Reklama

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla czasopism kulturalnych) powrócił do zawodu – najpierw jako redaktor pierwszego internetowego tygodnika książkowego „Latarnik”, potem na krótko jako dziennikarz działu kultury „Gazety Wyborczej”. W latach 2001-4 redaktor działu angielskiego w tygodniku „Forum”. Koordynował następnie pracę redakcji portalu Onet.pl. W latach 2007-11 był zastępcą redaktora dodatku „Plus minus” do „Rzeczpospolitej”. Od 2012 należy do zespołu redakcyjnego dwumiesięcznika „Magazyn Wino”. Od 2011 regularnie obecny na łamach „TP” jako autor tekstów dotyczących polityki oraz mód i obyczajów żywieniowych. Od 2015 roku stały felietonista kulinarny.

Od 1 stycznia 2018 szef działu krajowego "Tygodnika Powszechnego".

Artykuły

23.05.2015
Piemont: z jednej strony kolosalny skansen winogrodniczy, pełen przedziwnych szczepów o nazwach czasem wdzięcznych, jak „noga kuropatwy” czy „objucz osła”. Z drugiej zaś młodość i przygoda...
18.05.2015
Zginęło w pamięci, przytłoczone slajdowiskiem późniejszych obrazów, ale przypomnę wam, co ujrzeliście, skręcając z bocznej uliczki w via della Conciliazione, by po raz pierwszy stanąć przed...
08.05.2015
Aisz. Kto tak pięknie woła na chleb, jest mi bratem.
02.05.2015
Zgoda, państwo nie może być dziadowskie. Ale co w tym dziadowskiego, że podsekretarz stanu dojedzie do pracy komunikacją miejską?
02.05.2015
Maj jest miesiącem wyczerpującej antycypacji przyjemności, które mają zaraz nastąpić.
26.04.2015
Nareszcie wynagrodzę wszystkim cierpliwość, z jaką znoszą od roku moje filozofowanie za pomocą szczerbatego widelca.
19.04.2015
Państwo próbuje reglamentować czynność tak oczywistą w swej arcyludzkiej prostocie, że prościej jest chyba tylko rodzić się i umrzeć.
12.04.2015
Zapaliły się światła i nagle okazało się, że trafiłem na zlot drwali.
11.04.2015
Jan Sowa, socjolog i publicysta: Mam pomysł na rzeczpospolitą, która daje obywatelkom i obywatelom możliwości skutecznego działania. To coś, co obiecują liberałowie, ale później robią...
04.04.2015
Wpuściłem raz do kuchni ekipę z kolorowego pisma.

Strony