Reklama

A my dalej na kanapie

A my dalej na kanapie

02.10.2016
Czyta się kilka minut
Pamiętacie? Dwa miesiące temu przyjechał do nas papież Franciszek. To były Światowe Dni Młodzieży, ale mówił do nas wszystkich. Ilu z nas „wstało i poszło”?
Papież Franciszek, Kraków, 31 lipca 2016 r. Fot. Jacek Taran dla „TP”
M

Można się zastanawiać, czy Światowe Dni Młodzieży będą pamiętane i wpłyną na bieg wydarzeń w naszym kraju, jak np. pierwsza wizyta Jana Pawła II. Oczywiście, inaczej zapisały się one w pamięci tych, którzy w jakimś przynajmniej stopniu w nich uczestniczyli, inaczej w pamięci tych, którzy „uciekli” z Krakowa, Warszawy i innych miast wybranych na spotkania z uczestnikami. Inaczej w pamięci życzliwych, inaczej tych, których drażniły i którzy się nimi nie interesowali.

Dla tych, którzy mieli osobisty kontakt z przybywającą do Polski młodzieżą i z papieżem Franciszkiem, te dni były doświadczeniem rodziny ludzkiej z uświadomieniem sobie jej cierpień i dramatycznych podziałów. „Jesteśmy dziećmi narodów, które być może spierają się z powodu różnych konfliktów, a nawet wręcz są w stanie wojny” – mówił papież. Dzięki spotkaniu dramatyczne wydarzenia nie były już „czymś anonimowym, jakąś...

12951

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wezwanie do "wstania z kanapy" było skutkiem słabego rozeznania Jego Światobliwosci w sytuacji w Polsce, jak też wyrazem charakterystycznego dla tego papieża pustosłowia, do którego należy również m. in. nieustanne wzywanie do ubóstwa. Nie ruszyliśmy się z kanapy, ponieważ nigdy na niej nie siedzieliśmy.

a w ogóle co to jest kanapa? :D

...czyli w globalnym układzie społecznym pasożyt-ofiara, załapać się do grona tych pierwszych. Ale uwaga: to uprzywilejowane grono jest b. wąskie i panuje w nim zasada braku zasad, poza zasadą własnej korzyści(coraz większa kanapa i coraz liczniejsza obsługa stanu kanapy)

kanapa to kółko polityczne :) Pozdrawiam.

Szanowna Pani raczy żartować. Papież zaczął przecież od siebie. Nawet media były tym zaskoczone a to jest rzadkie. A czy ten impuls rozejdzie się szeroko wśród hierarchii i maluczkich to już inna sprawa :) Pozdrawiam.

Szanowny Pan raczy zartować. Noszenie butów czarnych w miejsce czerwonych raczej nie obniza ich ceny, zwłaszcza, ze papieskie buty sa ortopedyczne, gdyż obecny papież ma kłopoty z kośćcem (kręgosłup lub stopy). Jego kaprys mieszkania poza apartamentem papieskim, specjalnie przystosowanym do ochrony tak ważnej osobistości, a zwłaszcza jedzenie w stołówce Domu św. Marty generuje wielkie koszty przeznaczone na dodatkowa ochronę. Słyszałam od znajomej zakonnicy mieszkającej w Watykanie, jaki cyrk odbywa się w związku ze zblizajaca się pora odwiedzin Franciszka w stołówce: wpadają ochroniarze, wyrzucają pół sali, tworza kordon, za którym zbliza się do stołu Pontifex Maximus, który ubóstwia latynoamerykańskim zwyczajem tandetne widowiska dla gawiedzi. Najwyraźniej są osoby, które "kupują" te tandetę. Jako odtrutkę na papieskie pustosłowie polecam fragment Sonetu Krasińskiego: Nic nie spychać nigdy w dół, lecz do coraz wyższych kół iść przez drugich podnoszenie.

Jedno drugiemu nie przeczy: Franciszek swoimi decyzjami chce przywrócić papiestwo do normalności - odejść od naleciałości, gdy papież miał być najwyższym władcą świata chrześcijańskiego - z całą gamą średniowiecznych symboli i atrybutów władzy. Po co nosić jakieś fikuśne buty, skoro można normalne? Po co mieszkać w pałacu, jak się jest starym człowiekiem bez wielkiego majątku, wielkiej rodziny i nie chce się izolować od świata? Po co zaznaczać samochodami, że się jest "lepszym"? Władza papieska przecież nie jest z tego świata i równie dobrze może być sprawowana w łachmanach (Jezusowi, jako Bogu taki ubiór też nie uwłaczał). Inną sprawą jest olbrzymie przewrażliwienie na punkcie bezpieczeństwa. Żyjemy w świecie, który drży z przerażenia przed możliwymi wypadkami, napadami, zamachami. Drugi człowiek to potencjalny złodziej lub terrorysta - to w sumie jest chore. Niestety papież pewnie nie jest w stanie na to wpływać i procedury bezpieczeństwa są jakie są. Ale ma ogromnego plusa za walkę o wprowadzenie normalności i próbę pozostania człowiekiem, a nie "wielką osobistością", dla której niezbędny jest armia ochroniarzy. I tak, to są gesty i symbole. Ale są one konieczne, chrześcijanie ich potrzebują. Choćby jako przykładu, że warto się starać być lepszym, skromniejszym, życzliwszym i bardziej pomocnym wobec bliźniego. A najlepsze są przykłady z góry ;)

A ja razem z przyjaciółmi z pracy - wstaliśmy! Organizujemy wspólne wyjście do Domu Starców - chcemy ich poprosić o rady dot. lepszego życia - w końcu jak mówił Franciszek - to oni mają mądrość życiową. I jak nam to napiszą to my dla nich koncert zorganizujemy i posiedzimy z nimi i pogadamy. A co! ;) To nic nie kosztuje - tylko trzeba wstać z kanapy! Albo aż wstać :)

Gratulacje. bardzo mi się podoba. Tyko proszę powiedzieć, na jednym razie się skończy, czy będziecie państwo kontynuować? Bo ja pamiętam, na 2 tygodnie przed przyjazdem Papieża nasi hierarchowie, z wielką pompą ogłosili ideę "Korytarzy Humanitarnych" dla uchodźców. Papież wyjechał, jakoś korytarzy nie widać. Za to dowiedzieliśmy się o sensacyjnym odkryciu Hosera w kwestii gwałconych kobiet. Oczywiście jako dowiedziony pewnik. To tylko tak, w kwestii naszych, Polaków, zapałów i inicjatyw.

Wprawdzie jeszcze nie mieszkam w domu starców, mimo to mogę Szanownemu Panu od reki podać przepis na udane zycie. I może Pan w związku z tym pozostać na kanapie, lepiej się słucha. Zreszta kanapa, to bardzo miły element dobrego zycia:)))

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]