Reklama

TP Historia - 85.Boniecki

Dominikanie i demokracja

Dominikanie i demokracja

25.09.2017
Czyta się kilka minut
Są wyjątkowymi zakonnikami. Jeśli zaczynają się spierać, robią to przy otwartych drzwiach. A sposób, w jaki rozstrzygają spory, może być ważny dla całego Kościoła w Polsce.
O. Paweł Gużyński na planie programu „Dzień dobry TVN”, 2011 r. PIOTR BŁAWICKI / EAST NEWS
D

Dyskusja toczy się w internecie i na łamach prasy od końca wakacji. Rozpoczął ją 70-letni o. Andrzej Potocki z klasztoru na warszawskim Służewie: opublikował list otwarty do prowincjała zakonu, w którym skrytykował innego zakonnika, młodszego o ponad 20 lat o. Pawła Gużyńskiego z Łodzi, i zażądał, aby go zdyscyplinować. Kilka dni później prowincjał o. Paweł Kozacki zapowiedział powołanie specjalnej komisji, która zbada sprawę. – Nie chodzi tu tylko o list Andrzeja – mówi o. Kozacki w rozmowie z „Tygodnikiem” i ujawnia, że od jakiegoś czasu otrzymuje maile w sprawie medialnych wypowiedzi o. Gużyńskiego. Od kilku tygodni w środowiskach „obrońców życia”, na Facebooku, ale też za pośrednictwem kilku pism katolickich, zbierane są podpisy pod kolejnymi protestami.

Głosu dominikanów, ostatnio zwłaszcza o. Gużyńskiego, w polskich mediach nie brakuje. Ich wypowiedzi, wywiady czy...

17140

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

... polskiemu katolicyzmowi zagrażałoby sekciarstwo i odstępstwo inspirowane herezją integryzmu i klerykalizmu-priorytetowi "świętej" władzy nad apostolską służbą bliźniemu. O. Gużyński jako były(?) przeor łódzkiego zgromadzenia OP i mieszkańcy tegoż miasta, którzy sami sprowadzili dominikanów fundując im siedzibę przy ul. Zielonej, są znakiem żywotności ducha w pożadaniu i szukaniu Ducha Świętego-Parakleta od Chrystusa. Bez tegoż apostolskiego fundamentu Żywy Kościół zredukuje się do instytucji ziemskiej władzy, a kapłaństwo Chrystusowe zastąpi arcykapłaństwo Kafajsza zatroskanego przede wszystkim o wpływ świeckiej władzy. Choć Kajfasz jest wciąż obecny w Kościele w duchu władzy i pożadąniu doczesnych splendorów przez wielu duchownych i jest on potrzebny dla ujawnienia inności i chwały ducha Chrystusowego, to przecież Chrystus i Ewangelia, a nie Kajfasz i Prawo wraz ze Świątynią Boga, są fundamentem Kościoła. I warto by każdy szary zjadacz Chleba Bożego był tego świadom, szczególnie w Polsce, w kraju, któremu przydaje się etykietkę "katolicki". No i właśnie co, właśnie w Łodzi, arcybiskupa kajfaszowego, zastąpuje biskup chrystusowy, bo miasto Łódź, choć ożywione duchowym głodem, jest pełne zagubionych i złupionych owiec, które potrzebują Dobrego Pasterza. Zaś Kajfasze niech pogodzą się z faktem Zmartwychwstania Syna Bożego i Dobrą Nowiną o Chrystusowym Odkupiniu. I niech także oddadzą cześć Barankowi porzucając ostatecznie nierząd ze Szkarłatną Bestią

Od kilku lat chodzę do Dominikanów w Łodzi, z ambony, z ust żadnego z ojców nigdy dotąd nie padły słowa politycznego zaangażowania. Pamiętam starszego pana, który w modlitwie powszechnej wniósł intencję podziękowania za miejsce, w którym mówi się o Bogu a nie o polityce. O. Gużyński, którego słucham zazwyczaj na niedzielnych dwunastkach, mówi nam jak żyć, czerpiąc ze skarbca nauki Kościoła, jak się odnaleźć w świecie. Soczysty język, jakie używa w mediach, budzi emocje. I chyba o to chodzi, o zwrócenie uwagi na różne problemy. Wielu osobom, także znanym mi, nie podoba się, że chodzi do "bezbożnych" mediów. Ale gdzie ma chodzić? Jego zadaniem jest przekonywanie nieprzekonanych; pokazanie, że Kościół to miejsce dla grzesznika, który tam może znaleźć odpuszczenie grzechów, zacząć nowe życie w Bogu. Zresztą sam św. Dominik głosił Słowo tym, którzy żyli na marginesie wczesnego świata i nie odrzucał nikogo.

To takie moje osobiste zdanie, że dużo bardziej rozpolitykowany zdaje się być o. Potocki niż o. Gużyński.

Bardzo ciekawa ta dominikańska demokracja, jeden coś paple, a drugi na niego donos pisze aby zatkać mu gębę. O czymże tak żwawo sobie ojczulkowie paplają? Takie tam trutu tutu, jest pewna konsekwencja owego paplania. Za ich przykładem do paplaniny dołączają inni, choć niewiele do powiedzenia w temacie mają, robią tylko nieprzyjemny klimat. Pokaże go na przykładzie. Pewne młode małżeństwo, bardzo religijne zresztą, uwiło sobie gniazdko w nowo wybudowanym domu, zdążyli się doczekać już jednego potomka. Urodziła się śliczna zdrowa dziewczynka, pięknie się rozwija i rośnie jak na drożdżach. Zdecydowali się na drugie dziecko, mażą bowiem o dużej rodzinie. Przyszła matka ufa prowadzącemu lekarzowi, ten jednak nie zleca badań kłopotliwych, choć wyniki powinny dać mu do myślenia. Rodzi się dziecko z ciężkimi powikłaniami, nieodwracalnymi. W szpitalu dowiaduje się, wadę można było z łatwością zdiagnozować już przed trzecim miesiącem ciąży. Można było jeszcze w okresie płodowym operacyjnie wykonać zabiegi bardzo mocno ograniczające upośledzenie dziecka. Dlaczego lekarz nie zadziałał jak należy. Bał się, że matka postanowi usunąć ciążę? Młodzi z oddaniem i determinacją walczą o życie i zdrowie noworodka, dziecko przechodzi kolejne operacje i zabiegi, bez nadziei na większy sukces, już nie chcą więcej potomstwa, są zgorzkniali i rozżaleni, walczą o swoje w sądzie, bo cztery tysiączki od państwa niczego nie rozwiązuje. Dalej panowie szlachta, popaplajcie sobie do woli, bo aby rozwiązać jakiś problem, trzeba nieco wyobraźni i zdrowego rozsądku, paplanina zazwyczaj szkodzi, kogo to jednak obchodzi.

Drogo Oportunisto. Trzy razy czytałam i nie doczytałam się jakiegokolwiek związku z ww. artykułem. Mam wrażenie, że opisując historię prosto z serialu "Trudne sprawy", jakże przecież ulubioną przez dużą grupę ludzi, próbujesz podkręcić emocje i skierować falę hejtu na dużo mniejszą grupę. Co mają Dominikanie wspólnego z błędami lekarskimi? A może chodzi o "cztery tysiączki"? Wyjaśnij mi proszę, co masz na myśli.Z poważaniem.

Ja nie jestem zwolennikiem kneblowania komuś ust. Chodź uważam, że O. Paweł Gużyński powinien się nad sobą głęboko zastanowić. Nie ma skutku bez przyczyny. Jego wypowiedzi czasem sugerują, że sam jest wrogiem kościoła i swoich braci w wierze. Często to tak wygląda. Służba Bogu to służba Bogu nie swojej własnej chwale i próbie przypodobania się antyklerykałom. Ja posyłam was jak owce między wilki. Brak Pawełkowi niewinności gołębia. Mam nadzieje, że nad tym popracuje. Bo cwany jak wąż to on jest. Chodź ja nie jestem często lepszy. Wszystkim nam się wydaje, że jesteśmy mądrzy a my głupi dla Chrystusa ze swoimi osądami. Dawno temu wszyscy się pogubiliśmy w tym świecie i daliśmy się zaszczuć przeciwko sobie. Przez własną głupotę, słabości, pychę i ludzkie ułomności. Ja jestem strasznie ułomnym człowiekiem i dobrze, że takiego durnia jak ja w mediach nie pokazują. Mniej nade mną Panie padalcem miłosierdzie. Bo grzeszny zemnie i głupi człowiek. Baranku Boży, zmiłuj się nad nami durniami. Agnus dei, qui tollis peccata mundi, miserere, miserere nobis ===> https://www.youtube.com/watch?v=YVowLNuV4Zk

1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata =====> https://www.youtube.com/watch?v=lYv0Lte8QZ0

Ponieważ Chrystus kazała sądzić oskarżonych w ich domach. To porównam się do takiego sędziego jak w tym kabarecie. Bo dziś sądzimy Pawełka. Użyje tego kabaretu, rzeźby zobrazować myśli (link niżej). I proszę zaprotokółować słowo przepraszam. Bo duchownym często z trudem przychodzi słowo przepraszam. A jest to takie proste słowo. Zachowują sie jakby mieli dogmat nieomylności i za nic nie musieliby przepraszać. A kogo Paweł powinien przeprosić to on wie najlepiej. Doskonale zna swoje błędy. Przepraszam to słowo pokornych ludzi, a nie nadętych i pysznych. Przeprosić to on powinien ludzi kościoła, których zbulwersowała jego działalność w mediach. Nie mówiąc o szacunku do starszych (to dopiero przykład dla młodych). Apostołowie kazali szanować starszych i ich słuchać. Bo mają duże doświadczenie. Dał im powody to obaw i za to powinien publicznie przeprosić i się nad sobą powinien poważnie zastanowić. Rozumiem, że w czasie wywiadu nie da się wszystkiego powiedzieć. I jest się tam tylko gościem. I nie zawsze jest okazja sprostowania swoich wypowiedzi. Bo w końcu jest się tam tylko gościem, a nie prowadzącym. I często człowiek ma mylne wrażenie przez to, że w czasie krótkiego czasu antenowego nie da się wszystkiego wyjaśnić. Tylko zdarzało się to nagminnie. =====> https://www.youtube.com/watch?v=fW55AODZWdk

22 [Vt-2,31] A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego. 23 [Vt-2,31] Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, 24 zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! 25 [Vt-2,31, Vt-3,140] Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. 26 [Vt-2,31] [JK] Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.

JAK UPOMNIEĆ : https://www.youtube.com/watch?v=xCXjT0wHECk

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]