Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

I nie byli nieskazitelni

I nie byli nieskazitelni

27.08.2018
Czyta się kilka minut
Raport Wielkiej Ławy Przysięgłych o seksualnych przestępstwach księży w Pensylwanii robi kolosalne wrażenie.
GRAŻYNA MAKARA
O

Oparty na materiałach dostarczonych przez sześć (więc nie wszystkie) stanowych diecezji, obejmuje okres ostatnich 70 lat. Ponad trzystu księży oskarżono o molestowanie ponad tysiąca dzieci. Papież Franciszek zareagował dramatycznym listem do Ludu Bożego, w którym wzywa do pokuty cały Kościół, ponieważ „Gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki” (1 Kor 12, 26). Wielu autorów sugeruje wprowadzenie poprawek do Kodeksu Prawa Kanonicznego i zmian w strukturach kościelnej organizacji. Są i tacy, którzy ostrzegają przed pokładaniem zbyt wielkich nadziei w koniecznych skądinąd zmianach dyscyplinarnych. Sam papież źródło zła widzi w klerykalizmie: „kapłani czują się lepsi, oddalają się od ludzi, nie mają czasu słuchać ubogich, cierpiących, uwięzionych, chorych”. Przypomina, jak kapłani i starsi ludu w czasach Jezusa, formułując pięćset przykazań, osiągnęli to, że „wszystko...

4370

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

w tym niedużym i hermetycznym środowisku z pewnością każdy ksiądz zdawał sobie sprawę z jego pedofilskiej patologii, poczynając od seminaryjnych doświadczeń, znał poszczególne przypadki jak nie z autopsji to z opowieści - i co? i nic, cisza głucha na amen przez wieki, żaden, proszę księdza, powtarzam ż a d e n z Was nie odważył się krzyczeć a choćby tylko mówić, a Wasz mega-guru JP II jeszcze pilnował i zalecał dbanie o ciszę w temacie ♝♝♝ no tak, Ameryka, Pensylwania - to fajne tematy, bo egzotyczne - pora najwyższa, proszę księdza, by k a ż d y z Was po kolei o swoich polskich doświadczeniach i wspomnieniach opowiedział, tu, na naszym polskim podwórku - najwyższa pora na Wasze wyznanie i pokutę, jak na spowiedzi, przed Bogiem i swymi owieczkami wyznajcie coście zrobili i czegoście n i e zrobili... wiem, mało realne - wszak to to konfraternia potulnych tchórzy [ja wprawdzie bez sutanny, ale mam w zanadrzu opowiastkę o pewnym prałacie wawelskim, poskładam i dla zachęty jednak pokażę]

Widzę że kolega gotów naczelnym spowiednikiem kleru zostać. Tak bywa gdy szlachetność kipi w człowieku i nie ma jej jak poczciwie upuścić a same napieprzanki polityczne nie w pełni satysfackjonują, dusza bowiem domaga się czegoś wyższego. Niektóre zresztą szczegóły techniczne z seksualnych doświadczeń seminaryjnych mogą być dość interesujące i ubogacić sferę własnych uciech cielesnych, w dopuszczalnych obyczajowo granicach. Ja jednak wolałbym kolegę z grzechu zaniechania bądź zaniedbania na innej niwie - wyspowiadać. Bo na ten przykład kolega też przecież słyszał bądź wiedział coś niecoś o życiu seksualnym na najbliższej czy nieco dalszej plebanii. I co ? Kogo, gdzie i kiedy kolega o tym fakcie zawiadomił, nagłośnił ? A następnie czy w miarę swoich możliwości wytrwale "pilotował" nikczemny przypadek do sprawiedliwego finału? Ile razy dopuścił się kolega do tzw. olania sprawy?

tak Pan kleru z jego bezeceństw i zaniechań nie oczyści - to w nim gnije wrzód pedofilii, kapłani go skrywają, chronią i pielęgnują, do mnie tyle dociera co z sal sądowych, ostatniego Raportu Wielkiej Ławy albo z pracy dziennikarzy śledczych - o życiu seksualnym na plebanii owszem, dużo się i u nas na wsi mówi - ale to nie jest rzecz dla prokuratora, że pleban ma dziecko dwie parafie dalej i nową młodą gospodynię, pedofila bym bez wahania sam na sznurku do aresztu zaprowadził - a że do obłudnego i pysznego oblicza polskiego kościoła czuję faktycznie obrzydzenie, więc sprawy n i e o l e w a m i staram się jak mogę, Panu Szanownemu zaś niniejszym dziękuję za pomoc w tym zbożnym dziele

religia prowadzi do wynaturzeń, i patologii. Wyposzczeni, niedorozwinięci emocjonalnie, borykający się z 'problemami' chłopcy marnujący czas na czary w które sami nie wierzą, a nadmiar czasu gotuje hormony.. Jeszcze przed Darwinem (religia) mogła mieć jakiś sens, ale czy w epoce rozwoju udawanie, i tworzenie mitów ma jakąś wartość? Łatwe życie dla kasty uparcie trzymającej się 'ofiar co łaska', przykre,ale to skansen pełen patologii, i zboczeń. Niestety, owieczki zamkną oczy bo ksiądz robi dobrze…

Najlepszym komentarzem do wszystkich ujawnionych i nieujawnionych skandali seksualnych w kościele są słowa Ewangelii z ostatnich dni tj. Ew. wg. św. Mateusza 23, 13-22 i 23,23-26.

aby nasz ukochany Papiez nie bil sie stale we wlasne piersi za to czego nie uczynil. Ja pytam sie prosze Panstwa gdzie sa ci prawdziwi ktorzy te swinstwa czynili? Dlaczego Z A D E N z nich nie padl jeszcze krzyzem w swiatyni aby powiedziec calemu swiatu ZGRZESZYLEM... A ich sa setki i beda jeszcze wiecej ... jezeli Ppapa bedzie przyjmowal wszystko na swoje barki. On powinien od dzis powiedziec calemu swiatu/bo wszedzie sa te naduzycia/-KONIEC CELIBATU. Duchu Swiety ktory w dniu dzisiejszym pokazujesz nam Sw Augustyna i jego Sw matke Monike i jego syna Adeodatusa spraw aby nasz nastepca Sw Piotra zezwolil wreszcie na zniesienie celibatu . To jest JEDYNE REMEDIUM na wszystkie swinstwa naszego kleru.

Tak myślę. Pedofilia i inne przestępstwa seksualne występują równie często albo i częściej poza społecznością duchownych. Z drugiej strony sam Jezus, wymieniając powody niezdatności do małżeństwa, wskazał między innymi na ludzi, którzy ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni (Mt 19, 3-12). Można to odczytać jako pośrednie zalecenie (ale nie nakaz) celibatu dla duchownych. To ważny argument. Pozdrawiam Szanownego Pana.

Dlaczego nikt nie wykorzystuje do walki z pedofilią spowiedzi. Przecież można spowiadającemu się pedofilowi bez względu kim jest w ramach pokuty ujawnienia przestępstwa organom ścigania, prokuraturze. Zaprzestania przestępstwa. Do puki w sądzie nie potwierdzi zeznań i odbędzie zasądzony wyrok Bug nie przebaczy mu przestępstwa.

bo spowiedź do zupełnie innych celów i innej walki jako narzędzie władzy została pomyślana - a zresztą k t ó r y bez grzechu miałby z niej korzystać?...

Jeśli zachwycasz się Wielkim kanionem Kolorado (albo jakimś innym cudem natury) i przechodzi obok Ciebie człowiek który śmierdzi, czy piękno kanionu coś na tym traci?

"piękno" to subiektywne odczucie oceniającego, generowane na podstawie sumy dostępnych w danym momencie bodźców i naszego "oprogramowania", w przyrodzie taki fenomen nie istnieje - na podobnej zasadzie niewielka nawet dawka środków chemicznych [lecz nieco inaczej niż smród skomponowanych] może piękno kreować - przykład alkoholu, i już starożytni Grecy, choć w obrzydliwie seksistowski sposób, zauważyli, że po wódce nie ma brzydkich kobiet

Nie o to przykazanie chodziło

Sądzę też, że Kościół nie chce tej dyskusji. Zagotowałam się.

Wydaje mi się, że przy wszystkich zagadnieniach związanych z pedofilią, zatrzymywaniem duchownych po pijaku, teczkami i innymi rzeczami problem mogą mieć tylko dziennikarze. Bo Kościół zabrania o tym mówić, a oni muszą (bo w każdym miejscu każdy ma jakiegoś szefa). Co do mnie muszę powiedzieć,że mi się dość podoba uznanie, że nie było duchownego, który zachowałby się niewłaściwie :). Pozdrawiam P.S. A tak w ogóle i serio - to weźmy pod uwagę, ze to jakiś mikro.... procenta. I że mogą być tam też ludzie, których pomawia się niesłusznie. I że

Tymczasem u dziennikarzy i uczestników forów widzę najczęściej wrzucanie wszystkich do jednego worka. Symbolem tego były owe buciki na płotach plebanii. Niedawno w GW jeden z autorów wnioskował, że w Kościele polskim skala pedofilii musi być taka sama, jak w USA. Skąd ta pewność? Patrzę w Wikipedii na hasło "pedofilia". Tam jest mapka nasilenia tej parafilii w świecie. Polska jest wśród obszarów o najmniejszym wskaźniku, nieporównanie mniejszym niż w USA, nie mówiąc o "przodującej" Szwecji. Pytam: na ile rzetelne i porównywalne były badania w poszczególnych krajach? Charakterystyczne, że sąsiadująca że Szwecją Norwegia ma wskaźnik wyraźnie mniejszy. Czyżby tam prowadzono mniej rzetelne badania? Wątpię, ale wszystko jest możliwe. Jeśli jednak badania były rzetelne, także i w Polsce, to skąd wniosek, że w polskim Kościele skala nadużyć musi być taka sama jak w USA? Zapytam z innej beczki: czy w Polsce skala rozwodów jest taka jak w USA? Wiadomo, że nie. To wszystko piszę nie po to, by bronić zdeprawowanych księży, ale w imię rzetelności zarzutów. Nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa. Konkretny ksiądz pedofil odpowiada za siebie, osłaniający go biskup za siebie, konferencja episkopatu lekceważąca problem odpowiada za siebie. I jeszcze sprawa legendy, jakoby celibat był przyczyną pedofilii. Nic bardziej błędnego. Natomiast stan celibatu jest często miejscem ucieczki ludzi zwichniętych, którzy mają złudną nadzieję, że celibat w magiczny sposób uwolni ich od złych skłonności. Albo gorzej, cynicznie chcą wykorzystać stan kapłański i kontakt z dziećmi do upustu dla swoich obsesji. Tak czy owak prowadzi to do wniosku, że celibat w Kościele winien być prawem, a nie obowiązkiem kapłana. Ale nie łudźmy się: żonaty ksiądz też może być pedofilem, podobnie jak nauczyciel czy pastor, a takich zdaje się nie brakuje.

że sama skala pedoflii w polskim kościele nie jest największą jego hańbą i skandalem [pomijam, że jej prawdziwy rozmiar znają być może jedynie niektórzy polscy biskupi albo paru urzędników watykańskich]

że prawdziwy rozmiar znany jest paru urzędnikom oraz Eddiemu. A teraz czas na quiz: prawdziwy rozmiar czego...?

w szczytowej formie

Szwecja dlatego przoduje w statystykach, bo tam jest najwięcej takich spraw ujawnianych i ściganych przez prawo. Podczas gdy w Polsce dominuje kultura milczenia - gdzie nawet opiekunowie nie wierzą ofierze!

ale już poprawiłem w komputerze.

Gdy byłem młody, chodziło takie powiedzonko „ harcerz nie pije, nie pali póki go nie złapali”. My jednak się kryliśmy ze swymi wybrykami. Przy każdej podobnej aferze w kościele, dotyczącej kleru i całego zresztą stanu duchownego, na prawo i lewo trąbi się o ludzkiej ułomności, o grzesznej naturze człowieka, o słabościach i pokusach, potem się elegancko wszystko wycisza i zamiata pod dywan. Mało to już takich drak było? Przy tak masowej skali zdegenerowania kleru, nie dziw że jakiekolwiek zahamowania przestają działać. Wczoraj znowu miałem kiepską przyjemność wysłuchania kazania, w zasadzie młodego księdza, tak na oko 35 lat. Coś tam nawijał bez sensu o modzie na zmianę płci, o złych młodzieży prowadzeniu się i słuchaniu koniunkturalnych podszeptów. Od dzieciństwa słucham napomnień źle prowadzącego się ludu bożego, a to piją za dużo, klną, hulają z dziewkami na prawo i lewo, kradną, złorzeczą…. W sobotę na ślubie córki kolegi, ksiądz podchodzi do niego i upomina - żadnego sypania ryżem, grosikami, konfetti itp, za to będzie dodatkowa opłata, kara sto złotych. Chłopina się po kościołku pokręcił dyskretnie, cichutko upomniał wszystkich, coby obciachu im pleban nie narobił. Uroczystość się udała, młodzi wychodzą na zewnątrz przyjmują gratulacje, spokojnie grzecznie, a w kościele zostają trzy sąsiadki, które czekają na swą kolej by złożyć życzenia nowożeńcom. Nie pchają się do kolejki, bo biorą tylko udział w kościelnej uroczystości. Podchodzi do nich ksiądz i prosi o opuszczenie kościoła - dlaczego, co się stało. Pytają. - Muszę zamknąć kościół bo może jeszcze coś zginąć. Jedna z nich w złości odpowiada - wie ksiądz co, proszę do mnie też po kolędzie nie przychodzić, bo też może coś zginąć. Tak to sobie wzajemnie umilamy nasz żywot. Proszę wcale nie sugerować, że jakiekolwiek zmiany w kościele wyleczą księży ze zboczeń czy nadużyć. Tu może tylko pomóc wsadzanie do więzień i ukrócenie kasy na tacę.

to dopiero za jakieś 10 - 20 lat będzie możliwe - dziś w zupełności szlaban na tacę wystarczy

gdy krążyło powiedzonko: "Nie ma niewinnych,są tylko źle przesłuchani".

teraz by to miało być tak: "nie ma winnych księży, są tylko opluwani przez lewacką hołotę"

I wzorem Jezusa można by rzec "lewackiej hołocie" - kto pierwszy jest bez grzechu, niech plunie. Ale "lewacka hołota" nie uznaje istnienia grzechu (z wyjątkiem grzechu zjedzenia kotleta mielonego zamiast sojowego), więc "hołota" chętnie i tak by plunęła, widząc w tym zapewne szansę nawet na swe duchowe katharsis. "Lewackiej hołocie" marzy się być w awangardzie i plucie bardzo pomaga utworzyć odpowiedni dystans.

trzyma poziom

chyba cukru :) Twoje ostatnie zwięzłe i treściwe posty coraz bardziej mi się podobają. Widać, że Pan zaczyna łapać równowagę między ilością formy i treści. Ćwicz się Pan w tym pobożnym i ascetycznym pisaniu z pożytkiem dla wszystkich wiernych i niewiernych.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]