Reklama

Dni, gdy odchodził Jan Paweł II

Dni, gdy odchodził Jan Paweł II

02.04.2015
Czyta się kilka minut
Przeczytaj teksty sprzed dekady: Hennelowa, ks. Boniecki, ks. Ryś, Poniewierski, Zając i reporterzy "TP".
Okładka Tygodnika Powszechnego 15/2005
P

Przedstawiamy wybór tekstów z "Tygodnika Powszechnego" 15 i 16 / 2005 - wydań, w których żegnaliśmy Jana Pawła II. Ks. Adam Boniecki, podsumowuje w nich pontyfikat Papieża - Polaka, ks. Grzegorz Ryś, dziś biskup i autor rubryki "Okruchy Słowa" na łamach "TP", pisze o wielkich papieskich gestach przeprosin, Józefa Hennelowa wspomina pielgrzymki do kraju, a Janusz Poniewierski szkicuje duchowy rodowód Jana Pawła II. Zaś reporterzy "Tygodnika" towarzyszyli w tych dniach ludziom żegnającym Jana Pawła II w polskich miastach, na Podhalu i w Watykanie.

Okładka Tygodnika Powszechnego 15/2005
Okładka Tygodnika Powszechnego 15/2005 / fot. Pier Paolo Cito

Autorem ikonicznej okładki numeru 15/2005 jest fotoreporter Associated Press Pier Paolo Cito. Tak opowiadał o nim "Tygodnikowi": "To zdjęcie zostało zrobione 14 marca 1999, w czasie wizyty Papieża w małym kościele św. Mateusza na obrzeżach Rzymu. Czekając na spotkanie z wiernymi, medytował. Od razu zauważyłem piękny promień światła padający z okna, jednak był on w pewnej odległości od Jana Pawła II. Czekałem z nadzieją, że światło przesunie się i oświetli Jego postać. Po dwóch imnutach promień objął ją. Robiłem zdjęcia Papieża od sześciu lat, od chwili mojej przeprowadzki z południowych Włoch do Rzymu. Z upływem czasu to zajęcie stawało się dla mnie coraz ważniejsze - nie tylko z zawodowych, ale także z osobistych powodów. Mój ojciec był w tym samym wieku, co Jan Paweł II. Dwa lata temu zachorował, był coraz bardziej chory. Nie widywaliśmy się zbyt często, ale patrząc przez obiektyw na twarz Papieża, na jego cierpienie, widziałem cierpienie mojego ojca. Miesiąc temu ojciec zmarł. Papież był dla mnie tym, który przeżył. Widząc go w tym ostatnim miesiącu, za każdym razem myślałem o ojcu. Stał się niemal członkiem mojej rodziny, kimś, kogo cierpienie sam potrafiłem odczuć. Był nie tylko symbolem religijnym, ale bliskim człowiekiem".

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

byl jeszcze z nami. "Gdym odchodził z tego świata poleciłem Wam, aby brat miłował brata.../ To swego rodzaju posłanie w jakimś stopniu każdy z nas wcielał w życie.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]