Reklama

Co dziś znaczy bunt

Co dziś znaczy bunt

04.04.2016
Czyta się kilka minut
Masowo czy punktowo? Różnice akcji ulicznych KOD i Partii Razem to echo dylematów wszystkich ruchów protestu świata.
Protest Partii Razem przeciwko wyborowi nowych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Warszawa, 2 grudnia 2015 r. Fot. Grażyna Myślińska / FORUM
K

Kiedy po ostatnich wyborach do Sejmu nie dostało się żadne lewicowe ugrupowanie, rozpoczęło się łatwe do przewidzenia szukanie winnych. Politycy i niektórzy aktywni w dyskusji publicznej wyborcy Zjednoczonej Lewicy za główną przyczynę nieprzekroczenia progu wyborczego uznali niespodziewany wzrost notowań Partii Razem. „Gdyby nie »efekt Zandberga«, mielibyśmy kilkoro lewicowych posłów, a tak jedyną opozycją są neoliberałowie” – głosiła mantra, dzięki której nie trzeba było dokonywać poważniejszego rachunku politycznych błędów. Z kolei Razem ogłosiła, że porażce lewicy winny jest SLD, który zamiast pokornie uderzyć się w piersi i ogłosić, że polska wersja Trzeciej Drogi – sojuszu wolnego rynku z progresywizmem obyczajowym – była od początku niewydarzona, skanibalizował nieskompromitowane lewicowe ugrupowania, które zdecydowały się utworzyć z nim koalicję.

...
17580

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

W tej najnowszej szopce związaną z aborcją KK i będący na ich smyczy politycy dają prawie już zmarłej lewicy solidny impuls do przetrwania i odrodzenia się. Myślę, że naród za długo nie zniesie "czarnej stonki" wciskającej się do sypialni, a pomysły podniesienia podatku drogowego w paliwie i pewnikiem całą serie tym podobnych zagrań dopełnią miarę goryczy, trochę cierpliwości i sprytu, a lewica odżyje niczym feniks.

Jak na razie - poparcie dla PiS rosnie, a dla lewicy maleje. Ostatnie sondaże wskazują, ze dziś nikt z lewicy nie dostałby się do sejmu. Inteligencki KOD ze swymi marszami nie zyskuje i niczego nie uzyska. Musi ruszyc się tzw. mierzwa. A ta ruszy się dopiero w obronie "kiełbasy". Tak więc trza się modlić, aby gospodarka pekła. Do czego to doszło, zebym ja pisała takie rzeczy...

to proponuję monarchię, w sumie najbliższy monarchii jest akurat PiS i wielce panujący nam Jarosław I Episcoporum servus.

Mierzwa najlepiej czuje się w systemie monarchicznym (również w dyktaturach). Ma wówczas poczucie bezpieczeństwa, ma swego "cara-batiuszkę", który jest cacy, a tylko jego ministrowie be. No i za swój marny los ma kogo obarczać wina: sportowców, cyklistów, wegetarian, Żydów, muzułmanów etc.

Ile lat minęło od obalenia komunizmu? Prawie ćwierć wieku, co "oświeceni" uczynili w tym czasie by "oświecić" mierzwę? Nic, zastąpili tylko komuchów. Mierzwa wie, że szczęście dać może tylko to co sobie ugrają osobiście, ale "oświeceni" kminą i oszukują następne pokolenia mierzwy, wmawiają tylko jakieś idee które okazują się łajnem, to co ojciec czy matka z mierzwy dzieci wyuczą "oświeconych" edukacja, media i "oświecony" kościół spartolą i nowe "łajno-idee" wmówią, mamią mierzwę i na jej poświęceniu budują własne majątki i władzę. Jaką mierzwę sobie lepicie taką macie. Te bajki o "cyklistach" to dzieło "oświeconych" a nie mierzwy, mierzwa chce tylko po ludzku, godnie żyć, mieć pracę za którą zdołają wyżywić rodzinę. Więc proszę mi tu grzechami "oświeconych" mierzwy nie obarczać.

Pewnie, ze gadki o cyklistach nie wymyśliła mierzwa:)) Mierzwa nigdy niczego sama nie wymysla, ona po prostu przyjmuje rozmaite hasła za swoje. Mój ulubiony przypadek, to hasło z "Folwarku zwierzęcego: cztery nogi dobre, dwie nogi złeee:))) I tak właśnie jest z mierzwą, która można manipulować do woli. Całkowicie natomiast zgadzam się z tobą w sprawie pracy nad mierzwa w ciągu tych dwudziestu paru lat. Przecież oswiata wszystkich szczebli została polozona na cztery łopatki, nie mówiąc o jakimś elementarnym wychowaniu obywatelskim, czy hierarchii wartości. Wyroslo pokolenie troglodytów, które reaguje jedynie na dźwięk smartfona i wrzask z trybun stadionu sportowego. Nie ma więc co się dziwić, ze mamy, jak mamy. I jeszcze długo, obawiam się, mieć będziemy.

To tylko wina opozycji. Partia rządząca to wielka porażka, ale jeszcze większą jest opozycja sejmowa. Schetyna to tylko aparatczyk partyjny nie ma w sobie krzty charyzmy. Nie porwie tłumów jak Donald Tusk. PO osiądzie na 15 % i tak będzie wegetować bo brak jej lidera klasy Tuska z taką wizją i charyzmą. Z kolei Ryszard Petru zbłaźnił się tym swoim światełkiem w tunelu, teraz wysłał list do Kaczyńskiego, na który ten odpowie zapewne salwą śmiechu o ile go w ogóle przeczyta, a nie wyrzuci nieotwartej koperty do kosza. Nowoczesna jak na razie też nie ma szans na przebicie poparciem PiS. Co do lewicy myślę, że Razem prędzej czy później przebije próg wyborczy wreszcie zaczęli być widoczni po wyborach. Najpierw TK, teraz aborcja. Spokojnie za jakiś będą mieli powyżej 5 %, nawet był jeden sondaż niedawno, w którym uzyskali 5 %. Mogą zebrać głosy tych ludzi, którzy są przeciwko PiS, a nie po drodze im z KOD. Dla wielu ludzi to autentyczna partia, która powstała samodzielnie od podstaw, nie ma tam żadnych zawodowych polityków są tylko lewicowi ideowcy. Także spokojnie za jakiś czas na dobre przekroczą próg wyborczy, a niemal na pewno wejdą w 2019 r. do Sejmu.

No, podziwiam właśnie, Pani Kamilo. ;-) Ale do rzeczy. Przeczytałem z dużym zainteresowaniem. Mam w zasadzie jedną tylko uwagę. Momentami miałem wrażenie, że Autor pisze trochę pod założoną tezę, dopasowując opisywane zjawiska. Szczególnie przejawia się to w ustawieniu stron opisywanego "sporu". Mocno naciągane jest bowiem opisywanie KOD-u jako środowiska lewicowego. Owszem, są w tym środowisku (jeśli można tu w ogóle użyć tego słowa) też ludzie określający siebie jako lewicowcy, zwykle dodając uściślenie "liberalni", jak choćby przywołana tu Agata Bielik-Robson, ale o stosunku tego tłumu (z całą dla niego sympatią - sam brałem zresztą udział w większości manifestacji KOD-u), do lewicy świadczyła jego reakcja na wystąpienie, czy raczej jego próbę, na marszu pt. My, Naród, przedstawicieli lewicowej partii Zielonych, którzy chcieli przypomnieć o istnieniu spraw dotąd w Polsce nie załatwionych, a będących źródłem poczucia wykluczenia i frustracji sporej części społeczeństwa. Tłum nie życzył sobie tej lewicowej narracji. Dokładnie tak samo jest w moim środowisku, cząstkę owego tłumu ochoczo stanowiącego. W dodatku, tłumu wspieranego, równie skrupulatnie, przez polityków oficjalnej opozycji, którzy z lewicowością niewiele mają wspólnego. Moim zdaniem zestawienie KOD-u i Partii Razem, jako alternatywy lewicowe, jest sztuczne. Można porównywać ich metody i filozofię działania, ale na innej podstawie, myślę. Ale ogólnie, bardzo ciekawe rozważania. Pozdrawiam Autora

To takie trochę zaklinanie rzeczywistości. Wiadomo, ze "Razem" nie pisze się na wspólne z KOD-em marsze, a jeżeli nawet zjawiają się tam "lewaki", to z potrzeby serca. Uwazam, ze poki zagraza nam jako krajowi smiertelne niebezpieczeństwo, wszystkie rece powinny znaleźć się na pokładzie. Nieoczekiwanie dla siebie znalazłam się w grupie towarzyskiej bardzo na lewo...ja - katoliczka, nieprzyjaciółka osobista papieża Franciszka (nie mówiąc o takich heretykach, jak pan Lemański:)), niemniej przekonana, ze nic dziś nie jest ważniejsze niż wykopanie milosciwie nam panującej junty, póki nie zacznie działac właśnie organizowana oprycznina ministra Macierewicza. A tymczasem pan Petru, na którego głosowałam (niech by mnie drzwi scisneły), pisuje listy milosne do Prezesa Oby Żył Wiecznie.

Ja za to zawsze z sympatią większą do lewicowej młodzieży podchodzę niż do młodych liberałów czy koserwatystów, o nacjonalistach nawet nie wspominając. I naturalnie wspieram te dzieciaki z Razem, bo ufam, że prawdziwa socjaldemokracja z nich wyrośnie, a tej w Polsce bardzo mi od dawna brakuje. A Franciszka bardzo lubię, i mu kibicuję, podobnie jak naszemu kochanemu Tygodnikowi, który oby żył jak najdłużej! :-)

W Polsce nie ma realnie liczącej się prawicy (to co się pod prawicę podszywa to jakaś kato-bolszewia, a nie prawica) to nie widzę powodu by jakaś lewica realnie licząca się miała być, taki kraj, takie czasy.

TUSKU WRACAJ NA OJCZYZNY ŁONO!

Proszę człowieka nie namawiać do powrotu w sytuacji, gdy tu na niego czeka pluton egzekucyjny, ewentualnie stryczek

ewentualnie pluton błaznów

Bardzo rzeczowy, przenikliwy, merytoryczny artykuł moim zdaniem. Wskazuje na słabości KOD-u i powody, dla których poparcie dla PiS pozostaje na tym samym poziomie - nie ma nadal alternatywy. Prawica prawdziwa to moim zdaniem Petru, nie światopoglądowo, ale u nas prawica światopoglądowa nie ma podstaw.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]