Reklama

TP Historia - 85.Boniecki

Busikiem, gdzie kolej nie sięga

Busikiem, gdzie kolej nie sięga

27.05.2019
Czyta się kilka minut
„Tam z tyłu jest miejsce” albo: „Ja tu też wysiadam” – te zdania, powtarzane w wąskich przejściach używanych fordów transitów, na trwałe zapisały się na ścieżce dźwiękowej polskiego przełomu tysiącleci.
Dworzec dla busów założony przez właścicieli kilku firm budowlanych. Limanowa, lipiec 2013 r. MICHAŁ ŁEPECKI / AGENCJA GAZETA
W

W pierwszych latach transformacji prywatni przewoźnicy szturmem zdobyli rynek. Polska odmiana wschodnich marszrutek okazała się szybsza i tańsza od autobusów, a przede wszystkim zabierała pasażerów tam, gdzie stare autosany Państwowej Komunikacji Samochodowej (w późniejszych latach podzielonej na mniejsze przedsiębiorstwa, dziś w większości upadłe) tylko likwidowały kursy. „Busiarze” stosowali też model biznesowy łudząco podobny do tanich linii lotniczych – jeździli tylko tam, dokąd się opłacało, ciasno montowali siodełka, aby pomieścić więcej pasażerów, i rzadko przyjmowali ich skargi. Gdzieniegdzie, jak na trasach z Zakopanego do tatrzańskich dolin, prowadziło to do patologii i zawiązywania się silnego busiarskiego lobby. Jednak w busach nie było klasy premium i economy, wszyscy podróżowali równi. W tym być może ostatnim tak demokratycznym środku transportu zbiorowego niepodzielnie...

1374

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]