wiem, a okazało się, że mało albo nic wiedzą prawie wszyscy.
K

Kiedy kilka lat temu zaczynałam pracę nad powieścią o zagładzie chorych psychicznie, „Góra Tajget”, nie wiedziałam, jak bardzo ta zbrodnia – będąca wszak prawdziwą uwerturą do Holokaustu – została zapomniana i pominięta w oficjalnych, ale i prywatnych kalendarzach upamiętnień przeszłości. Myślałam długo, że to tylko ja mało wiem, a okazało się, że mało albo nic wiedzą prawie wszyscy.

Trzymam dziś w ręce katalog wystawy, która została zaprezentowana podczas konferencji „Zagłada chorych – pamięć i wyzwanie” 11 kwietnia 2017 r. w Senacie RP, w ramach wydarzeń związanych z I Kongresem Zdrowia Psychicznego. Czytam w nim: „Program eutanazji zwany także akcją T4 był realizowanym w III Rzeszy w latach 1939-1945 programem zabijania osób z zaburzeniami psychicznymi. (...) Według oficjalnych danych w ramach »planowej eutanazji« od stycznia 1940 roku do sierpnia 1941 straciło życie 70 273...

5322

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

za przypomnienie, że człowiek w swoim ludobójstwie nie zna granic. Autorkę serdecznie pozdrawiam.

Z wszelką zbrodnią (a ludobójstwo jest niejako najsilniejszym jej przejawem) jest tak, że jeśli służy jakiemuś celowi, przynosi jakąś korzyść, wtedy może liczyć na usprawiedliwienie (zwłaszcza tych którzy korzyść odnoszą). Z matematycznego punktu wiedzenia ma to sens. Jeśli np. zabijając 1000 ratujemy 1000000 to wręcz można powiedzieć, że nie zabijając tego 1000 mordujemy wręcz ten 1000000. Przypadek który opisuje autorka zatem nie jest jakąś szczególną kumulacją ludzkich zdolności w kierunku ludobójstwa. Nasza historia zna setki przypadków mordów i większych, i okrutniejszych, i popełnianych z bardziej bezsensownych pobudek. Niemniej i ten mord warto przypomnieć, upamiętnić, i wyciągnąć wnioski, byle sensowne. Bo w kwestii chorych psychicznie miotamy się od skrajności w skrajność, raz najchętniej wycięlibyśmy ich w pień, lub co najmniej porazili prądem, innym razem uchylilibyśmy im nieba i wybaczyli każdą zbrodnię, każdą podłość, bo w końcu są "niepoczytalni" są "chorzy". Jedno i drugie według mnie jest chore, totalnie chore. ps. pozdrawiam oczywiście :))) ps2. Pamięć lepsza niż pomniki, w tym kraju jak na mój gust pomników i tak jest już stanowczo zbyt wiele.

a może antypamięć materii albo pamięć antymaterii. To jest właśnie ta fascynująco mdła akrobatyka współczesnego intelektualizmu. Oczywiście, że eksterminacja chorych jest godna upamiętnienia. Szkoda, że tylko Pani Autorka nie rozumie różnic w funkcjach czy przeznaczeniach pomników. Taki Łupaszka jest uważany za bohatera (pomińmy chwilowo wszelkiego tego kontrowersje). Bohaterstwu wystawia się pomniki z racji tego np. że bohaterstwo jako nadzwyczajne męstwo stanowi wzorzec czy zachętę tak trwałą, że proszącą się o uwiecznienie w materii otoczenia. Niewinne czy bezbronne ofiary są godne upamiętnienia, ale motyw tu jest zupełnie inny, więc uważam, że porównywanie godności było kompletnie chybione i zupełnie nieprzemyślane - ale chyba bez starania się by było inaczej...

że funkcja pomnika jest oczywista i wynika bezpośrednio z samej nazwy: chodzi o upamiętnienie czegoś :) Stąd teza, że Autorka nie rozumie różnic w funkcjach czy przeznaczeniach pomnika, jest dramatycznie chybiona :) Natomiast Autorkę niepokoi fakt, że bohaterowi dużo łatwiej postawić u nas pomnik niż bezbronnym ofiarom. Uważa, że oba przypadki są równie ważne i godne pomników. Zatem, proszę wybaczyć, to właśnie zarzut "nieprzemyślonego porównywania godności" jest przykładem "akrobatyki współczesnego intelektualizmu" :) Pozdrawiam Szanownego Pana.

.

.

.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]