Reklama

USA: kandydaci na ciężkie czasy

USA: kandydaci na ciężkie czasy

12.09.2016
Czyta się kilka minut
Kandydaci na prezydenta USA wystąpili w zeszłym tygodniu w Nowym Jorku, w uwerturze do zaplanowanych na jesień debat, i odpowiadali na pytania dotyczące bezpieczeństwa narodowego – sprawy kluczowej nie tylko dla Ameryki, lecz także jej sojuszników.
H

Hillary Clinton musiała grać tu w defensywie, bo i przeprowadzający rozmowę Matt Lauer, i publiczność dopytywali, czy używając prywatnej skrzynki mailowej do wysyłania poufnej służbowej korespondencji (w czasach, gdy była szefową dyplomacji USA) nie naraziła kraju na zagrożenia. Była sekretarz stanu podkreślała swoje doświadczenie w kampanii przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu, przypomniała także swój udział w wojnie z terroryzmem, m.in. zabicie Osamy bin Ladena przez amerykańskie siły specjalne. Obiecała, że jako prezydent będzie wysyłać myśliwce do chirurgicznych operacji na Bliskim Wschodzie, ale zarzekła się, iż amerykańskie wojska lądowe nigdy nie pojawią się ani w Iraku, ani w Syrii. Sporo mówiła też jednak o losie ludzi, którzy o bezpieczeństwo narodowe dbają. Zapowiedziała specjalne programy aktywizacji zawodowej weteranów i uruchomienie państwowych środków na leczenie ofiar zespołu stresu pourazowego.
Natomiast Donald Trump, pytany o swój program, wolał zamiast tego atakować swoją rywalkę i prezydenta Baracka Obamę. Powiedział m.in., że Władimir Putin jest lepszym przywódcą na ciężkie czasy niż amerykański prezydent, i argumentował to tym, że ufa mu aż 82 proc. Rosjan. Dodał, iż posiada „szokujące informacje” na temat Obamy, ale nie chciał zdradzić jakie. W sprawie walki z Państwem Islamskim wyjawił, że ma plan, lecz szczegółów znów nie podał. Poinformował tylko, że rozważa zastąpienie amerykańskich generałów nowymi ludźmi, bo dotychczasowi dowódcy mieli się wypalić. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie należy wroga informować o swoich planach wojskowych. Przekazywanie takich informacji w jawnym paśmie, tak że wróg może się z nimi zapoznać zahacza o zdradę. No chyba, że ten wróg to nie wróg, tylko własne "wściekłe zwierzątko trzymane na smyczy" to faktycznie. Takie zwierzątko musi być poinformowane, że stare ustalenia obowiązują, i w swych norach jest bezpieczne, by nie uczyniło czegoś bezgranicznie głupiego w międzyczasie.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]