Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kryteria nowej polskości

Kryteria nowej polskości

26.03.2018
Czyta się kilka minut
Politycy Prawa i Sprawiedliwości chcą zdefiniować prawo do nazywania siebie Polakiem. Ich najważniejszym narzędziem jest rewizjonizm historyczny.
Czwarta Pielgrzymka Młodzieży Narodowej na Jasną Górę. Częstochowa, 1 kwietnia 2017 r. ŁUKASZ KOLEWIŃSKI / AGENCJA GAZETA
B

Bez wątpienia ustawa o IPN-ie jest aktem prawnym fatalnej jakości. Niemniej nie powinno się o nim zapomnieć czy pogrzebać przy okazji kolejnej nowelizacji. Odsłonił on bowiem niebezpieczną prawdę na temat strategii Prawa i Sprawiedliwości w zakresie polityki historycznej, pamięci czy szerzej – polityki tożsamościowej. Dzięki awanturze wokół „polskich obozów śmierci” światło dzienne ujrzał cel ostateczny PiS-u politycy partii rządzącej dokonują redefinicji polskości i na nowo ustalają kryteria przynależności do narodu polskiego. Co więcej, redefinicja ta odbywa się nie tylko w politycznych deklaracjach, ale też w porządku prawnym naszego państwa.

Zdrada jako cecha wrodzona

Rewizjonizm historyczny PiS-u nie zaczął się w ubiegłym miesiącu. Już od pierwszych tygodni po zwycięskiej kampanii jesienią 2015 r. był systematycznie wprowadzany do debaty publicznej. Dlatego o...

14548

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dokładnie mi powiewa, kogo ci nędzni ludzie uwazaja za Polaka. A jak dalej będą brnąć w te brednie, przyjdzie czas, ze się z nimi policzymy. I nie będzie to dysputa historyczna:))) Natomiast bardzo słuszna jest uwaga, komu zawdzięczamy tę paranoiczna sytuację. Zawdzieczamy ją poprzednim rządom, które doprowadziły nieledwie do wyrugowania całkowitego historii i innych przedmiotów humanistycznych z nauczania szkolnego. Nie tylko powstała próżnia, w która wkroczyła bezczelna szajka fałszerzy historii. Wyrosło pokolenie humanistycznych analfabetów bez elementarnej zdolności do samodzielnego myslenia, któremu można wcisnąć każda ciemnotę i które jest wdzięcznym przedmiotem manipulacji takich agencji jak Cambridge Analytica

Nie "wyrugowano całkowicie historii ani innych przedmiotów humanistycznych", jak Pani pisze. Owszem, ograniczono bardzo mocno nauki ścisłe, w tym karygodnie zlikwidowano obowiązkową maturę z matematyki. W ich miejsce weszła RELIGIA, proszę Pani, w monstrualnym wymiarze godzinowym, od zerówki aż po maturę. I tak zamiast przedmiotów "do myślenia" mamy religię "do wierzenia". To po pierwsze. ✚✚✚ Po drugie, nie wydaje mi się, że by prowadzona w bolszewickim stylu kampania propagandowa miała mieć gorsze skutki, niż ta z czasów PRL-u. Tamtą przeżyliśmy, i z tą da sobie naród radę. Obawiam się tylko jednego: że sprawcy i uczestnicy tego bezprzykładnego pisowskiego rozboju mogą pozostać bezkarni, że zwycięży po ich odejściu tchórzliwa i koniunkturalistyczna opcja nietykania władzy bo 'a nóż widelec' - wtedy Polska faktycznie może stanąć przed jeszcze gorszymi tarapatami.

Nie ma Pan racji patrząc optymistycznie. Owszem, w PRL-u uczono historii spreparowanej, niemniej prawdziwej historii mogliśmy uczyć się w domu od rodziców, którzy zaliczyli jeszcze szkoły przedwojenne, a dzieje najnowsze poznali na własnej skorze. A i tak miałam na studiach koleżankę z małego miasteczka, córkę zołnierza KBW, która po skończeniu historii na UW została nauczycielką i uczyła młodzież w dobrym warszawskim liceum, ze w Katyniu mordowali Niemcy. Jej uczniowie, dzieci warszawskiej inteligencji siusiały z radości i jeszcze ją podpuszczały, żeby powiedziała cos więcej o tych Niemcach. Po 1980 roku wyleciała z hukiem z pracy. A mnie przez łzy pytała, czy ja wiedziałam, ze to nie Niemcy, bo tak przecież było w książce W.T. Kowalskiego:))) Dziś społeczeństwo jest na poziomie tej mojej biednej kumpelki, niestety. A co do religii - z pewnością te lekcje zabierają czas, ale przecież nie z tego powodu zostały zoperowane lekcje historii i polskiego. Podobnie jak z innych powodów zaczęły być "reorganizowane" instytucje kulturalne

Szanowna Pani Kalino, dodam swoje dwa grosze do dyskusji Państwa, według mnie, lekcje religii od samego początku były obciążone kłamstwem. Mianowicie: naiwny Pan Mazowiecki wepchnął je poniekąd nielegalnie, w szkoły, można powiedzieć, że "od tyłu". Następnie, zapewnienia ze strony purpuratów o finansowaniu tychże przez kościół, szybciutko pokazały, że jednak to wszyscy obywatele, bez względu na zapatrywania, lekcje religii finansują ze swojej kieszeni. Pamiętający jeszcze nie wymarli.

nie wiem, czy to optymizm, ale w PRLu dostęp do informacji był o niebo trudniejszy niż dziś, daleko nie wszystkie domy były matecznikami tradycji niepodległościowych i prawdy historycznej. Religii jest teraz w programach szkolnych bodaj więcej niż wszystkich nauk przyrodniczych i matematyki razem wziętych. No to chyba jest jakiś edukacyjny idiotyzm w tym społeczeństwie?... Te drugie uczą nie tyle faktów, co umiejętności myślenia logicznego, analitycznego itepe. Z takimi narzędziami łatwo samemu dojść do prawdy, bez nich - no może na szkolne rekolekcje i co najwyżej marsz narodowców.

To też wynika z czystego cynizmu i genetycznej zdolności do kłamstwa. Jeśli facet pracujący jako premier, absolwent studiów historycznych, wygłasza brednie na temat historii Polski, to co to jest? Przede wszystkim hołd prezesowi który jedzie na kłamstwach od lat kilkudziesięciu. Podjąć prezesa pod kolana, skłonić głowę, pokazać, że ja też tak potrafię. Ci , o zgrozo, historycy z IPN, naginający fakty do tezy. Zgroza. W tym miejscu zgadzam się z Panią co do roli poprzednich rządów. pomimo zapewnień przedwyborczych, nie stać ich było na to, żeby tę chorą instytucję rozwiązać. Ciemny lud nie interesuje się za bardzo istotą historii. Ciemnemu ludowi wystarczy kłamstwo lane do łepetyny z zakłamanej TV. Wydaje mu się, że, faktycznie, pokażemy tym oszczercom. Wyślemy do Kanady chłopców z GROM-u i ci tego złego, oszczercę nam tu przywiozą na ukrzyżowanie. Wydaje mi się, że te narodowe przepychanki prowadzą bywalcy studia TV. Ciemny lud przejmuje hasła i je powtarza wykrzykując namiętnie. W każdym razie, kiedyś, zakłamana historia pójdzie w odstawkę. Pytanie tylko, kiedy? Boję się, że nie będę widział procesów sądowych tych kłamców. Nadal boję się o wybory - kłamcy nie po to kłamią, żeby ot tak, poddać się uczciwemu procesowi wyborczemu. Oczywiście KK też ma swój udział w tych kłamstwach - vide odkrycia Miachalika dotyczące aborcji i Stalina.

Zaplutym karłom reakcji Pileckiemu i Ince mówimy stanowcze NIE. Obok fałszywych jednakże mieliśmy też szczęśliwie bohaterów prawdziwych. Jednym z nich był Jaroszewicz Piotr. Nasz wielki premier w ciągu 28 miesięcy awansował od stopnia szeregowca do generała brygady. Jakim trzeba być geniuszem aby zrobić tak oszałamiającą karierę. Stephen Hawking przy Piotrze Jaroszewiczu to mały Pikuś jest.

Rozczarowuje Pan coraz bardziej. Kiedys stawiałam Pan za przykład zwolennika "dobrej zmiany", który jest w stanie wykrzesać jakies argumenty na jej rzecz. Niemniej rozumiem - pańskie rozczarowanie i frustracja muszą być na tyle porazajace, ze nie stać już Pana na rzeczowe rozmowy:)))

A poza tym nie czuję się sfrustrowany ani rozczarowany. Bałem się, że prezes ze swymi ludźmi będzie miał za bardzo pod górę ( media, kasta prawnicza itp itd ) i dobra zmiana się nie powiedzie. Okazało się jednak, że jest dużo lepiej, pomimo wielu błędów ( i wypaczeń ) aniżeli spodziewali się najwięksi optymiści. Opozycja próbuje zbić kapitał na prymitywnym populizmie. Ciemny lud PO-wski jest zazdrosny i zawistny i nie chce wybaczyć premier Szydło nagród, które przyznała swoim ministrom. Oświecony lud PiSowski potrafi wyguglać w internecie, że w RFN minister zarabia 15 tys euro miesięcznie więc zarobki naszych ministrów - nawet powiększone o nagrody - to nie jest żadne Bizancjum.

prawda, to Himalaje hipokryzji

"opozycja próbuje zbić kapitał na prymitywnym populiżmie". Chyba ma Pan słaby kontakt z rzeczywistością.

Na taki komentarz opadają ręce i nogi. Proszę przeczytać artykuł jeszcze kilka razy. Może zrozumie Pan o czym to jest.

Pytanie: Kiedy ostatni raz i czy w ogóle kiedykolwiek Tygodnik Powszechny napisał coś, cokolwiek o postawie polskich Żydów na Kresach po wkroczeniu sowietów. Ktoś kto czytał o tych niestety licznych antypolskich ekscesach w Polsce wschodniej nie dziwi się specjalnie wzmożonemu antysemityzmowi na tamtych terenach po roku 39'. Ale oczywiście łatwiej jest powiedzieć - czyni tak wielu - ze Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki. https://opinie.wp.pl/rebelia-na-kresach-inwazje-sowietow-witano-kwiatami-6126041951278721a

Sugeruje Pan, że jakaś postawa, jakichś Żydów wobec Sowietów była tak straszna, że usprawiedliwiła zabijanie ich wszystkich, nawet żydowskich dzieci? W myśl tej logiki, fakt że wśród nas byli jacyś szmalcownicy i kolaboranci (a było wielu) usprawiedliwia mordowanie Polaków en masse.

Albo człowiek pochyla się nad nieszczęściem drugiego człowieka albo się nie pochyla. Ja się pochylam nad nieszczęściem Polaka, Żyda i każdego innego nie wyróżniając żadnego z nich jako że każdy z nich ma jednakową godność - ludzką godność. Nie traktuje Żydów jako lepszych i godnych większego szacunku od Polaków i vice wersa. I tym się różnię od pana oraz redaktorów TP. Natomiast odpowiadając na pana insynuacje powiem tak: Polski chłop - i nie tylko polski - często potrafił zabić nawet wtedy kiedy mu ukradli krowę. A jeśli prawdą jest, a chyba niestety jest - że wielu Żydów na kresach czynnie uczestniczyło w deportacji polskich elit ( nauczycieli, urzędników, księży ) to chłop polski na kresach mógł być zwyczajnie wkur.... na Żydów. Na miejscu Żydów schodziłbym mu z drogi. To nie jest żadne usprawiedliwienie mordów na Żydach a jedynie próba zrozumienia tego smutnego faktu że niewielu Polaków a jeśli już to bez większego entuzjazmu pomagało Żydom, a niektórzy nawet wybrali drogę wendety.

proszę iść się przespać, a nie zabierać głos.

Czy pana zdaniem od obywateli polskich żydowskiego pochodzenia można i należy oczekiwać lojalności wobec RP podobnie jak to ma miejsce w przypadku Polaków, którzy nie są pochodzenia żydowskiego ?

czy można i należy od plainduncana oczekiwać opamiętania i zdrowego rozsądku? oczywiście można, ale to raczej daremne

Te same prawa i te same obowiązki.

u Pana "jednakowo" oznacza fokus na Żydów, z akcentem na oskarżanie

Kiedy ty Edek wreszcie to odkryjesz, że Polacy to też ludzie, tak jak Żydzi. Powtórzę: Polacy to tacy sami ludzie jak Żydzi !

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]