Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kawa bez ciśnienia

Kawa bez ciśnienia

12.04.2015
Czyta się kilka minut
Zapaliły się światła i nagle okazało się, że trafiłem na zlot drwali.
Fot. Domena publiczna
T

To zawód bardzo dziś popłatny w stolicy (plany na trzecią – oby ostatnią – kadencję naszej prezydentki zakładają totalną wycinkę drzew, gdzie popadnie), ale było to jednak zdumiewające, dlaczego akurat wyznaczyli sobie spotkanie w muzeum sztuki nowoczesnej, gdzie właśnie siedziałem. Chwilę trwało, zanim się zorientowałem, że żaden z tych jegomości o zgolonej na glanc czaszce, długiej, nie całkiem schludnej brodzie, w kraciastej koszuli, siermiężnym swetrze lub innym odzieniu usiłującym wyglądać jak zdjęte z pawlacza w leśniczówce, w życiu nie miał w dłoni siekiery. Oto miałem zaszczyt obcować ze znaną mi dotąd jedynie z prasy formą hipsterskiej stylistyki lumbersexual.

Zastęp wyznawców zmasowanej formy indywidualizmu ściągnęła w mury muzeum projekcja filmu dokumentalnego o tym, jak Warszawa parzy kawę – czyli prezentacja współczesnych, uznanych za wzorcowe dla ducha...

6175

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dzień dobry, Jako kawosz, ktoś, kto kawą się pasjonuje i jest to rodzaj hobby poza pracą zawodową, muszę powiedzieć kilka rzeczy w nawiązaniu do powyższego felietonu. Strasznie przykro czyta się takie artykuły, niepoparte żadną wiedzą w temacie, o którym się pisze. Naprawdę, rozumiem, że może się niepodobać wygląd wielu ludzi (ale to nie wpływ kawy), mi samemu daleko od "drwali" i hipsterów, ale krytykować kogoś za to, że potrafi spojrzeć na inną kawę niż espresso? Do tego wygadywać głupoty na temat "rozcieńczenia" i "kofeinowego kopa"? I mieć komuś za złe, że pewne dziedziny życia zgłębia mocniej niż Autor? Tego zrozumieć nie potrafię. pozdrawiam

Szanowny Panie Bravo. Sporym problemem dzisiejszych czasów jest "bylejakość", która dotyka nie tylko nasze życia osobiste, ale co widać po Pańskim felietonie, i owoce naszej pracy zawodowej. Mniemam, że doświadczenie zawodowe ma Pan znaczne i daleka jestem od tego by pouczać Pana jak ma pan wykonywać swój zawód, więc jedynie poproszę, aby przygotowując się do pisania przyszłych artykułów zagłębił się choć odrobinę w temat. Póki co jest byle jak i po łebkach, Panie Bravo. U hipsterskich, drawalopodobnych (czy kobiety to też dotyczy?) tego nie uświadczysz, więc zalecam brać przykład z kolegów i koleżanek baristów. Pozdrawiam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]