Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Strażnicy Puszczy Karpackiej

Turnicki Park Narodowy: jeszcze nie powstał, ale ekolodzy już zapowiadają, że będą o niego walczyć jak o drugą Białowieżę.

Reklama

Strażnicy Puszczy Karpackiej

Strażnicy Puszczy Karpackiej

23.07.2018
Czyta się kilka minut
Turnicki Park Narodowy: jeszcze nie powstał, ale ekolodzy już zapowiadają, że będą o niego walczyć jak o drugą Białowieżę.
ADAM ŁAWNIK / EAST NEWS
Z

Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów na południe od Przemyśla znajduje się jedno z najcenniejszych miejsc przyrodniczych w Polsce, które bioróżnorodnością powinno zachwycić nawet najbardziej wymagających. Miejsce to jest też tematem sporu. Choć objął je projekt Natura 2000, dla wielu to za mało. Od kilkudziesięciu lat organizacje pozarządowe wnioskują o utworzenie w trójkącie: Bircza, Fredropol, Ustrzyki Dolne parku narodowego. Według ekologów na obszarze Pogórza Przemyskiego można wciąż znaleźć relikty dawnej Puszczy Karpackiej, których jednak z każdym rokiem ubywa ze względu na postępującą gospodarkę leśną.

Turnicki Park Narodowy miałby objąć 17 tys. hektarów i poprawić statystykę terenów chronionych – w Polsce parki narodowe stanowią zaledwie 1 proc. powierzchni kraju. Dla porównania: w Niemczech – 3 proc., Włoszech – 5 proc. Zdecydowany opór przeciw temu rozwiązaniu stawiają...

14602

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

do zakonserwowania układu, w którym LP sa faktycznie poza społeczną kontrolą i nadzorem - przez to do dalszej dewastacji i grabieży polskich lasów - swą rękę przyłożył polski kościół katolicki, biskupi i wiejscy plebani ramię w ramię z radiomaryjem i pis-em - posunęli się księża do organizowania w kościołach akcji zbierania podpisów w obronie leśnej mafii - nie zapomnimy wam, przewielebni i ichekscelencje

Lasy w Polsce są tak dewastowane, że zamiast 36% w 1946 zalesienia mamy obecnie 62%. Dewastują!!! Polityka Lasów Państwowych się nie zmieniła zasadniczo od lat (od lat powierzchnia lasów się zwiększa), tylko nagonka na wycinkę (jaka funkcjonuje równolegle z zalesieniem nowymi drzewami) się zwiększyła odkąd trzeba atakować PiS. I ja rozumiem, że propaganda ma swoje prawa: jedni piszą "wycinają", TVP napisze że "sadzą", ale mnie drażni jak łatwo ludzie dają się manipulować jednym i drugim. I siedzi potem zurbanizowane społeczeństwo i pisze komentarze o lasach wycinanych przez PiS...

mieszkam niedaleko niewielkiego kompleksu leśnego, mam okazje "on line" obserwować działalność LP i wynajętych przez nich firm - żadne zdroworozsądkowe ani ustalone przez prawo reguły nie stanowią dla nich przeszkody kiedy decydują się wykonać plan wyrębu - ciężki sprzęt dewastuje podłoże, pożary wywołane przez rębaczy, lokalne drogi porozjeżdżane przez wywożące drewno z lasu potężne ciągniki, gatunki roślin czy zwierząt chronione to dla nich pestka, terminy również - od trzech lat w naszym bardzo skromnie zalesionej gminie, ledwie kilka procent lasów, tnie się na p o t ę g ę, jak nigdy dotąd; a że od 46-go roku lasów przybyło, to po pierwsze nie jest zasługa tych, co dziś mafijnie zorganizowani żyją jak pączki w maśle z naszego wspólnego, narodowego bogactwa, po drugie - to w zdecydowanej większości jednolite, przemysłowe monokultury, tyle z prawdziwym lasem mające wspólnego co z zupą d^pa, albo żeby było już całkiem jasne - rządy PiS-u z prawem i sprawiedliwością - ja już się zdążyłem przyzwyczaić, że każdy tekst poddający LP krytyce spotyka się z negatywną reakcją szczególnie leśników - ale im się wcale nie dziwię, takich synekur, jakie sobie w ramach LP ta grupa kolesiów stworzyła ze świecą szukać w innych działach gospodarki +++ p.s. a co do lasów wycinanych przez PiS - Panu coś mówi nazwisko Szyszko?...

Z zasady wycinka nie jest działaniem delikatnym. Ale też nie wycina się całych połaci lasu, a jego partie w efekcie czego gatunki z danego obszaru mają szansę na rozsianie. A jakoś o wyrębach w stylu amazońskim nie słyszałem w Polsce - chce Pan zobaczyć dewastację to polecam choćby mapy satelitarne. Imputowanie mi związki z LP to po pierwsze ad personam, po drugie jak kulą w płot (jeśli dobrze kojarzę to mam jedną osobę w rodzinie będącą leśnikiem - jest to mąż prawnuczki siostry mojego prapradziadka, z którą to odnogą rodziny moje kontakty są niestety sporadyczne ze względu na odległość). Tak, słyszałem o Szyszko, opinię o nim mam bardzo niepochlebną, ale zanim uznam, że to wcielenie zła proszę o dane sugerujące jak bardzo się różni skala wycinki za jego urzędowania względem wcześniejszych - bo podejrzewam, że LP jest w tej kwestii niezależne od ministrów, a teraz zwyczajnie rozdmuchano sprawę.

i zgodnie z przepisami - jak wycinać to leśnicy doskonale wiedzą, uczą się o tym w szkołach, mają zapisane dokładnie co do joty w swoich dokumentach - tyle, że nie przestrzegają tych zasad mających na celu chronić lasy - jadą "po bandzie", byle szybko, byle dużo i byle jak najtaniej - dewastując bez umiaru i bez potrzeby lasy, poszyt, ściółkę, florę, faunę, siedliska - niech Pan spróbuje poklikać, znajdzie Pan w mig teorię - i potem na spacer do lasu gdzie prowadzony jest wyrąb proponuję, i proszę porównać praktykę z zasadami - dramat, zapewniam Pana, praktycznie w każdym jednym przypadku na jaki się Pan natknie - i znowu, marna pociecha, że w Amazonii sytuacja może być gorsza - my w P o l s c e, prosze Pana jesteśmy, i o p o l s k i e lasy mamy obowiązek najpierwszy się troszczyć +++ p.s. nic Panu nie imputowałem , pisałem o leśnikach, że gremialnie bronią swej firmy i sie im nie dziwię, a nie, że Pan jest leśnikiem - na koniec, skalę wycinek w Polsce prosze sobie wyklikać, aferę "lex Szyszko" i dewastację Puszczy Białowieskiej za jego rządów wszyscy znamy i cała Europa, ja widzę na własne oczy, co się przez te trzy lata w mojej gminie i powiecie dzieje - i to jest już jak w Amazonii niemal, prosze Pana, z dokładniościa do gatunków

Czytam ten tekst i natrafiam na cytat: "– LP wynik finansowy mają w sumie dodatni, ale niech ci to nie przesłoni oczu. Jest wiele miejsc stratnych. Rekordzistą jest Nadleśnictwo Cisna. Wycinają, sprzedają, a i tak są na minusie. Przez osiem lat do każdego kubika drewna dołożono 128 zł, a cena sprzedaży wynosi 150. Dołożono po to, by grupa ludzi mogła mieć biura, by maszyny mogły jeździć po lesie, hałasować i robić koleiny. Za nasze pieniądze. Ta cała zabawa kosztowała nas 74 mln zł. A można by przecież postawić strażników, zostawić las w spokoju i kupić drewno z Białorusi – wycinane w lasach czysto przemysłowych, a nie cennych! Pod tym względem na Podkarpaciu jest jądro ciemności." Kilka uwag: 1. Lasy Państwowe nie wydają niczego z naszej kieszeni, a raczej w naszym imieniu - jako dochodowa spółka Skarbu Państwa nie są dotowani dodatkowymi funduszami, a zarządzają lasami i zarabiają na siebie (bardzo dobrze) w wyniku czego w wychodzą na ogromny plus finansowy. Stąd finansowanie wewnątrz LP jest inną kwestią, a te 74 mln poszły z zarobku z innych nadleśnictw, nie naszych (niejako rozporządzone w naszym imieniu). Dofinansowanie Nadleśnictwa Cisna wynika zapewne z tego, że to teren trudny do wyrębu, nadleśnictwa w Birczy mają pewnie lepsze wyniki (stąd nie przywołuje ich autor wypowiedzi). Polityka LP w tym zakresie jest bardzo dobra: finansuje się z dochodowych terenów te niedochodowe, inaczej w niektórych nie byłoby pewnie nawet pieniędzy na leśniczych. 2. Ci wszyscy ludzie, którzy pracują przy wyrębie to setki miejsc pracy, a zatem dochód bardzo ważny dla rejonów - szczególnie tych nierozwiniętych przemysłowo - stąd gdyby nie takie działania LP wielu ludzi byłoby w tamtych rejonach bez pracy (mówię też o osobach parających się usługami świadczonymi dla tych co pracują w lasach). Ale rozumiem, że żywoty tych wszystkich mieszkańców są mało ważne dla osób z wyższymi ideami. 3. Gdzie wyliczenia i koszt postawienia "strażników"" i innych urzędników związanych z obsługą Parku? Bo jeśli dobrze policzyć to pewnie wyjdzie więcej niż 74 mln. Co więcej, Parki Narodowe są finansowane bezpośrednio z budżetu państwa - a zatem dopiero wtedy wszystko będzie szło z naszej podatniczej kieszeni. 4. Sprowadzanie drewna z Białorusi, cóż za plan! Czyli mamy znaczne zasoby leśne - od 70 lat powiększone prawie dwukrotnie - ale mamy przelewać kapitał za granice (i jeszcze nie dać zarobić ludziom w Polsce), aby na Białorusi mogli wycinać drzewa - jestem pewien, że tam są same lasy przemysłowe, a nawet jak nie - to przecież Białoruś, ich drzewostan można dewastować (z pewnością mają bardziej zaawansowaną kontrolę ekologów niż w Polsce, więc to im nie grozi). Proponowałbym aby członkowie Fundacji przyjęli czasem szerszą perspektywę niż ideologiczna.

PO JAKĄ CHOLERĘ te drzewa w Cisnej w ogóle wycinać!?... +++ pomijam pewnie zbyt delikatną dla Pana kwestię nadzoru i kontroli nad działalnością i finansami LP - ani jednego, ani drugiego dziś praktycznie nie ma, więc prosze sobie darowac epatowanie liczbami, za którymi można ukryć każdy przekręt, każdą niegospodarność, wreszcie każde złodziejstwo - nie od dziś po wsiach w całej Polsce wszyscy mają zakodowane, że jak drewno potrzebne, z leśniczym da się załatwić - nie słyszał Pan o tym fenomenie?

Bo może lepiej wycinać w różnych rejonach po trochę, niż w jednym miejscu całymi połaciami, a w tej Cisnej wcale. Jawi mi się to jako dosyć zrównoważona gospodarka zasobami, szczególnie, że Cisna jakoś wieloma innymi zasobami się nie może pochwalić. Zadziwia mnie jak ludzie mogą krzyczeć "ekologia" a nie zauważać faktu, że drewno jest jednym z niewielu tak powszechnie wykorzystywanych materiałów ekologicznych - zdecydowanie lepiej dla środowiska jak np. dom zbuduje się z drewnianych bali niż z cementu i styropianowej elewacji. Zatem wycinka drewna jest potrzebna, a nie odniósł się Pan do kwestii poruszonej wyżej - czyli absurdu sprowadzania drewna z Białorusi. Nie widzę nic zdrożnego w kontaktach z leśniczym w kwestii zapotrzebowania na drewno. Znowu - to lepiej dla ekologii spalać paliwa kopalne i sprowadzać drewno z daleka czy jednak wyciąć na miejscu jeśli jest go na tyle? Skoro zna Pan tak dobrze sytuację LP to proszę ich zgłosić do NIKu. Ja nie znam i nie zamierzam ufać Pańskiej wiedzy w tej kwestii, jako, że nie podpiera Pan jej żadnymi konkretami. P.S. W kwestii poruszonej w moim poście wyżej - sprawdziłem i budżet wszystkich PN to ok 80 mln, zatem moje szacunki w tej kwestii były zawyżone.

po pierwsze, jeśli chcemy dbać o p o l s k i e lasy, nie zawracajmy ludziom w głowach frazesami o ochronie lasów białoruskich, przyjęcie Pańskiej pokrętnej argumentacji prowadzi wprost do sugestii, że naszym celem winna być ochrona planety i dlatego wycinamy lasy w Polsce; po drugie, nic mi nie wiadomo o tym, by na Białorusi wycinano Puszczę Białowieską - a u nas owszem - z tego co wiem, na Białorusi jest mnóstwo lasów 'przemysłowych' i ma ten kraj możliwości eksportu drewna tam pozyskiwanego - a ja sobie życzę, by u nas rosły LASY a nie PLANTACJE SOSNY/ŚWIERKA, proszę Pana, i uważam, że nas jako społeczeństwo, polskie państwo na LASY stać, a na utrzymywanie LP niekoniecznie - firma LP, de facto uwłaszczona na wielomiliardowym majątku narodowym bez realnej kontroli i nadzoru, dba przede wszystkim o swój własny interes, o pensje, bonusy, własną infrastrukturę, wywczasy itepe - i bardzo łatwo jej to przychodzi w dzisiejszych warunkach - argumentowanie, że lasów przybywa jest infantylnie niepoważne - łatwo sobie można wyobrazić, że mogłoby ich być jeszcze więcej, w lepszej kondycji i do tego przynoszących nam wszystkim pokaźny dochód - btw, na takiej zasadzie jak LP można równie dobrze sprywatyzować na przykład kopalnie węgla, rudy miedzi, elektrownie itede - oddajmy je już nie tylko partii rządzącej, ale wprost grupie kolesiów chronionej prawem przed jakąkolwiek ingerencją z zewnątrz i cieszmy się, że czasami prąd popłynie w sieci - taka jest prezentowana przez Pana wizja sytuacji +++ na koniec krótki komentarz do bzdurnej propozycji "zgłaszania do NIK" - już były kontrole i postępowania prokuratorskie w LP, niejedna afera o której donosiły media i z pewnością znacznie więcej przekrętów o których nie doniosły - tę chorą sytuację chciał zmienić rząd PO/PSL, nic z tego nie wyszło głównie wskutek zblokowanej opozycji PiS, radiamaryja i katolickich biskupów - ja, proszę Pana, zajmuję się pisaniem komentarzy, od stawiania zarzutów są prokuratorzy i za to pensje biorą - a z roliczaniem leśnej mafii, Szyszko, jego wspólników itede spokojnie poczekam, przyjdzie kryska na leśne dziadki

dolaczam do Waszego wolontariatu razem pokonamy Goliata

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]