Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Globalizacja hedonizmu

Globalizacja hedonizmu

11.08.2018
Czyta się kilka minut
Siedemdziesiąt osiem tysięcy. Tyle ton cheddara sprowadzają rocznie Brytyjczycy z Irlandii.
PAUL HILTON / BLOOMBERG / GETTY IMAGES
A

Aż 60 proc. sera, który zjadają, pochodzi z importu. W miarę jak zbliża się perspektywa brexitu w wersji no deal – czyli wyjścia z Unii bez układów przejściowych czy umów o wolnym handlu z resztą Europy – dumni poddani królowej Elżbiety zaczynają się orientować, w co się wpakowali, głosując za odzyskaniem kraju dla siebie. Zostaną np. bez swoich paczkowanych kanapek z trójkątnego chleba, spożywanych w liczbie dwóch miliardów rocznie, które stanowią być może jedyny wkład współczesnej Anglii w dziedzictwo kulinarne epoki (piszę bez ironii – traktuję kanapki poważnie i namiętnie aż do granic przesady, i wyrażam nimi czułość do karmionej osoby).

Irlandzki ser obłożony cłem stanie się zbyt drogi, podobnie jak szynka lub boczek z importu, nie wspominając o sałacie, która prawie cała przyjeżdża z okolic hiszpańskiej Murcii i może zacząć gnić w tirach stojących w kolejce do...

5762

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Zostaną np. bez swoich paczkowanych kanapek z trójkątnego chleba,........., które stanowią być może jedyny wkład współczesnej Anglii w dziedzictwo kulinarne epoki" - a Jamie Oliver? przebija wszystko.. Atelier Robuchon - cóż, po wizycie w Atelier Amaro jakoś straciłam sentyment do gwiazdek.. Z wiekiem człowiek traci i tę nabożność z którą kiedyś taktowałam nagrody Nobla i gwiazdki Michelin. A temat podstawowy artykułu - brexit - well...jestem za Unią, zdecydowanie, jestem dumna, że jestem europejką (zawsze byłam kosmopolitą/tką), ale chyba to nie tak miało być. Robert Schuman się chyba w grobie przewraca..

"Zostaną np. bez swoich paczkowanych kanapek z trójkątnego chleba, spożywanych w liczbie dwóch miliardów rocznie,.." Zastanawiam sie, czy red. Bravo pamieta, ze WB przed przystapiniem do EWG a pozniej Unii jakos funkcjonowala i chleb czy tez kanapek nie brakowalo, ze o serze czy owowcach nie wspomne. Przepraszam, jednak w momencie brexitu swiat sie ani nie zaczyna ani tez nie konczy. WB byla zawsze zmuszona do importu zywnosci, gdyz produkcja wlasna nie pokrywala potrzeb - niewiele sie zmienilo i niewiele zmieni.

Ftalany zawarte w plastikach "spożywczych" są ponoć niezwykle szkodliwe. Sądząc z tego, co pisze prasa, zakaz ich stosowania jest tylko kwestią czasu.

Jeśli mówimy o urokach globalizacji i kosmopolityzmu, to ciekaw jestem opinii red. Bravo i współkomentujących na temat najnowszej kulinarno-politycznej kontrowersji wywołanej przez Jamiego Olivera. Wystarczy wpisać w Google: Jamie Oliver jerk rice row. Może to nawet coś na osobny felieton?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]