Cieknące wiadro w atmosferze

Trzydzieści lat temu weszły w życie międzynarodowe ustalenia dotyczące walki z dziurą ozonową. Wtedy groźba globalnej katastrofy została zażegnana.

Reklama

Cieknące wiadro w atmosferze

Cieknące wiadro w atmosferze

26.08.2019
Czyta się kilka minut
Trzydzieści lat temu weszły w życie międzynarodowe ustalenia dotyczące walki z dziurą ozonową. Wtedy groźba globalnej katastrofy została zażegnana.
Przygotowanie do startu balonu ­meteorologicznego służącego pomiarom dziury ozonowej, Szwecja, 1989 r. / SHEPARD SHERBELL / CORBIS / GETTY IMAGES
T

Thomas Midgley Jr. – autor ponad stu patentów – chciał swoimi wynalazkami pomóc ludzkości. Jednak po śmierci został okrzyknięty „najbardziej pechowym wynalazcą” i „naukowcem, który prawie zniszczył planetę”. Gdy pod koniec lat 20. XX wieku kierował zespołem, który miał rozwiązać problem wykorzystania toksycznych środków w ówczesnych chłodniach, na koncie miał już ważne osiągnięcie. Kilka lat wcześniej odkrył, że dodanie tetraetyloołowiu do benzyny zapobiega nieprawidłowemu spalaniu paliwa w silniku samochodów. Stworzona w ten sposób etylina przez następne dziesięciolecia była podstawowym paliwem, emitując na całym świecie ogromne ilości toksycznego ołowiu do atmosfery.

Tym razem zespół Midgleya Jr. szukał substancji pozbawionej smaku, koloru, zapachu, a przy tym nietoksycznej i niełatwopalnej. Po kilku latach prac udało im się zsyntetyzować dichlorodifluorometan, który...

11177

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]