Reklama

Dziennikarka działów: kultura i reportaż.  Absolwentka filmoznawstwa UJ. Współautorka książek „Panorama kina najnowszego. 1980–1995. Leksykon” oraz „Lektury na ekranie, czyli mały leksykon adaptacji filmowych”. Autorka książek „Rak po polsku” i biografii Jerzego Pilcha „Pilch w sensie ścisłym”.

Artykuły

09.09.2019
Piotr Popik, neuropsychofarmakolog: Zdolność do nicnierobienia, z pozoru będąca stratą czasu, ma działanie ochronne dla mózgu. Sprząta umysł i w tym sensie bywa twórcza.
30.07.2019
EWA LIPSKA, poetka: Miłość kojarzy mi się z meteorologią. To słowo znaczy po grecku „unoszący się w powietrzu”. W miłości jest podobnie. Wszystko zależy od pogody uczuć.
08.07.2019
Katarzyna Turzańska, lekarz: Średnia długość życia znacznie się wydłuża. I nie chodzi o to, by brać garściami tabletki dla przetrwania czasu, kiedy jesteśmy mniej sprawni, lecz o to, by...
01.07.2019
Urszula Zajączkowska, botaniczka i poetka: Dlaczego człowiek odpoczywa patrząc na zieleń? Bo w niej siedzieliśmy miliony lat. Dlaczego znaki „stop” są czerwone? Bo mamy wypalone w głowach,...
24.06.2019
Matka idąc do więzienia mówi córce: „Wrócę za dwa lata”. Ale dla dziecka czas jest rzeczą niepojętą.
17.06.2019
TERESA BUDZISZ-KRZYŻANOWSKA, aktorka: Chodziłam niezgrabnie, ale Holoubek uspokajał, że ludzie zwracają uwagę na ręce. Wymachiwałam nimi, żeby złapać równowagę. Kule odkładałam za kulisami...
27.05.2019
Piotr Górny, czyli donGURALesko, raper: Żeby się wyróżnić, zakosiłem bratu żółty czepek pływacki i uparcie w nim chodziłem. To był mój pomysł na odgrodzenie się od otaczającej mnie szarówki...
15.04.2019
Jagoda Szelc, reżyserka: Nauczyłam się mówić „nie”. To trudne słowo. Szczególnie dla kobiet. Nie umiałam wyznaczać granic, bo nie chciałam kogoś zranić.
15.04.2019
DANUTA WAŁĘSA: Mąż mi mówi, że się zbuntowałam. Ale przecież to nie było na zasadzie, że ja chciałam, by wszystko było po mojemu, tylko byśmy ustalili zasady i zostali partnerami.
08.04.2019
MARIA KONWICKA, graficzka: Po śmierci mamy nie wolno było zamykać drzwi do jej pokoju, miały być ciągle uchylone. Kiedy ojciec przechodził korytarzem, to zawsze mamę pozdrawiał.

Strony