Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Bezimienny rzecznik praw dziecka

Bezimienny rzecznik praw dziecka

19.11.2018
Czyta się kilka minut
Mikołaj Pawlak, kolejny kandydat PiS na RPD – po Sabinie Zalewskiej, która zrezygnowała za sprawą publikacji „TP”, i Agnieszce Dudzińskiej, którą odrzucił Senat – nie jest szeroko znany jako obrońca praw dzieci. Na ich rzecz pracował przez ostatnie dwa lata jako dyrektor Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w resorcie sprawiedliwości.
Mikołaj Pawlak, wrzesień 2016 r. / Fot.Szymczak Krzysztof / POLSKA PRESS
Mikołaj Pawlak, wrzesień 2016 r. / Fot.Szymczak Krzysztof / POLSKA PRESS
N

Naszym kandydatem jest pan Michał Pawlak” – powiedziała podczas prasowego briefingu rzeczniczka PiS Beata Mazurek, myląc imię kandydata własnej partii na Rzecznika Praw Dziecka. Mikołaj Pawlak musiał też być bliżej nieznany mediom, z których wiele powtórzyło błąd (do dziś niektóre – np. strona tygodnika „Do Rzeczy” – upierają się przy wersji rzeczniczki). Kolejny kandydat PiS na RPD – po Sabinie Zalewskiej, która zrezygnowała za sprawą publikacji „TP”, i Agnieszce Dudzińskiej, którą odrzucił Senat – nie jest też szeroko znany jako obrońca praw dzieci. Na ich rzecz pracował przez ostatnie dwa lata jako dyrektor Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w resorcie sprawiedliwości (nadzorował m.in. pracę sądów rodzinnych, zakładów poprawczych, odpowiadał za system pomocy pokrzywdzonym, w tym dzieciom). Wcześniej Pawlak (magister prawa z KUL) był adwokatem przy sądach kościelnych w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństw i prowadził prywatną praktykę. Parlamentarzyści, którzy zdecydują o jego losie, będą się więc musieli natrudzić, by wykazać spełnienie wymogów formalnych. Ustawa o RPD mówi o co najmniej 5-letnim doświadczeniu „w pracy z dziećmi lub na ich rzecz”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Faktyczne przygotowany merytorycznie do tej funkcji. kolejny misiewicz? Czy radca prawny z Częstochowy? Chociaż, w tym przypadku to na jedno wychodzi (myślę o tym "radcy"). A dzieciaki z niepełnosprawnościami wyganiana do domów ze szkół (psują obraz pani Zalewskiej?). I kto się za nie wstawi? pan prezes?

i wszystko jasne, do tego Chrzanowski, Glapiński, Kowalczyk, Kamiński - Z G R O Z A

Chłopcy pisowcy od przejęcia władzy ostro doją naszą kasę. Pan prezes nic o tym nie wie, według słów ani mazurek. Czy pan prezes wie o czymś w ogóle? W normalnym, demokratycznym kraju już siedzieliby na ławie oskarżonych. U nas ukręca się łeb sprawie. Tak jak w sprawie SKOK-ów czy też pięciuset milionów euro które nasz światły pan minister od kultury podarował księciu w Luksemburgu. Urzędników KNF badających sprawę przejęcia forsy ze SKOK-ów przez senatora B. ucisza się zwalniając ich, forsa podarowana przez pana ministra jest uciszona. Pan prezes o niczym nie wie. W takim razie pytam: o czym wie pan prezes?

cos tam jednak prezes wie - miedzy innymi, kiedy jego slugusy przytargaja zwirek dla kota. A tak na serio, marsze z bialymi rozami niewiele zdzialaly. Nie tak nalezalo zabrac sie za obrone demokracji. Cos mi sie wydaje, ze czasy komuny szybciej powroca niz sie wszyscy spodziewaja.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]