Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Sztukmistrz pięciu żywiołów

Sztukmistrz pięciu żywiołów

31.03.2014
Czyta się kilka minut
Władysław Hasior był wizjonerem i artystą totalnym. Jednym z ostatnich, którzy swoją misję rozumieli romantycznie.
Akcja artystyczna „Święto kwitnącej jabłoni” z udziałem Władysława Hasiora (na pierwszym planie). Łącko, 1973 r. Fot. Sławek Biegański / FORUM
M

Mimo chłodu i deszczu w niedzielne południe pojawił się w krakowskim MOCAK-u spory tłumek, który chciał zobaczyć otwartą niedawno wystawę Władysława Hasiora w towarzystwie jej organizatorów. Co zaskakujące, zgromadzenie wydawało się bardzo niejednorodne: stateczne mieszczaństwo i „alternatywna młodzież”, rodziny z dziećmi i stali bywalcy wernisaży, znany przedsiębiorca i kilku akademików.
Równie tłoczno i różnorodnie bywało kiedyś w zakopiańskich pracowniach artysty – najpierw w dwóch pokoikach bez wody w internacie Liceum Kenara, którego Władysław Hasior był absolwentem i w którym pracował jako nauczyciel, później w obszerniejszym pomieszczeniu dawnej leżakowni przedwojennego sanatorium „Warszawianka”.
Tytan pogrążony w mroku
 W czasach PRL-u Hasior był postacią paradoksalną. Odpowiednik współczesnego celebryty, bohater wysokonakładowej prasy i...

15403

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jakie kilkunastoletni chłopak przeczytałem książkę o nim w latach 70 i zacząłem zapoznawać się z jego twórczością co trwa cale moje zycie. To był artysta genialny!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]