Reklama

Dziennikarz, wychowanek „Życia Warszawy”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Autor krajoznawczego zbioru esejów „Hajstry. Krajobraz bocznych dróg” (Wyd. Czarne 2017), za który nominowano go do Nagrody Literackiej m.st. Warszawy oraz Travelera „National Geographic Polska”. Finalista Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej za najlepszy wywiad prasowy. Zawodowo zajmuje się m.in. przyrodą, literaturą oraz wszystkim tym, co zdarza się na styku tych dziedzin.

Artykuły

Wyspy Republiki Kiribati na Oceanie Spokojnym mogą zostać zalane. Poziom wody podnosi się co roku o prawie 1,5 cm. Powoli ginie roślinność, słona woda wdziera się w głąb. Tu wioska Eita na wyspie Tarawa we wrześniu 2015 r. /  JONAS GRATZER / GETTY IMAGES
15.10.2018
Ewa Bińczyk, filozofka: Mówienie, że na ratowanie Ziemi jest już za późno, paraliżuje. A my nie potrzebujemy wehikułów czasu ani geoinżynierii. Mamy opracowane proste rozwiązania. Musimy...
24.09.2018
ARKADIUSZ SZARANIEC, edukator przyrodniczy i pisarz: Rzeki to żywe archiwa. Są jak zdziczałe sady. Właściciele dawno nie żyją, gospodarstwa nie ma, a sad istnieje i owocuje. Zachowuje...
03.09.2018
Ścieżka, którą ruszamy na spacer, jest biała jak śnieg od kredy. Przez wieki użytkowania stała się wąwozem. Chodzimy po drogach wytyczonych setki albo i tysiące lat temu.
23.07.2018
Jurek Kowalczyk, pszczelarz: Kiedyś znalazłem w ulu pyszną spadź jodłową. Laborantka myślała, że przywiozłem ją ze świętokrzyskiego, a to było stąd, z cmentarzy na Powązkach.
26.06.2018
TOMASZ SKRZYDŁOWSKI, leśnik i edukator: Najlepszy wskaźnik tego, czy krajobraz jest naturalny, to kozy. Jak są kozy – to lipa.
18.06.2018
Stan zdrowia Bałtyku zależy w dużej mierze od mieszkańców jego zlewni. Połowa z nich to Polacy.
Fot. Pixabay.com
11.06.2018
Pierwsze dwie znaleziono pod koniec maja na plaży w Gdyni. Obie miały przywiązane do szyi cegły. Dwóm kolejnym ktoś rozpruł brzuchy, a piątej roztrzaskał czaszkę.
07.05.2018
To wielki sukces, że uratowaliśmy polskiego łosia po wojnie. Na zachodzie Europy łosia nie ma wcale. Niemcy uwierzyli w kłamliwy stereotyp, że albo łoś, albo las.
10.04.2018
ANDRZEJ KRUSZEWICZ, dyrektor warszawskiego ZOO: Osiołek nie zakładał związku zawodowego, nie miał roszczeń płacowych. Wystarczyło trochę siana i wody, by dwanaście godzin zasuwał w kieracie.
26.03.2018
Przeciętny obywatel nie odróżnia zawodowca od ochotnika. To zresztą nieistotne, o ile pomoc nadchodzi odpowiednio szybko.

Strony