Reklama

Sejmowa fabryka nonsensów

Sejmowa fabryka nonsensów

17.12.2016
Czyta się kilka minut
Kolejna wojna PiS jest kompletnie nieracjonalna i zupełnie nie do wygrania.
Protest przed przed Sejmem przeciwko ograniczaniu przez PiS dostępu mediów do parlamentu / fot. East News
Protest przed przed Sejmem przeciwko ograniczaniu przez PiS dostępu mediów do parlamentu, 16/17 grudnia 2016 r. / fot. East News
K

Kiedy przechadzałem się wczoraj wieczorem przed Sejmem, przyszło mi do głowy, że PiS ma w sobie coś samobójczego. Tysiące ludzi krzyczy: „Hańba!”, opozycja okupuje mównicę, budżet przyjmowany jest chyłkiem w sali kolumnowej. Było kworum? Nie było kworum? Co się działo za zamkniętymi drzwiami? Tego nie wie nikt, bo dziennikarzy do kolumnowej się nie wpuszcza.

A powody tej awantury? Otóż marszałek Marek Kuchciński chce się pozbyć dziennikarzy z korytarzy sejmowych – to raz! Protestującego w tej sprawie posła PO Michała Szczerbę wyklucza z posiedzenia – to dwa!

Dzwoni ukraiński politolog: „Czy to Majdan w Warszawie?”.

Majdan? Z powodu posła Szczerby? Bo prezesa PiS denerwują reporterzy?

Ciekawe, co chciał zyskać marszałek Kuchciński, wyrzucając media z Sejmu. Nie będzie za nim chodził z kamerą sympatyczny reporter Superstacji Adrian Gąbka? To będzie za nim chodziła posłanka Agnieszka Pomaska, też zresztą sympatyczna. Nagra go na komórkę – efekt ten sam, tylko jakość gorsza. I co? Pomaskę też marszałek z Sejmu wyrzuci? To jakaś fabryka nonsensów!

Protest przed Sejmem 16/17 grudnia 2016 r. / fot. Reporter
Protest przed Sejmem 16/17 grudnia 2016 r. / fot. Reporter

Rzecz w tym, że kolejna wojna PiS jest kompletnie nieracjonalna i zupełnie nie do wygrania. Opozycja, która nie wiedziała co robić, dostała prezent – uliczne protesty i sympatię mediów, zdenerwowanych na to, że im się coś odbiera. Jeśli Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru wczoraj coś pili – to jestem pewien, że za zdrowie marszałka Sejmu.

Posłowie PiS opowiadają, że opozycji nie chodziło o dziennikarzy, tylko to powstrzymanie ustawy dezubekizacyjnej. Opowiadają, bo pewnie taką mają instrukcję – ale sami nie wierzą w to głupstwo. Opowiadają też, że PiS obiecało realizować program i opozycja tego nie powstrzyma, blokując mównicę.

Zgoda – mają większość, realizują program. Przypomnę, że w programie mieli też zasypywanie podziałów, zakończenie wojny polsko – polskiej. Premier Beata Szydło krzyczała: „Jesteśmy jedną biało –czerowną drużyną!”.

I co? Jesteśmy?

Władza w demokracji może mniej. Władza odpowiada nie tylko za rządzenie, ale też za poszukiwanie kompromisu, szanowanie praw tych, co wybory przegrali. PiS o tym zapomniało.

Opozycja jednak też nie może umywać rąk. Ochoczo podchwyciła okazję do tego, by nareszcie coś wygrać. Przyłączyła się do protestu obywateli. Widziałem, jak przed Sejm przyjeżdżają przywożone przez aktywistów trąbki, flagi i inne gadżety. Widziałem, jak rosną emocje. Można nad nimi zapanować?

Poseł Krzysztof Brejza napisał na Twitterze, że ministrowie Kamiński, Ziobro i Zieliński podpisali listę obecności po zamknięciu obrad Sejmu oraz opublikował wideo. 16/17 grudnia 2016 r.
https://twitter.com/KrzysztofBrejza/status/809890844413227008
Poseł Krzysztof Brejza napisał na Twitterze, że ministrowie Kamiński, Ziobro i Zieliński podpisali listę obecności po zamknięciu obrad Sejmu oraz opublikował wideo. 16/17 grudnia 2016 r.

Gdy poseł Tadeusz Cymański szedł przez tłum protestujących, bałem się, że ktoś w emocjach zrobi mu krzywdę. I co wtedy? Opłaci się skórka za wyprawkę? Może to dobry czas dla rządu i opozycji by zacząć rozmawiać.

Wstałem dziś wcześnie, o 5 rano, żeby przygotować przegląd weekendowej prasy w Polskim Radiu 24. Zawsze na koniec audycji staram się wrzucić jakiś żarcik z krajów, w których weekend już trwa. Szukam więc gazet z Australii, Nowej Zelandii, Japonii, czy innych Wysp Salomona. Tym razem rzuciłem okiem na „Komsomolską Prawdę” oddział Władywostok, W dziale społeczeństwo pierwsza wiadomość brzmiała: „Najważniejsze wydarzenia z nocy – Obama wystąpił na konferencji podsumowującej jego prezydenturę, a w Polsce opozycja broni praw dziennikarzy”.

„Komsomloska Prawda”? O nas? Sam nie wiem, czy to zabawne.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Więc uważasz Janie, ze to sa Twoje władze, że to one są Twoją własnością i że to Ty decydujesz o tym co one robią? Że to Ty jesteś Panem PiSu? O naiwny? to raczej oni władają Tobą. Każą ci iść tam to idziesz, każą Ci zrobić to, to zrobisz. I nawet nie masz odwagi zapytać ich "po co mam tam iść". Gdy jakiś czas temu do znajomej staruszki zadzwonił telefon z propozycją, że zmienią jej taryfę w telefonie, oto ucieszyła się starowinka, że ktoś o niej pomyślał, zajął się jej sprawą. I to tak z własnej woli, z dobrego serca, a nie z przymusu. Ileż to ona ciepłych słów powiedziała o tej Pani z telefonu, o tym jaki to miała dobry, ciepły głos, jak potrafiła wysłuchać, doradzić. I chodziła taka szczęśliwa, aż przyszedł rachunek, na dwa razy więcej. Tak to była ta JEJ pani od telefonów. A ty uważasz że to są TWOJE władze, bo powiedziały Ci kilka ciepłych słów i obiecały, że będą nienawidzić tych których ty nienawidzisz. I to ci wystarczy, aby iść tam gdzie Ci każą i robić to co Ci każą. A przecież nie ma czegoś takiego jak wola całego NARODU. Jest jedynie impuls, fanaberia, mniej lub lepiej przemyślana, większej części mieszkańców Polski. Mówisz że pójdziesz za nimi w ogień. A jeżeli to ma być ogień piekielny, to też za nimi pójdziesz. Są dla Ciebie ważniejsi niż Bóg? Jeżeli każą ci spalić sąsiada, to go spalisz, bo oni są dla Ciebie ważniejsi? Czy jest jeszcze w Tobie choć odrobina Chrystusa? A może miłość do rzeczy doczesnych już cię całkiem zaślepiła? Czy krytykuje Cię bo jestem POmyleńcem. Bynajmniej. Rządzący są dla mnie jak firma telekomunikacyjna wynajęta do obsługi telefonu. Mają być tani, sprawni technicznie i rzetelni. Jestem w stanie zapłacić więcej, jeżeli zapewnią mi lepsza jakość usługi. Ale nie pójdę za nimi w ogień. A jak mnie oszukają w umowie, to pójdę z nimi do sądu i ją rozwiążę. Mimo, że będą się bronić i twierdzić że jak podpisałem na cztery lata to teraz mam cztery lata siedzieć cicho i mogę ją sobie zmienić w następnych wyborach. A jaka to rzetelność firmy, jeżeli mają wszystko co potrzeba do wygrania głosowania, nie potrafi tego zrobić tak, aby nie było wątpliwości, że nie kantowala. Spieszyło im się? A teraz: nie potrafią udowodnić, że mieli kworum. PO im to uniemożliwiła? Czy sami spaprali sprawę nie dbając, aby było to dobrze udokumentowane. Pozwolili siedzieć na sali osobom nieuprawnionym (nie mającym statusu posła)? Sami to spaprali. NIe chciało im się uruchomić imiennych list do każdego głosowania, na których każdy głosujący Poseł potwierdzałby, swoje głosowanie. Nie chiało. Bo to patentowane olewusy są a nie rzetelna firma. I teraz nie mają nic aby potwierdzić że wszystko odbyło się rzetelnie. Bo im się nie chciało. I ja mam takim partaczom powierzać Polskie. Bo Ty masz ochotę wskoczyć w ogień. Jak takiś głupi to se rozpal ognisko na środku podwórka i sam wskocz, a nie ciągnij za sobą całą rodzinę i sąsiadów.

Ale jak Ci trudno to wyjaśniam: Znalazłem ten wpis niejakiego Jacka chyba na WP i zrobiłem "kopiuj-wklej", bo wydał mi się niespotykaną skrajnością otumanienia. Wiem, że takich Jacków chodzi po ulicach setki. Ciekawi mnie tylko co trzeba człowiekowi zrobić z głową aby tak rozumował. A dla porządku wyjaśniam: dla mnie PiS jest partią faszyzującą. Do ognia ani oni, ani ich szef gnom nie pójdą bo to prostaki i tchórze. Uważaj bardziej, bo wpadniesz pod auto. I nie obrażaj mnie, bo nie masz powodu ale i ja tu zyskałem w części odpowiedź na moje pytanie.

Przepraszam Janie. Nie zauważyłem, że cytujesz kogo innego. Widać nie dołożyliśmy staranności. Ja swoją porcję winy biorę na siebie. Lecz to ty kopiujesz bez komentarza pod własne imię. Poprawiam się - w tekście zamiast Janie powinno być Jacku. A skoro o obrażaniu, to z tym "biedaku" i "autem" to ... jako ludzie obrażanie mamy chyba w genach.

Warto zauważyć, że w ostatnim ćwierćwieczu Jarosław Kaczyński przyjął mnóstwo ciosów, w tym wiele poniżej pasa. Wszystkie te ciosy pewnie spowodowały, że pan prezes nie wierzy w uczciwość przedstawicieli strony - nazwijmy to - liberalno-lewicowej. To pana strona zrobiła z naszych bohaterów narodowych Jana Olszewskiego, Antoniego Macierewicza, Anny Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdy i wielu innych oszołomów i faszystów. Już raz "obroniliście" demokrację w Polsce obalając rząd Jana Olszewskiego. Drugi raz taki numer nie przejdzie. Musicie się z tym pogodzić. Doradzam cierpliwość i ciężką pracę do następnych wyborów parlamentarnych.

Jeśli ma Szanowny Pan czas i cierpliwość, to proszę przeczytać , na tej samej stronie, artykulik Pawła Reszki "Sejm za zamkniętymi drzwiami" i przemyśleć kto kogo robi w wała.

Jego opinie i oceny są mi bliskie.

Przykro mi, ale oszołomem w tym towarzystwie nazwałabym jedynie z przekonaniem Jana Olszewskiego. Do niedawna za oszołoma miałam tez Antoniego Macierewicza, dziś raczej podejrzewałabym go o sprzyjanie obcej agenturze. Co do Walentynowicz i Gwiazdy - niestety ale to byli i są głupie wymóżdżone prostaki bez możliwości jakiejkolwiek refleksji na poziomie z racji IQ poniżej dopuszczalnej granicy. Żeby być faszystą, trzeba mieć mimo wszystko jakies poglądy polityczne, których ci dwoje państwo nie mieli i nie maja.

Nasz niewątpliwie narodowy bohater ( mówię to bez sarkazmu ) Lech Wałęsa nazwał kiedyś Henrykę Krzywonos bezmózgiem. Nie idźmy tym tropem. Jeśli rozmieszczenie poważnych sił amerykańskich w naszym regionie świata chce pani nazywać działaniami sprzyjającymi obcemu mocarstwu to ja taką agenturę popieram. Ostatnio wyczytałem, że skokowo wzrosła sprzedaż produktów polskiego przemysłu zbrojeniowego ( szef Polskiej Grupy Zbrojeniowej chwalił się, że w pierwszym kwartale br sprzedaż za granicę była cztery razy większa jak przed rokiem ). Tak się jakoś dziwnie zbiegło to z przejęciem nadzoru nad tymże przez ministra Macierewicza. No i jeszcze te drony na które to stawia pan Antoni. Doprawdy Bardzo pożyteczny agent jeśli już.

Nie wierzę, aby pisał Pan te rzeczy poważnie. Nie broniąc w zadnym razie poprzedniej ekipy po całości musze jednak przyznać, ze zrobiono dużo dla związania politycznego i wojskowego Polski z Zachodem, z NATO, a wszystko po to, żeby maksymalnie zabezpieczyć się przed Rosja. Obecna ekipa zaczęła od skłócenia politycznego Polski z Zachodem, a także od wywolania kryzysu w stosunkach polsko-francuskich na tle unieważnienia rozmów w sprawie Caracali. Gdybyz jeszcze chodziło o sprawy techniczne...Ale niestety stanęło na tym, ze armia została pozbawiona perspektyw otrzymania w ogole jakiegoś latajacego sprzętu bojowego, jako ze pan minister wprowadził z premedytacja w błąd opinię publiczną opowiadając bajki o jakichś zakupach krajowych, które nie mogą mieć miejsca, bo amerykańska zbrojeniowka na terenie Polski nie produkuje takiego sprzętu. Do tego dochodzi skłócenie i dymisje wśród najwyższego dowództwa i ogólna demoralizacja spowodowana niepoważnymi zarządzeniami w rodzaju odczytywania "apelu smoleńskiego" w najzupełniej nieodpowiednich miejscach z towarzyszeniem wojska. Nie od rzeczy są niepokojące posuniecia świadczące o zbliżeniu z Rosją - przyjaźń z Orbanem, wizyty na Białorusi etc. Entuzjazm, z jakim spotkał się w kregach pro-PiS-owskich wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA, świadczy jeśli nie o rozmiękczeniu mózgu, to o wyraźnym nastawieniu prorosyjskim. Jeśli posadzam obecne kierownictwo MON o agenturalność świadomą lub nie, to mam na myśli agenturę na rzecz Kremla.

narobić kłopotów.

Kłopoty powazne, Drogi Panie, mamy wszyscy, o ile Pan jeszcze nie zauważył. Moje ewentualne kłopoty, które zapewne ma Pan na myśli, są przy tych kłopotach małym pikusiem, a do tego mogą spowodować próby wyjaśnienie sprawy, która chyba jest kluczowa. Poza tym nie jestem sama. Od tygodni, jeśli nie miesięcy, mówi o tym w Superstacji redaktor Tomasz Piątek i publikuje "Polityka". Odsyłam do tych programów i artykułów, o ile Panu sa nieznane, a ich autorzy z pewnoscia sa bardziej kompetentni ode mnie.

Kalino raz na zawsze zapamiętaj sobie, że Trump nie jest żadną nadzieją prorosyjskiej opcji. Trump jest nadzieją wszystkich ruchów narodowych w Europie, to że chwilowo jest i Rosji temu po drodze to tylko chwilowa zbieżność interesów. W przeciwieństwie do tzw. "Demokratów" którzy chcą "na swój obraz i podobieństwo" zbawić cały świat, ruchy narodowe chcą by każdy naród miał według zasady "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz", a że póki co i Ruskim to też odpowiada, tym lepiej dla Ruskich. Trump na pewno nie będzie sprzedawał technologi rakietowych Rosji jak to sprawiła w swoim czasie pani Clinton.(za jej namową inwestycje i kontrakty amerykańskich firm z rosyjskimi firmami powiązanymi z przemysłem zbrojeniowym). Prezydentura Clinton mogła się skończyć totalną wojną światową, została w tym całym resecie totalnie wystrychnięta na dudka przez Ruskich i była tak o to wściekła i zawzięta na rewanż, że poszłaby w totalną wojną, byle stanęło na jej. Trump to nadzieja na przetrwanie świata, a że Ruskie też chcą żyć, to i oni odetchnęli ;p ps. nie sądzę by PiS był przygotowany na wygraną Trumpa, jak co to jedynie ich skrzydło narodowe się na to ucieszyło, grupa "bolszewicka" nerwowo szuka formuły na tą ewentualność, tak ja to po laicku odbieram ;p

Obawiam się, ze nie wiemy, co oczekiwać po Trumpie, jako ze jest to człowiek kompletnie niewiarygodny i nieprzewidywalny nawet dla swoich kompanów partyjnych. Niektórzy konserwatywni elektorzy nawet rozważali możliwość oddania głosów na Clinton. Dlatego wszelkie nadzieje, jakie tzw. narodowcy" w Polsce wiąża z Trumpem, sa skutkiem braku jakiejkolwiek kultury politycznej i rozsądku. Jedyne, co Trump powtarza i co sprawia wrazenie deklaracji poważnej, to wycofanie się USA z polityki europejskiej. To oznacza dla Polski klęskę w jej polityce zagranicznej, która dotychczas stawiała na USA przeciwko Rosji. Te rachuby skoncża się, jesli Trump - aby zakończyć wojne na Bliskim Wschodzie - będzie musiał dać cos w zamian Rosji. I zgadnij, koteczku, jak mawiał Kisiel, co to będzie...

Zgadzam się co do nieprzewidywalności Trampa. Można Sparafrazować: "Co zrobi Tramp w sprawie Aleppo - robi co będzie chciał". Wygląda na to, że wystartował w wyborach aby się trochę powygłupiać. Jak zobaczył że ma szansę to kontynuował, bo głupio było by przegrać. Tak naprawdę - nigdy nie mówił co chce zrobić (może poza "uczyńmy Amerykę wielką). Co zrobi jak zostanie prezydentem - to co będzie chciał - albo się trochę powygłupia (dla checy sprzeda Ruskim systemy rakietowe i będzie patrzył co z tego wyniknie), albo zrobi coś dla Ameryki (bo akurat będzie miał na to Ochotę i nie sprzeda rakiet Ruskim tylko zainwestuje w ich rozbudowę), albo zrobi coś dla siebie (w zamian za udziały w firmach i hotele w Moskwie pozwoli sprzedać rakiety Ruskim). Albo zrobi trochę tego - trochę tego - trochę tego, w zależności od porannego humoru. A w kwestii Tramp - a sprawa Polska - nie pokładał bym nadziei. Znajdujemy się poniżej progu obiektów które zauważa. Z grubsza - jak norka kreta podczas przekopywania ogródka.

Szkoda tylko Twojej pracy - taki długi tekst. Chociaż widzę, że może on się przydać i na tym forum. :))

Jak pan widzi w tym kraju łatwo zostać faszystą przez pomyłkę.

Kiedyś przed laty dostałem telefon, że mam złożyć rezygnację z zajmowanego stanowiska [zawodowego] bo podpadłem partii [luksus bo zatelefonowali]. Teraz nie zdążyli nawet zatelefonować bo "uciekłem" na emeryturę od roku]. Jednak widzę, że moi młodsi koledzy teraz tego tzw luksusu nie mieli, bo dostali odwołania prosto z drukarki, na biurko. Jeden nawet powód musiał sobie sam wymyślić bo sekretarka nie wiedziała co napisać. Ich jedyny minus, to to że nie należeli do jedynie słusznej partii sprawującej władzę. Jak by pan to nazwał, pytam poważnie, bez podtekstów, drwin itp

Moja propozycja: przystosowanie profilu kadr do zamierzen nowej ekipy:)))

Ja wiem, że pani wie. Czekam jednak na pana "plainduncana", jego odpowiedź mnie interesuje, niestety.

A ja nawet sobie nie dowierzam. A tak serio to uważam, że nowa władza popełnia dużo błędów. Razi mnie to ale daleki jestem od cofnięcia mojego poparcia dla pani premier, którą szanuję, podziwiam a nawet lubię.

Co do pani premier też tak kiedyś miałem, mieszkam w jej okręgu wyborczym. Pamiętam jak przyjeżdżała do nas na Dni Strażaka w mundurku ochotnika strażaka, też ją podziwiałem, tak jej ładnie w tym mundurku było i niechby już tak zostało, to bym ją prawie wielbił :)) A teraz? Kłamie, konfabuluje patrząc prosto w kamerę, nie mam dla niej ani grama szacunku. Nie wierzy pan w historię "awansu" w stylu PiS ? Robi pan unik, a to łatwo sprawdzić, wystarczy TAURON, tam jej kolega został prezesem. Rozumiem, że pozostajemy na swoich miejscach w zgodzie.

Janie, nie szkodzi. Pisze naprawdę szybko.

Takiemu nieraz wystarczy, że od swego plebana albo biskupa usłyszy te brednie. Wyraźnie przytępawy, sam by tego nie wymyślił.

Proszę zwrócić uwagę na słowa naszej przodującej klasy robotniczej , wypowiadane ustami "związkowców". Przewodniczącego Dudy, i pomniejszych "działaczy". Oni są gotowi utworzyć coś w rodzaju ORMO i "przykryć czapkami" inaczej myślących. Oni 8 lat czekali na odpowiedni rząd. Jednym słowem kolejna mafijna organizacja w naszym kraju (po kościele), dobrze czująca się w obecnych czasach. A wszystko to przykrywa ostateczne załatwienie TK przez Prezydenta od Dody podpisującego w nocy ustawy unieruchamiające Trybunał. I tutaj mamy już ostateczny koniec demokratycznego państwa.

Ostateczny koniec demokratycznego państwa prawnego. Art. 2 Konstytucji. Świeć Panie nad jego Ludem.

"Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa." Pozostaje mieć nadzieję, że nowy Prezes Trybunału Konstytucyjnego z pełnym zrozumieniem i należnym respektem odczyta powyższe zdanie.

Pani, która zastąpiła prof. Rzeplińskiego, sprawia raczej wrazenie, jakby w ogóle nie umiała czytac

jest nieźle pyskata.

wynikało, że chodziło mu bardziej o ZOMO a nie o ORMO. ORMO nie miało czapek :))

W tych pięknych , dla Panów Dudów, czasach wszyscy nosili ruskie uszanki, jak sobie przypominam. Dobre są, pojemne.

Oj tam, oj tam...W tym właśnie wyraża się siła i żywotność tzw. aktywu robotniczego. Ostatni raz czułam ją na plecach w marcu 1968. Potem jeszcze kontaktowałam się w latach 80-ych ze środowiskiem robotniczym nosząc paczki zonom i dzieciom aresztowanych robotników, ale wówczas ci robotnicy przepraszali nas za marzec. Kiedy zaczna nas znów przepraszać za to, co rzekł były mundurowy w stanie wojennym Duda?

Zadufana w sobie opozycja nadal nie rozumie, albo tylko udaje, jakim autentycznym poparciem Polaków cieszą się obecne przemiany. Wydaje im się, że po ich stronie stoi prężne społeczeństwo niemalże obywatelskie (KOD, Wałęsa, dawni "działacze opozycyjno-solidarnościowi"), a po drugiej osamotniony prezes ze swoim rządem (no, ewentualnie mohery z RM i kibole). Oby się bardzo w swoich rachubach nie pomylili!

Szanowny Panie AOlsztyński, mógłbyś się Pan trochę wysilić i różne treści umieszczać pod różnymi artykułami. No chyba , że walisz Pan przekaz dnia na zasadzie kopiuj - wklej. Pewno order już czeka? Misiewicz za mniejsze zasługi dostał.

Pan AOlsztyński jest znanym blogerem:))) Najwięcej jego tekstów można przeczytać na blogach "Polityki", zwłaszcza pod tekstami red. Adama Szostkiewicza:))) Polecam!

Poparcie dla pisowskiej ekipy utrzymuje się od wyborów na poziomie ok. 35%. Raczej Szanowny Pan nie zdaje sobie sprawy z gniewu, jaki narasta w pozostałych 65 procentach obywateli naszego kraju.

@kalina16 Dziękuje za nadanie mi rozgłosu. Ale nie potrzebuję. Przestałem też polemizować z naczelnym ideologiem Pol., bo publikuje on tylko te moje posty, które mu pasują, więc o żadnej dyskusji nie może być mowy.

@eddiepolo Ale się ograniczasz. Trzeba było podać 100% Polaków (za KOD!). Ciekawe zatem, dlaczego opozycja przegrała wybory? Ach, wiem: prezes oszukał, schował Macierewicza i Kamińskiego, a nadto realizuje obietnice przedwyborcze. Skandal! „aktywista PiS” (podobno :)

Jeśli to mają być teksty "znanego blogera" - to chyba znanego z miałkości polemicznej i merytorycznej depresji. Po pierwsze, wyborów nie przegrała opozycja, bo taką co najwyżej mógł być wówczas PiS. Po drugie, pytanie "dlaczego..." nijak się nie ma do tekstu mojego komentarza pt. 'Bzdura'. Po trzecie wreszcie, Szanowny Panie, już nie bzdurą a zwykłą blagą nazwę kolejny raz wysuwany argument o 'realizowaniu obietnic wyborczych' przez PiS. Z programem opisującym obecne działania tej bolszewickiej ekipy nie dostałaby ona owych 35% głosów.

Strony

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]