Reklama

Ameryka a Dziaders

Ameryka a Dziaders

16.11.2020
Czyta się kilka minut
To zuchwałość i wystawienie się na sztych od zalęknionych o całość świata, ale wypada się dziś wreszcie przyznać, że wybory w Ameryce miały dla nas sens z jednego powodu – by móc poprzyglądać się aktywności polskiej prawicy.
R

Rzecz jasna, reakcje jakichś egzotycznych odłamów lewicy też były świetne, z pogranicza Drogi Mlecznej, ale to jednak komentarze prawicy, gdy tylko dotyczą wydarzeń zagranicznych, są atrakcją nie z tej ziemi. To znaczy z tej, ale jednak nie z tej. Prawica polska podczas każdych wyborów w Ameryce wchodzi w apogeum autoprezentacji i udowadniania polskiej publiczności, jakoby była światowym ośrodkiem jakichś amerykańskich, republikańskich w dodatku, wartości. Ludowe podania mieszają się tu bardzo swobodnie z referatami dla bardziej wymagających, a wspomagane są te opowieści zeznaniami tzw. naocznych świadków, którzy w Ameryce byli, jeździli tam samochodem z napędem na cztery koła, odwiedzili ranczo, jedli kiełbasę myśliwską, byli tam profesorami i widzieli Manhattan, albo coś w tym stylu. Jest tak, bo – to mniemanie – świat prostych amerykańskich mitów jest chyba wciąż najważniejszym...

4162

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wydaje mi się, że podziału na prawicę, lewicę, centrum są dziś zupełnie nie na miejscu. To podział zupełnie przestarzały i nieadekwatny do specyficznych, co tu dużo kryć naszych uwarunkowań politycznych. Nie przypadł mi do gustu też "dziaders", pewne rzeczy po imieniu lepiej nazywać, Sądzę, że zwyczajne zakompleksione dziady nami rządzą, które w sposób perfidny posiłkują się kilkoma prymitywnymi babsztylami, traktując je mocno przedmiotowo. Inna sprawa czy to tym babom schlebia czy przeszkadza, nie moja sprawa. Sugerowaną w tekście prawicę, postrzegam jako element konserwatywny, czerpiący inspiracje z aparatu politycznego PZPR. Ten aparat co prawda kolaborował z Kościołem, ale oficjalnie był przeciw, to jednak drobny szczegół. To co różni tych dzisiejszych sekretarzy od tych tamtejszych, to szeroko rozumiany poziom. Dzisiejsza konserwa w zasadzie nic sobą nie prezentuje i to jest ta zła wiadomość dla nas obywateli, może nawet bardzo zła.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]