Kuria ogłosiła, że nie otrzymała dotychczas żadnego zgłoszenia, wobec czego nie ma podstaw do działania.
Nie jest to prawda – zgodnie z przepisami kościelnymi do rozpoczęcia dochodzenia wystarczy „prawdopodobna wiadomość o przestępstwie”, a taką jest artykuł prasowy. Abp Głódź podczas pasterki stwierdził jednak, że to środowiska wrogie Kościołowi atakują byłego kapelana Solidarności. Dał w ten sposób do zrozumienia, że nie zamierza wyjaśnić sprawy.
Metropolita gdański należy do biskupów, którzy uważają problem pedofilii za wyolbrzymiany. Poza tym ma jeszcze tylko 20 miesięcy do emerytury i zapewne nie chce zrażać do siebie bliskiego także i jemu środowiska broniącego ks. Jankowskiego.
Naiwnością jest jednak uważać, że problem uda się przeczekać. Organizatorzy protestów pod pomnikiem ks. Jankowskiego zapowiedzieli, że będą spotykać się 13. dnia każdego miesiąca. A bezradny do tej pory wobec abp. Głódzia przewodniczący Episkopatu może otrzymać specjalne uprawnienia od Franciszka na lutowym spotkaniu w Watykanie w sprawie pedofilii. Papieża bowiem irytują biskupi bagatelizujący ten problem. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.











